Fani grupy The Cranberries mogą już zacierać ręce. Zespół po ponad 30 lat planuje wydać archiwalne nagranie z koncertu, który odbył się w 1994 roku. Do tej pory taśmy z londyńskiego klubu Astoria II były uznawane za zaginione.
The Cranberries szykują niespodziankę! Ten koncert był dla nich przełomem
"Granie w Astorii było naprawdę ekscytujące. Wróciliśmy ze Stanów Zjednoczonych i zrobiliśmy sobie trochę wolnego na święta. To był nasz pierwszy koncert w Londynie po tym, jak odnieśliśmy tak duży sukces w Ameryce. Cieszyliśmy się, widząc przed sceną kilku naszych najbardziej oddanych fanów. Myślę, że byliśmy dumni, że cała nasza ciężka praca w końcu zaczęła przynosić efekty" - wspominał przełomowy moment perkusista zespołu, Fergal Lawler.
"Tuż po zakończeniu trasy koncertowej po stadionach i wydaniu naszego debiutanckiego albumu chcieliśmy uchwycić naszą grę w bardziej kameralnym miejscu i dać wam przedsmak tego, co nas czekało w przyszłości" - czytamy w zapowiedzi opublikowanej przez grupę na Instagramie.
Na nowym krążku znajdzie się 15 kompozycji. Aż dziewięć z nich pochodzi z wydanego w 1994 roku albumu "No Need To Argue". Resztę natomiast znamy z ich debiutanckiej płyty "Everybody Else Is Doing It, So Why Can't We?" z 1992 roku. Wśród utworów znalazły się m.in. "Pretty", "Linger", "Dreams" czy Zombie".
"The Cranberries: Live At The London Astoria II, 1994" będzie pierwszym oficjalnym wydaniem tego pamiętnego dla grupy występu. Archiwalny skarb stanowi także wzruszające przypomnienie niezwykłego talentu Dolores O'Riordan, która zmarła w Londynie w 2018 roku. Nagranie ukaże się jeszcze w tym roku - 4 września.
Zobacz też:
Filmowa biografia The Beatles w ogniu krytyki. Fani nie gryzą się w język









