Billy Joel w rozmowie z magazynem People zaskoczył fanów szczerym wyznaniem. Legendarny muzyk przyznał, że jego wspomnienia z Woodstocku są dalekie od idealnych. Mimo że był świadkiem narodzin jednego z najważniejszych wydarzeń w dziejach muzyki, nie wspomina go dobrze.
"Nie podobało mi się, szczerze mówiąc" - stwierdził bez ogródek.
Artysta miał nadzieję zobaczyć występy takich gigantów jak Jimi Hendrix czy The Who. Niestety, rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany.
"Chciałem zobaczyć Hendrixa. Chciałem zobaczyć The Who, ale ich przegapiłem. Byłem tam tylko pierwszego dnia. Było tak błotniście, deszczowo, brudno, nie było gdzie iść do łazienki, a wszyscy byli pod wpływem" - opowiadał Joel.
Billy Joel rozumie fenomen Woodstocku
Pomimo przykrych doświadczeń związanych z samym festiwalem, Joel nie kryje, że rozumie znaczenie Woodstocku dla jego pokolenia. Szczególnie ceni sobie wspólnotowy wymiar tamtych lat, który porównuje do fenomenu The Beatles.
"Zrozumiałem to. I to samo kochałem w Beatlesach. Uwielbiałem Beatlesów, ale kiedy dorastałem, zauważyłem, że to nie chodziło tylko o nich. Chodziło o nas. Miałem wiele wspólnego z moimi rówieśnikami, którzy słuchali Beatlesów. Myślałem: 'To jest świetne. Wszyscy jesteśmy na tej samej fali. Wszyscy dorastamy, słuchając tego'. Naprawdę to doceniam w moim pokoleniu" - podkreślił artysta.
Billy Joel: Życie i kariera pod lupą HBO
Billy Joel jest bohaterem nowego serialu dokumentalnego "Billy Joel: And So It Goes", produkowanego przez HBO. Produkcja przybliża życie i twórczość jednego z najbardziej wpływowych artystów muzyki popularnej XX wieku. Premiera serialu zbiegła się z trudnym momentem w życiu muzyka - kilka miesięcy temu Joel poinformował o przerwaniu trasy koncertowej z powodu poważnych problemów zdrowotnych.
U artysty zdiagnozowano schorzenie neurologiczne, które może powodować problemy z równowagą, pamięcią i wzrokiem.
Twórczość Billy'ego Joela - głos amerykańskiego rocka i popu
Billy Joel to jeden z najważniejszych przedstawicieli amerykańskiego pop-rocka, znany z takich hitów jak "Piano Man", "Uptown Girl", "We Didn't Start the Fire" czy "Just the Way You Are". Jego muzyka to połączenie melodyjnego popu z wpływami jazzu, bluesa i klasyki, a teksty piosenek często dotykają tematów społecznych, historycznych i osobistych. Joel sprzedał ponad 150 milionów płyt na całym świecie, co czyni go jednym z najlepiej sprzedających się artystów wszech czasów.
Jego debiutancki album "Cold Spring Harbor ukazał się" w 1971 roku, jednak prawdziwy przełom przyniósł krążek "The Stranger" (1977), uznawany dziś za klasyk. W 1999 roku artysta został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame, a jego wpływ na kulturę muzyczną USA pozostaje niepodważalny.











