Glen Hansard zginął rano 29 lipca po wypadku motocyklowym w Lucan w północnej części Dublina. W jednym z tamtejszych pubów regularnie występował dla lokalnej społeczności, z którą był związany od najmłodszych lat. Wokalista i muzyk miał 56 lat.
Śmierć Glena Hansarda poruszyła miliony wrażliwców na całym świecie. Szczególnie mocno żałobę przeżywa Irlandia.
Pogrzeb Glena Hansarda. Irlandia pogrążona w żałobie
"Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki" - tymi słowami z Ewangelii św. Jana rozpoczęła się pożegnalna msza św. w katedrze św. Patryka w Dublinie.
W uroczystościach wzięły udział gwiazdy przede wszystkim irlandzkiej sceny muzycznej, jak m.in. Bono i The Edge (U2), Imelda May, Hozier, Lisa Hannigan, BP Fallon, Mundy, Damien Dempsey i Gerry Fish, a także Eddie Vedder (wokalista Pearl Jam), John Carney (reżyser filmu "Once", w którym główne role zagrali Glen Hansard i Marketa Irglova), Gerry Adams (były przywódca Sinn Féin) i przedstawiciele najwyższych władz Irlandii. Tłumy fanów zgromadziły się również przed katedrą (ceremonia była transmitowana na telebimach, a także online).

Przed rozpoczęciem gitarę przyniósł Colm Mac Con Iomaire, muzyk grupy The Frames, który wspierał Glena również w The Swell Season. To on w duecie z Liamem Ó Maonlaíem (lider Hothouse Flowers) wystąpił w świątyni. Poruszające przemówienia (m.in. żona Maire Saaritsa, młodszy brat Richard Hansard, poeta Breandáin Ó Beaglaoich) i występy jego przyjaciół zostały przyjęte oklaskami przez żałobników. Wszyscy podkreślali, że Glen Hansard był człowiekiem o wielkim sercu. Maire podziękowała Glenowi za ich wspólne życie i poszukiwania "prawdy i piękna", które znaleźli w ich synu (5-latek nie był obecny na pogrzebie).
Przejmująco wypadł duet Eddiego Veddera i Markety Irglovej w utworze "The Song of Good Hope", a także występy Gary'ego Hansarda, starszego brata Glena (w sumie miał 11 rodzeństwa), Lisy O'Neill i Damiena Dempseya. Z kolei Bono odtworzył głosówkę od Patti Smith, a potem przeczytał fragment tekstu "Beautiful Day" swojej grupy U2, wciągając żałobników do wspólnego śpiewania.
W towarzystwie śpiewów ("Forever Young" z repertuaru Boba Dylana, po który na żywo często sięgał Glen Hansard) i oklasków skromna wiklinowa trumna została wyniesiona z kościoła. Przyjaciele zostali, by zaśpiewać tradycyjną balladę irlandzką "The Auld Triangle", również nieodłącznie związaną z Hansardem. "Świętowanie życia Glena Hansarda" - taki oficjalny tytuł nosił program uroczystości. Piękny moment, piękne pożegnanie.
Po kościelnej ceremonii trumnę przewieziono na prywatną kremację i pogrzeb z udziałem najbliższych.
Członkowie najbliższej rodziny zaapelowali, by zamiast kwiatów czy prezentów przekazywać datki na rzecz organizacji Simon Community oraz Ukrainian Action. Glen Hansard zostawił żonę Maire Saaritsę i ich 5-letniego syna Christy'ego Hansarda (to jemu dedykował piosenkę "Factory Street Bells" z ostatniej płyty "Forward" duetu The Swell Season). Rodzina dzieliła życie między Dublinem a Helsinkami (Finlandia).
"Nie zobaczymy już nikogo takiego jak on!" - głosił oficjalny nekrolog w języku irlandzkim i angielskim.
Kim był Glen Hansard? Jego śmierć pogrążyła w rozpaczy miliony wrażliwców z całego świata
Lider irlandzkiej grupy The Frames szerokiej publiczności dał się poznać za sprawą występu w nakręconym minimalnym nakładem filmie "Once". Towarzyszyła mu pochodząca z Czech wokalistka i pianistka Markéta Irglova. Poznali się w 2004 r., kiedy jej rodzice na organizowany przez siebie festiwal zaprosili grupę The Frames (Irglova miała wówczas 16 lat). Podczas pracy nad "Once" ich relacja z zawodowej przekształciła się także w prywatną, jednak w 2009 r. zakończyli swój związek.
To z tego filmu pochodzi singel "Falling Slowly", który przyniósł parze Oscara za najlepszą piosenkę filmową. Razem tworzyli też duet The Swell Season, który w pierwszej dekadzie XXI wieku stworzył dwie płyty "The Swell Season" (2006) i "Strict Joy" (2009). Poza tym Hansard rozwijał swoją karierę solową. Mocno zapracowany Irlandczyk wspierał też m.in. Eddiego Veddera.
W domowym studiu Markety na Islandii (od 2012 r. mieszka w Reykiaviku, gdzie poznała producenta Sturla Míó Þórissona, za którego później wyszła - mają trójkę dzieci) powstawały nowe piosenki pod szyldem The Swell Season.
W lipcu 2025 r. ten duet wydał trzeci album "Forward". Jeszcze przed premierą tego materiału wrócili do Polski, pod koniec maja dając znakomite koncerty w Krakowie i Warszawie.
56-letni Irlandczyk angażował się w liczne akcje potrzebującym. Od lat - wspierany przez wiele innych gwiazd tamtejszej sceny - w święta Bożego Narodzenia kolędował na Grafton Street w Dublinie, a środki zebrane podczas tego wydarzenia trafiały na rzecz osób zmagających się z bezdomnością.










