Reklama

Jan Borysewicz rozrabia

Podczas imprezy w jednym z warszawskich klubów Jan Borysewicz, gitarzysta Lady Pank, znów pokazał jak mocno "rockandrollowo" potrafi się bawić. W efekcie doszło do szarpaniny z jednym z gości.

W klubie Live odbyła się prezentacja sukni balowej Miss Polski 2009 autorstwa Ewy Szabatin. Wśród gości znaleźli się m.in. Rafał Maserak, uczestnik "Tańca z gwiazdami" Michał Kwiatkowski i Jan Borysewicz.

Reklama

Muzykowi towarzyszyły dwie panie. "Fakt" informuje, że Borysewicz wszedł do klubu "rozanielony, w znakomitym nastroju". Agencje opublikowały zdjęcia całującego się rockmana z jedną z jego towarzyszek.

Podczas pląsów na parkiecie postanowił się zaprzyjaźnić z kolejną dziewczyną.

"A że przy okazji wkładał jej ręce pod sukienkę? Cóż, dobre maniery się ma bądź nie..." - komentuje oburzony "Fakt".

Przed opuszczeniem klubu Borysewicz porwał z baru butelkę whisky. Informatorzy "Faktu" twierdzą, że wypił ją do dna, lecz nie zamierzał zapłacić za alkohol. Wówczas gitarzystę próbował zatrzymać jeden z gości, znajomy właściciela. Doszło do szarpaniny, a wzburzony Borysewicz rzucił mocną wiązankę. W końcu muzyk został wyrzucony z klubu.

INTERIA.PL/Fakt

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: gitarzysta | Lady Pank | Jan Bo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama