63-letni Bret Michaels w lipcu trafił do szpitala tuż po swoim koncercie. Kilka wcześniejszych występów dał mimo "ogromnego bólu". Lekarze zdiagnozowali u rockmana poważne problemy zdrowotne (skomplikowany przypadek kamicy nerkowej z niedrożnością dróg moczowych), które wymagały natychmiastowej operacji.
Frontman grupy Poison zrobił sobie kilkutygodniową przerwę. Pierwszy powrotny koncert dał w amfiteatr The Bowl w Sugar Hill w stanie Georgia. Okazało się, że stan wokalisty uniemożliwia mu jeszcze występy.
Bret Michaels robi sobie kolejną przerwę
Lekarze rockmana zdecydowali, że powrót był jednak przedwczesny, dlatego ogłoszono, że trasa koncertowa zostanie przerwana na kolejne kilka miesięcy. Ten czas ma przeznaczyć na rehabilitację i powrót do zdrowia.
"Uważamy, że czeka go niezbędny okres odpoczynku i powolnej rekonwalescencji, zwłaszcza biorąc pod uwagę letnie upały i wilgotność powietrza oraz ich wpływ na poziom cukru we krwi" - czytamy w komunikacie.
Dodajmy, że Bret Michaels od dziecka choruje również na cukrzycę typu 1. Ekipa rockmana wystosowała przeprosiny wobec fanów w związku z odwołaniem zaplanowanych wydarzeń. Na razie nie znany jest dokładny termin powrotu na scenę.
Podczas trasy "Live & Amplified 2026 Tour" Michaels wykonuje przede wszystkim utwory z repertuaru grupy Poison. Działający od 1983 r. zespół zaliczany jest do największych gwiazd glam rocka. Niektórzy ten gatunek nazywali także hair metalem (a złośliwi mianem pudel metalu), ze względu na charakterystyczne, natapirowane fryzury muzyków.
Poison - ikona hair metalu
Inspirujący się twórczością Kiss, Aerosmith, Van Halen i Davida Bowiego muzycy glamrockowych formacji związani byli głównie ze sceną słynnego Sunset Strip w Los Angeles. Na początku lat 80. furorę robili tacy wykonawcy, jak m.in. Mötley Crüe, Hanoi Rocks, Bon Jovi, Ratt, Twisted Sister czy Dokken. Nieco później sławę zdobyli Skid Row, Cinderella, Warrant i właśnie Poison.
Przez ponad 40 lat działalności Poison sprzedał ponad 65 mln płyt. Numer 1 na amerykańskiej liście przebojów zdobyła ballada "Every Rose Has Its Thorn".
Najsłynniejszy skład Poison tworzyli Bret Michaels (wokal), Bobby Dall (bas), Rikki Rockett (perkusja) i C.C. DeVille (gitara). Pierwsza trójka w zespole występuje od samego początku, a DeVille gra z nimi od 1985 r. (z przerwą w latach 1991-1996). Gitarzystę zastępowali kolejno Ritchie Kotzen (1991-1993) i Blues Saraceno (1993-1996).
Były plany, że w 2026 r. Poison wróci na trasę z okazji 40-lecia premiery swojego debiutu "Look What the Cat Dragged In". Rikki Rockett ujawnił jednak, że oferta koncertowa została przez nich odrzucona, gdy zorientowali się, że Bret Michaels miał się domagać stawki sześciokrotnie większej od pozostałych muzyków.












