Coma pojawiła się w letnim programie Rockowizny w ramach festiwalowej trasy "COMA ESC". Jesienią, 13 listopada, grupa ma zagrać w łódzkiej Atlas Arenie album "Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków" w całości.
W rozmowie z "Eską Rock", Piotr Rogucki, choć nie ogłosił jeszcze konkretnego terminu premiery ani planów dotyczących pełnego albumu, dał jednak jasno do zrozumienia, że Coma zamierza wrócić do pracy nad muzyką.
"Mamy w planach coś nagrywać. Może wśród tych piosenek, które gdzieś tam przyszykujemy, znajdzie się coś mocnego" - powiedział.
Ostatnim wydawnictwem studyjnym Comy pozostaje "Sen o 7 szklankach" z 2019 roku - album zawierający nowe, rockowe wersje piosenek znanych z produkcji dla dzieci. Krążek miał premierę 15 marca 2019 roku i liczy 18 utworów. Za ostatnią autorską płytę zespołu uznaje się z kolei wydane w październiku 2017 roku "Metal Ballads vol. 1".
Od łódzkiego podziemia do najważniejszych scen
Coma powstała w Łodzi w 1998 roku. Inicjatorami zespołu byli gitarzysta Dominik Witczak i perkusista Tomasz Stasiak, znani wcześniej z grupy Ozoz; do składu dołączyli następnie basista Rafał Matuszak, wokalista Piotr Rogucki oraz gitarzysta Wojciech Grenda, którego w 2001 roku zastąpił Marcin Kobza.
Przełom nastąpił po podpisaniu kontraktu z BMG Poland w 2003 roku. Rok później ukazał się debiut "Pierwsze wyjście z mroku", nagrodzony Fryderykiem w kategorii Album Roku - Rock. Płyta przyniosła grupie ogólnopolską rozpoznawalność, a kolejne albumy - w tym "Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków", "Hipertrofia", "Czerwony album" i anglojęzyczne "Excess" - umocniły jej pozycję jako jednego z najważniejszych zespołów polskiego rocka XXI wieku.
We wrześniu 2019 roku Coma poinformowała o zawieszeniu działalności. Ostatnim akcentem tamtego etapu była trasa "Game Over", zakończona grudniowym koncertem w Łodzi. Po kilkuletniej przerwie grupa wróciła na scenę, a obecne koncerty pokazują, że historia formacji wcale nie musi kończyć się na nostalgicznych występach.











