Po festiwalowych występach tego lata grupa Europe właśnie rozpoczyna trasę z okazji 40-lecia swojej przełomowej płyty "The Final Countdown". Z kolei za niespełna miesiąc, 25 września, pojawi się pierwszy album od dziewięciu lat. Z "Come This Madness" poznaliśmy już single "One on One" i "The Cult of Ignorance", a 1 września pojawi się utwór "Scandinavian Eyes".
W 2022 roku grupa otrzymała nagrodę od YouTube jako pierwszy szwedzki zespół, który uzyskał miliard wyświetleń jednego utworu i oczywiście liczba ta wciąż rośnie; obecnie jest to ponad 1,44 miliarda odtworzeń.
Europe i "The Final Countdown". Historia rocka zmieniła się na zawsze
"Rozpoczęło się odliczanie i historia rocka zmieniła się na zawsze" - przypomniał perkusista Ian Haugland z okazji 40. rocznicy premiery wspomnianego singla "The Final Countdown". Dodajmy, że ten przełomowy numer dał Europe status międzynarodowej gwiazdy, zdobywając numer 1 w 25 krajach.
"Wydany w 1986 roku 'The Final Countdown' stał się czymś więcej niż tylko singlem - stał się hymnem, który przekroczył pokolenia, granice i czas. Od kultowego intro na syntezatorze po niepowstrzymany globalny wpływ, Europe wkroczył w nieśmiertelność utworem, który wciąż rozpala areny i serca na całym świecie. Cztery dekady później misja trwa. Dźwięk, wizja, chwila - wciąż rosnąca, wciąż potężna, wciąż wieczna. To nie koniec. To dziedzictwo " - podkreślił Ian Haugland.
Zobacz również:
Nie wszyscy pamiętają, że pierwsze przymiarki do "The Final Countdown" wcale nie wskazywały, że ten utwór może ujrzeć światło dzienne.
Główny motyw klawiszowy wymyślił Joey Tempest na przełomie 1981 i 1982 roku (wokalista grał na klawiszach na dwóch pierwszych płytach Europe). Basista John Leven zasugerował mu rozwinięcie tego tematu. Pierwsze reakcje pozostałych kolegów były jednak dalekie od entuzjazmu.
"Kiedy pierwszy raz usłyszałem to intro, to moja reakcja była taka: 'Bez jaj, nie możemy tego wykorzystać'. Dzięki Bogu mnie nie posłuchali" - wspominał John Norum, który w listopadzie 1986 roku opuścił Europe rozczarowany klawiszowym brzmieniem zespołu.
"Niektórzy w zespole uważali, że to coś niepasującego do rockowego bandu. Ale w końcu wywalczyłem, żebyśmy to wykorzystali" - opowiadał Joey Tempest, choć nawet on sam nie był przekonany do tego, żeby wydać piosenkę na singlu.
Tekst - z charakterystycznym odliczaniem na początku - inspirowany był "kosmicznym" utworem Davida Bowiego - "Space Oddity".
Sama płyta "The Final Countdown" z 1986 r. tylko w Stanach Zjednoczonych sprzedała się w ponad 3-milionowym nakładzie (potrójna platyna) - na całym świecie nabywców znalazło osiem mln egzemplarzy. Poza tytułowym utworem sporą popularnością cieszyły się także ballada "Carrie", "Cherokee" i nagrany ponownie "Rock The Night" (pierwotnie ukazał się rok wcześniej na soundtracku do filmu "On the Loose"; jedną z ról grał Joey Tempest, a w filmie występował cały zespół Europe).
Szwedzi występowali wówczas na dużych scenach z innymi gwiazdami zaliczanymi do nurtu hair metalu (ach, te natapirowane fryzury), jak m.in. Def Leppard, Bon Jovi i Skid Row. Załamanie nastąpiło wraz z eksplozją grunge'u na początku lat 90. Zbuntowane nastolatki rzuciły się na nagrania Nirvany, Pearl Jam, Alice In Chains czy Soundgarden.
Wiosną 1992 roku, pod koniec trasy koncertowej, grupa Europe postanowiła zawiesić działalność, a muzycy zajęli się swoimi solowymi projektami. Joey Tempest przez następną dekadę wypuścił trzy solowe płyty, przede wszystkim z muzyką countryrockową (część nagrań odbywała się w Nashville), które cieszyły się sporym zainteresowaniem, szczególnie w ojczyźnie.
Rozmowy o powrocie Europe rozpoczęły się w 1998 roku - rok później zespół zagrał sylwestrowy koncert w Sztokholmie. Na scenie pojawili się dwaj gitarzyści: John Norum i Kee Marcelo, który zastępował tego pierwszego w latach 1986-92. O reaktywacji na poważnie nie było wówczas jednak mowy - fani usłyszeli raptem dwie piosenki: "Rock the Night" i "The Final Countdown".
Powrót na dobre zespół (w pięcioosobowym, najsłynniejszym składzie, bez Kee Marcelo) ogłosił w październiku 2003 roku. Do pracy nad nowym albumem "Start from the Dark" (2004 r.) muzycy ponownie zaprosili Kevina Elsona, który zajmował się brzmieniem "The Final Countdown". Nowy materiał, zdecydowanie bardziej rockowy, był dowodem, że grupa nie przespała ostatnich dwóch dekad. Tempest z kolegami podkreślali, że właściwie traktują "Start from the Dark" jako nowe otwarcie, drugi debiut.
Od tej płyty regularnie co dwa-trzy lata ukazują się kolejne albumy sygnowane nazwą Europe - "Secret Society" (2006), "Last Look at Eden" (2009), "Bag of Bones" (2012), "War of Kings" (2015) i "Walk the Earth" (2017).
W ramach trwającej trasy z okazji 40-lecia przełomowej płyty Szwedzi powrócą do Polski na jeden koncert, który odbędzie się 20 października w hali COS Torwar w Warszawie. Podczas jubileuszowych koncertów Europe zagra obszerny wybór najważniejszych utworów z całej kariery, a ich kulminacją będzie wykonanie albumu "The Final Countdown" w całości.












