Brandon Flowers urodził się 21 czerwca 1981 roku w Henderson, niedaleko Las Vegas. Rodzice - Jean Yvonne i Terry - mieli korzenie szkockie i litewskie. Mama artysty była gospodynią domową, natomiast tata był pracownikiem sklepu spożywczego. Wychowywał się z czterema siostrami - Stephnie, Shelly, Amy i April - i bratem Shane'em. Gdy miał 8 lat, jego rodzina przeprowadziła się do Utah.
Nie był do końca grzecznym dzieckiem. Jako 11-latek dopuścił się kradzieży chłodziarek do wina, co później nazywał najgorszą rzeczą, jakąś kiedykolwiek zrobił. Ukończył szkołę średnią, ale później porzucił college i wrócił do Las Vegas, gdzie zamieszkał w ciocią. Podjął się pracy w hotelach z kasynami - był m.in. boyem hotelowym i kelnerem. Raz nawet spotkał tam swojego idola, Morrisseya, z którym jednak wtedy nie udało mu się porozmawiać. Co ikoniczne, kilka lat później Morrissey sam zadzwonił do Flowersa, by zaproponować The Killers support przed swoimi koncertami.
Brandon Flowers - od pracy w hotelach do The Killers
W międzyczasie, jeszcze jako nastolatek, grał z zespołem Bush Response, ale został z niego wyrzucony, gdy nie zdecydował się na przeprowadzkę do Los Angeles. Refleksja o tym, że chce tworzyć muzykę, przyszła do niego podczas koncertu Oasis. Dlatego też zdecydował się odpowiedzieć na ogłoszenie zamieszczone w gazecie przez Dave'a Keuninga, który poszukiwał muzyków do nowego zespołu, a warunkiem było… uwielbienie dla muzyki Oasis. Później Keuning mówił, że postawił na współpracę z Flowersem, bo "był jedyną normalną osobą na przesłuchaniu". Niedługo potem dołączyli do nich Mark Stoermer (bas) i Ronnie Vanucci (perkusja) i tak powstało The Killers. Był rok 2002.
Pierwszy album - "Hot Fuss" - wydali w 2004 roku. To na nim pojawiły się "Somebody Told Me" i "Mr. Brightside". Po latach wokalista wspominał, że czuje wstyd po występie w teledysku do drugiego z wymienionych. Oprócz Flowersa, wystąpili w nim aktor Eric Roberts oraz polska aktorka i tancerka Izabella Miko. "Eric Roberts to świetny złoczyńca, spójrzcie na jego twarz! Chciałbym po prostu usunąć scenę z warcabami. Kazali mi popatrzyć wściekle na Robertsa, a ja nie jestem profesjonalnym aktorem. Wyszło fatalnie" - mówił. Dotychczasową dyskografię The Killers zamyka składanka "Rebel Diamonds" z 2023 roku. Ostatnim albumem studyjnym jest "Pressure Machine" wydany dwa lata wcześniej.
W 2005 roku NME ogłosiło Flowersa "najlepiej ubranym" i "najseksowniejszym mężczyzną". W 2008 roku z kolei podczas rozdania nagród magazynu "GQ" mianowano go "najbardziej stylowym mężczyzną". W tym samym roku The Killers zostało nagrodzone statuetką NME Awards dla najlepszego zespołu i za najlepszy utwór w Ameryce.
Brandon Flowers - te rzeczy o nim wiedzą nieliczni
Są pewne historie, o których nie wszyscy wiedzą. Pierwszą z nich jest to, że jako nastolatek Flowers cierpiał na otyłość, przez co rówieśnicy mu dokuczali. Z tego powodu też teraz bardzo dba o formę, biegając i często odwiedzając siłownię. Wokalista jest mormonem, trzyma się więc z dala od alkoholu, a nawet kawy i herbaty. "Zakazaną przyjemnością" jest jedynie cola. Muzyk ma też fobię związaną z podróżą samolotem. To zaprowadziło go na terapię, która miała pomóc mu w walce ze strachem, nauczył się technik oddychania, a w trakcie lotu słucha uspokajających nagrań.
Najdziwniejszą kwestią jest jednak to, data urodzin jest dla Flowersa powodem do zmartwienia. Wszystko przez wróżbę, którą kiedyś usłyszał, a która mówiła o tym, że umrze 21 czerwca. Przez amerykański zapis daty muzyk unika też liczby 621. Stwierdził więc, że nigdy nie zatrzyma się w hotelowym pokoju o tym numerze ani nie wsiądzie do samolotu w dniu urodzin.











