Chrissie Hynde (Pretenders) piętnuje zachowanie fanów. Padły ostre słowa
Jeszcze kilkanaście lat temu podczas koncertów nad głowami publiczności unosiły się zapalniczki. Dziś ich miejsce zajęły tysiące smartfonów. Dla wielu artystów stało się to jednym z najbardziej irytujących elementów współczesnych występów na żywo. Do grona muzyków otwarcie krytykujących ten trend dołączyła właśnie Chrissie Hynde, liderka grupy Pretenders, która w emocjonalnym wpisie nie szczędziła mocnych porównań.

Wokalistka Pretenders opublikowała w mediach społecznościowych długi list skierowany do fanów. Tematem przewodnim były telefony komórkowe, które coraz częściej stają się nieodłącznym elementem koncertowych doświadczeń.
"Co jest z tymi telefonami? Dlaczego ludzie muszą wiedzieć, ile kroków zrobili każdego dnia? Ale moje prawdziwe pytanie brzmi: dlaczego ludzie muszą filmować koncerty albo robić zdjęcia w muzeach?" - zastanawiała się artystka.
Największe kontrowersje wzbudziło jednak jej obrazowe porównanie osób nagrywających występy do "małp w zoo". Jak tłumaczyła, chodzi o zachowanie, które wydaje się całkowicie niekontrolowanym odruchem.
"To jakiś dziwny przymus, nad którym ludzie nie potrafią zapanować" - napisała.
Problem, który dotyczy niemal każdego artysty
Hynde przyznała, że temat telefonów wraca niemal przy każdej rozmowie z innymi muzykami. Niedawno rozmawiała o tym między innymi z legendą muzyki country, Emmylou Harris, tuż przed jej koncertem w londyńskiej Royal Albert Hall.
Według wokalistki Pretenders wielu wykonawców czuje frustrację, ponieważ publiczność często ignoruje prośby o nieużywanie kamer i smartfonów. Nawet wyraźne komunikaty umieszczone w salach koncertowych nie przynoszą oczekiwanych efektów.
"To tak, jakby ludzie czuli się do tego uprawnieni, mimo że artysta wyraźnie prosi, by tego nie robić" - stwierdziła.
Przywołała także przykład Boba Dylana, który od lat stosuje rygorystyczne zasady dotyczące telefonów podczas swoich występów. Publiczność musi umieszczać urządzenia w specjalnych zamykanych etui, jednak nawet wtedy niektórzy próbują obejść zakaz.
"Można by pomyśleć, że artysta jego formatu poprosi o coś publiczność, a ta to uszanuje. Nic z tego. Ludzie i tak przemycają telefony albo aparaty" - zauważyła.
Koncert zasłonięty przez ekran telefonu
Artystka nie ograniczyła się jedynie do ogólnych uwag. Opisała również sytuację, która spotkała ją podczas koncertu Emmylou Harris w Royal Albert Hall.
Zaraz po rozpoczęciu występu mężczyzna siedzący przed nią wyciągnął telefon i zaczął nagrywać. Jasny ekran przez długi czas skutecznie utrudniał jej oglądanie koncertu.
Kiedy ktoś zwrócił mu uwagę, że przeszkadza innym, usłyszał krótką odpowiedź: "Zajmij się swoimi sprawami".
To nie był jedyny taki przypadek. Hynde wspomniała również wizytę na spektaklu "The Picture of Dorian Gray", w którym główną rolę grała Sarah Snook. Podczas przedstawienia jedna z kobiet siedzących w pierwszym rzędzie zaczęła filmować występ.
"To niewiarygodne" - skomentowała wokalistka.
Telefony przeszkadzają jej już nie tylko na koncertach
Zdaniem Hynde problem wykracza daleko poza świat muzyki. Artystka przyznała, że przestała odwiedzać publiczne wystawy sztuki, ponieważ coraz częściej widzi ludzi bardziej skupionych na fotografowaniu dzieł niż na ich oglądaniu.
Szczególnie zapadła jej w pamięć wystawa prac Vincenta van Gogha. Jak wspomina, zwiedzający zasłaniali obrazy ekranami smartfonów, próbując zrobić kolejne zdjęcia.
"Chciało mi się płakać" - napisała.
W swoim wpisie posunęła się nawet do gorzkiej refleksji na temat współczesnych nawyków.
"Doszłam do wniosku, że gdyby Jezus wszedł do pokoju, pierwszą rzeczą, jaką zrobiłaby większość ludzi, byłoby wyciągnięcie telefonu. Czy ktoś może mi to wyjaśnić?"
Nie wszyscy artyści mają z tym problem
Chrissie Hynde zaznaczyła jednocześnie, że rozumie sytuację części współczesnych gwiazd popu, które zachęcają publiczność do publikowania nagrań w mediach społecznościowych. W jej ocenie takie działania są częścią strategii promocyjnej i sposobem budowania obecności w sieci.
W przypadku wielu wykonawców rockowych czy alternatywnych koncert pozostaje jednak wydarzeniem, które powinno być przeżywane tu i teraz, bez pośrednictwa ekranów.
Choć Pretenders od blisko roku nie koncertują, Hynde niedawno poinformowała fanów, że zakończyła prace nad nowym albumem nagranym wspólnie z gitarzystą Jamesem Walbourne'em. Artystka liczy, że zespół wróci na scenę w przyszłym roku.









