Co dalej z powrotem Poison? Kłótnia o podział pieniędzy
Wciąż nie wiadomo, czy dojdzie do skutku rocznicowa trasa z okazji 40-lecia wydania debiutanckiej płyty Poison. Muzycy zarzucili wokaliście Bretowi Michaelsowi, że chce zgarnąć lwią część oferowanej im gaży. Jak zareagował frontman słynnej hairmetalowej grupy?

Działający od 1983 r. zespół Poison zaliczany jest do największych gwiazd glam rocka. Niektórzy ten gatunek nazywali także hair metalem, ze względu na charakterystyczne, natapirowane fryzury muzyków.
Inspirujący się twórczością Kiss, Aerosmith, Van Halen i Davida Bowiego muzycy glamrockowych formacji związani byli głównie ze sceną słynnego Sunset Strip w Los Angeles. Na początku lat 80. furorę robili tacy wykonawcy, jak m.in. Mötley Crüe, Hanoi Rocks, Bon Jovi, Ratt, Twisted Sister czy Dokken. Nieco później sławę zdobyli Skid Row, Cinderella, Warrant i właśnie Poison.
Przez ponad 40 lat działalności Poison sprzedał ponad 40 mln płyt. Numer 1 na amerykańskiej liście przebojów zdobyła ballada "Every Rose Has Its Thorn".
Co dalej z powrotem Poison na scenę?
Najsłynniejszy skład Poison tworzyli Bret Michaels (wokal), Bobby Dall (bas), Rikki Rockett (perkusja) i C.C. DeVille (gitara). Pierwsza trójka w zespole występuje od samego początku, a DeVille gra z nimi od 1985 r. (z przerwą w latach 1991-1996). Gitarzystę zastępowali kolejno Ritchie Kotzen (1991-1993) i Blues Saraceno (1993-1996).
Dorobek grupy zamyka płyta "Poison'd!" z 2007 r., ale raczej nie ma co liczyć na nowe nagrania sygnowane tą nazwą. W 2022 r. zespół koncertował w Ameryce Północnej u boku Def Leppard i Mötley Crüe. W ostatnim czasie muzycy borykali się z poważnymi problemami zdrowotnymi - Bret Michaels pokonał raka skóry, wcześniej przeszedł wylew krwi do mózgu, po którym trafił do szpitala w stanie krytycznym.
Z kolei dekadę temu Rikki Rockett zmagał się z rakiem gardła, który osiągnął IV stadium, a lekarze dawali mu 10 procent szans na przeżycie. Perkusista zdecydował się na innowacyjną wówczas immunoterapię, po której choroba zniknęła.
Poison: Kłótnia o pieniądze
Z obozu muzyków dochodziły głosy, że w 2026 r. Poison wróci na trasę z okazji 40-lecia premiery swojego debiutu "Look What the Cat Dragged In". Rikki Rockett ujawnił jednak, że oferta koncertowa została przez nich odrzucona, gdy zorientowali się, że Bret Michaels miał się domagać stawki sześciokrotnie większej od pozostałych muzyków.
"Chciał lwią część pieniędzy, do tego stopnia, że to uniemożliwiało nawet zrobienie tej trasy. Tak się po prostu nie da" - stwierdził perkusista w rozmowie z plotkarskim serwisem Page Six, zapewniając jednocześnie, że między nim a wokalistą nie ma "złej krwi".
W najnowszym wpisie na Facebooku Bret Michaels pogratulował Rikkiemu wprowadzenia do Metal Hall of Fame, zostawiając furtkę na ewentualny powrót grupy.
"Jak zawsze, uważam, że Poison to Bobby, C.C., Rikki i ja. (...) kocham muzykę, kocham fanów i jestem im za to zawsze wdzięczny. Naprzód i w górę, skupmy się na pozytywach w 2026 roku i na potencjale przyszłej reaktywacji" - napisał frontman Poison.








