"Bring Me To Life" było hymnem zbuntowanej młodzieży początku lat 2000. Co po ponad 20 latach dzieje się z Evanescence?
Evanescence to zespół, który wylansował hit "Bring Me To Life", stając się ikoną początku lat 2000. Za sprawą jednej piosenki muzycy zyskali miano idoli zbuntowanych nastolatków. Grupa podbiła serca młodzieży nie tylko za sprawą odważnego, pop rockowego brzmienia, lecz także dzięki charyzmatycznej frontmance - Amy Lee. Co po ponad dwóch dekadach od debiutu dzieje się z wokalistką i zespołem?

Grupa Evanescence wkroczyła na rynek muzyczny w 2003 r., z debiutanckim albumem "Fallen". Krążek w swoim brzmieniu łączył elementu popu z rockowym zacięciem, mrocznym metalem i symfonicznym rozmachem, a wszystko to wspierane było charakterystycznym wokalem Amy Lee. Eksperymenty zespołu sprawiły, że fanami płyty stali się zarówno zagorzali miłośnicy ciężkich brzmień, jak i entuzjaści muzyki rozrywkowej.
Największym echem po premierze krążka odbił się singiel "Bring Me to Life", który na zawsze stał się wizytówką formacji oraz symbolem subkultury emo, popularnej wśród młodzieży lat 2000. Piosenka błyskawicznie podbiła listy przebojów, aż wreszcie trafiła do ścieżki dźwiękowej filmu Marvela "Daredevil", co jeszcze bardziej napędziło sprzedaż całego albumu "Fallen".
Krążek sprzedał się w 17 milionach egzemplarzy, zdobył dwie nagrody Grammy (w tym za najlepszy rockowy występ z "Bring Me To Life") i przetarł szlaki gotyckiemu nurtowi w drodze do mainstreamu. Do głośnego singla nakręcono także klimatyczny teledysk, który zbuntowani nastolatkowie oglądali nałogowo. Za jego reżyserię odpowiadał Niemiec Philipp Stölzl, który przygodę z kamerą zaczynał ze swoimi rodakami z grupy Rammstein. Klip powstał w Rumunii i przedstawiał frontmankę ubraną w nocną koszulę, przebywającą w jednym z pokoi bardzo wysokiego budynku. Reszta zespołu grała na instrumentach na wyższym piętrze. Cała akcja działa się nocą, aby utrzymać mrok panujący w kompozycji.
Jaka historia kryje się za mrocznym "Bring Me To Life"? Wokalistka śpiewała o swoim mężu!
"Pamiętam, o czym było 'Bring Me To Life', ponieważ napisałam to o moim obecnym mężu, zanim się pobraliśmy" - wspominała po latach Amy Lee, zapytana o historię, kryjącą się za najpopularniejszą piosenką Evanescence.
"To był ten moment, byłam w trudnym miejscu i w złym związku (w latach 2003-2005 spotykała się z Shaunem Morganem, liderem grupy Seether - przyp. red.). A mój mąż, Josh, był wtedy tylko przyjacielem i osobą, którą ledwo znałam. To był może trzeci lub czwarty raz jak się spotkaliśmy. I poszliśmy usiąść w restauracji, podczas gdy nasi przyjaciele parkowali samochód. Usiedliśmy naprzeciw siebie, a on spojrzał na mnie i powiedział: 'Jesteś szczęśliwa?'. Zaskoczyło mnie to i po prostu poczułam, że przeszyło moje serce, bo czułam że naprawdę dobrze udaję i nie da się mnie przejrzeć. I wtedy przyszedł mi do głowy cały pierwszy wers: 'Jak możesz zajrzeć w moje oczy, jak otwarte drzwi'. To naprawdę sprawiło, że poczułam tęsknotę za znalezieniem się w lepszym miejscu. I to sprawiło, że wyruszyłam w podróż. Niesamowite, że stała się piosenką - pierwszą piosenką, która doprowadziła nas na scenę i sprawiła, że wszyscy o nas usłyszeli. Dotyczyło to czegoś tak osobistego" - wyjaśniła Amy Lee.
Evanescence zadebiutował ponad 20 lat temu. Co słychać u zespołu i wokalistki?
Od debiutu Evanescence minęły 23 lata, a grupa wciąż ma wierne grono odbiorców, którzy z sentymentem wracają nie tylko do jej największego hitu, lecz także do utworów takich jak "Going Under" czy "Everybody's Fool". Nowsza twórczość zespołu nie znajduje jednak miejsca w głównym nurcie, przez co muzycy postawili na rynek niezależny - działają bez wsparcia wielkiej wytwórni, mogąc wyrazić się artystycznie w dowolny sposób. Po latach i wielu zmianach składu, fundamentem formacji pozostaje Amy Lee.

Jakiś czas temu, gdy od premiery "Fallen" minęło 20 lat, magazyn "Rolling Stone" umieścił największy przebój ekipy Amy Lee na 43. miejscu swojej listy 100 najwspanialszych heavymetalowych numerów wszech czasów. Sam zespół również postanowił uczcić okrągły jubileusz, wydając debiutancką płytę w zremasterowanej wersji.
W marcu 2021 r. amerykańska grupa wypuściła "The Bitter Truth" - pierwszy od dziesięciu lat album z premierową muzyką. W ramach promocji tego materiału zespół powrócił do Polski - w 2023 r. zagrał na Letniej Scenie Progresji w Warszawie. Muzycy, na czele z Amy Lee, nadal regularnie koncertują, w szczególności po miastach Ameryki oraz Europy. Ich ostatnim hitem jest "Afterlife", które znalazło swoje miejsce w soundtracku serialu "Devil May Cry", dostępnego na platformie Netflix.









