Krzysztof Cugowskipopularność zdobył przede wszystkim jako wokalista grupy Budka Suflera. Od 2017 r. w działalności solowej wspiera go Zespół Mistrzów, który tworzą: Jacek Królik (gitara), Cezary Konrad (perkusja), Robert Kubiszyn (bas) i Tomasz Kałwak (instrumenty klawiszowe).
Obecnie 75-letni wokalista promuje wydaną pod koniec września 2024 r. płytę "Wiek to tylko liczba", z której pochodzą single "Panaceum", "Co za nami, co przed nami" i "Góra dół". Niemal równo z premierą albumu pojawiła się książka "Śpiewanie mnie nie męczy", przeprowadzony przez Marka Sierockiego wywiad-rzeka.
Krzysztof Cugowski ujawnia zarobki ze streamingu
"Dziś, patrząc z perspektywy lat, uważam, że po Budce Suflera, tak naprawdę, pozostaną te dwie pierwsze płyty. One są na bardzo wysokim poziomie muzycznym, nie tylko na ówczesne polskie realia. (...) Późniejsze zakręty spowodowały, że już nigdy nie wróciliśmy do tego typu poziomu. Oczywiście, były sukcesy, nikt tego nie neguje, natomiast jeżeli chodzi o czystą muzykę, to było największe nasze osiągnięcie. Jestem dumny, że brałem w tym udział" - opowiadał Cugowski w rozmowie z PAP Life.
Od ponad 10 lat wokalista na żywo nie wykonuje wielkich przebojów Budki Suflera z końcówki lat 90., gdy zespół odnosił wielkie sukcesy komercyjne - "Takie tango", "Bal wszystkich świętych" i "Piąty bieg". Wówczas grupa sprzedawała miliony egzemplarzy swoich płyt. Od tamtych czas zmienił się rynek fonograficzny - nakłady poleciały w dół, a obecnie artyści dochody czerpią z serwisów streamingowych.
W 2024 r. Spotify wypłacił polskich artystom niemal 190 mln zł, co stanowi wzrost o 22 proc. w porównaniu do roku 2023. Liczba artystów, którzy zarobili ponad 500 tys. zł, podwoiła się od 2021 r. W naszym kraju stawki wynoszą od kilku do kilkunastu groszy za 1000 odtworzeń.
W najnowszej rozmowie z Krzysztofem Stanowskim w Kanale Zero Cugowski ujawnił, że miesięcznie ze streamingu zarabia ok. 10 tys. zł. "Dobre i to. Mogłoby tego nie być, ja nie mam pretensji" - stwierdził 75-letni rockman.
Wcześniej podkreślał, że mimo niskiej emerytury (ok. 1700 zł), nie musi występować, żeby zarabiać na życie, ale koncerty wciąż sprawiają mu wiele radości.








![Zespół O.N.E. na OFF Festivalu: Jesteśmy kulą pozytywnej energii [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N5GQUE4GV542Y-C401.webp)

