Blur powstali w 1988 roku w Londynie. Czwórka muzyków - Damon Albarn, Graham Coxon, Alex James i Dave Rowntree - zaczynała od brzmień bliskich shoegaze'owi i scenie Madchester, co dobrze oddawał ich debiutancki album "Leisure". Zespół szybko jednak zaczął szukać własnego głosu, co ostatecznie zdefiniowało całą dekadę brytyjskiej muzyki.
Od britpopu do "Song 2"
Przełomem dla Blur okazał się zwrot w stronę klasycznego gitarowego grania w brytyjskim stylu, czerpiącego z twórczości The Kinks czy The Beatles. Tak powstała kultowa trylogia płytowa: "Modern Life Is Rubbish", "Parklife" oraz "The Great Escape". Sukces zespołu zbiegł się jednak w czasie z gigantyczną popularnością braci Gallagher z Oasis.
Bezpośrednią iskrą, która doprowadziła do otwartej wojny, było spotkanie w lipcu 1995 roku. Podczas imprezy świętującej sukces singla "Some Might Say" Damon Albarn postanowił podejść do braci Gallagher, by im pogratulować. W odpowiedzi usłyszał aroganckie słowa Liama: "My jesteśmy numerem jeden, a wy nie". To wydarzenie mocno uraziło lidera Blur i nakręciło machinę wyścigów obu kapel na listy przebojów.
Blur tylko chwilowo cieszyli się zwycięstwem
Otwarta konfrontacja singlowa zakończyła się na korzyść Blur - ich utwór "Country House" sprzedał się w nakładzie 274 tysięcy sztuk, pokonując "Roll With It" Oasis (216 tysięcy). Zwycięstwo było jednak mało satysfakcjonujące. Graham Coxon medialne zamieszanie kosztowało go sporo zdrowia psychicznego. Absurd całej sytuacji dobitnie podkreślił również basista Alex James, występując w telewizyjnym "Top of the Pops" w koszulce... Oasis.
W ogólnym rozrachunku to jednak bracia Gallagher wyszli na całej sytuacji lepiej. Krótko po singlowym starciu wydali ich najbardziej rozpoznawalny album "(What's the Story) Morning Glory?", który sprzedał się w Wielkiej Brytanii w nakładzie ponad 5,4 miliona egzemplarzy.
Kiedy szaleństwo na punkcie britpopu zaczęło opadać, muzycy Blur udowodnili, że potrafią zredefiniować swoją twórczość. Wydany w 1997 roku, imienny album "Blur" skierował formację w stronę bardziej surowych, indierockowych brzmień. Płyta wydała na świat potężny hit "Song 2", który zdobył globalną popularność, otwierając grupie drzwi m.in. na amerykański rynek. Co ciekawe, wspomniany przebój miał być swego rodzaju żartem - muzycy zaproponowali go jako kolejny singiel z przekonaniem, że wytwórnia go odrzuci. Tak się jednak nie stało, a kawałek poszybował na sam szczyt list przebojów. Kolejny krążek, refleksyjne i bardziej eksperymentalne "13", zyskał spore uznanie publiczności, ale też ujawnił narastające wewnątrz składu konflikty.
Powroty i rozstania
Napięcia osiągnęły punkt krytyczny przy tworzeniu zdominowanego przez elektronikę albumu "Think Tank" z 2003 roku. Z zespołu odszedł gitarzysta Graham Coxon, a formacja na kilka lat zawiesiła działalność. Damon Albarn skupił się na innych projektach (m.in. Gorillaz i The Good, the Bad & the Queen).
Muzycy potrafili jednak zostawić za sobą dawne żale. Wielki powrót nastąpił w 2009 roku, a jego zwieńczeniem był triumfalny występ na festiwalu Glastonbury. Kolejne lata zaowocowały nie tylko licznymi koncertami, ale i pracą w studiu, czego zwieńczeniem była premiera "The Magic Whip" (2015). Po ośmiu latach przerwy, w 2023 roku, ekipa Albarna raz jeszcze przypomniała o sobie wydając bardzo dobrze przyjęte "The Ballad of Darren" i grając wyprzedane koncerty na stadionie Wembley.











