Czwarty dzień festiwalu w Operze Leśnej rozpoczął koncert "Top of the Rock". Na scenie pojawili się m.in. Lady Pank, Małgorzata Ostrowska, Kobranocka, Dżem, Dr Misio oraz Perfect z Łukaszem Drapałą.
Do udziału zaproszono również IRA Trio. Arturowi Gadowskiemu towarzyszyli gitarzyści Piotr Konca i Sebastian Piekarek. Muzycy wykonali "Mój dom", jeden z największych przebojów w dorobku zespołu.
Przed rozpoczęciem kolejnego utworu Gadowski zasygnalizował jednak problemy techniczne. Wokalista nie słyszał w odsłuchu jednego z gitarzystów, dlatego występ trzeba było na chwilę zatrzymać.
Problemy techniczne podczas występu IRA Trio
Gadowski nie próbował kontynuować koncertu za wszelką cenę. Wyjaśnił sytuację zgromadzonej w Operze Leśnej publiczności i zwrócił się w stronę realizatorów.
"Przepraszam was, kochani, ale mam jakieś problemy techniczne. Ja nie słyszę mojego gitarzysty. A wy słyszycie?" - powiedział ze sceny.
Widzowie odpowiedzieli brawami. Ekipa techniczna zajęła się usterką, a po krótkiej przerwie muzycy mogli rozpocząć kolejny utwór. Do końca występu podobne problemy już się nie powtórzyły.
Dla publiczności była to niewielka przerwa, ale na scenie niesprawny odsłuch stanowi poważną przeszkodę. Przy głośnym nagłośnieniu i dźwięku orkiestry muzyk może nie słyszeć partii wykonywanych tuż obok niego. Utrudnia to utrzymanie tempa oraz właściwe rozpoczęcie piosenki.
Decyzja Gadowskiego pozwoliła uniknąć większego zamieszania. W telewizyjnym widowisku, którego kolejne elementy są dokładnie rozpisane, nawet krótki przestój pozostaje jednak wyraźnie zauważalny.
Dlaczego IRA wystąpiła w okrojonym składzie?
Skład przygotowany na festiwal wzbudzał pytania jeszcze przed rozpoczęciem imprezy. Organizatorzy zapowiadali IRA Trio, a na materiałach promocyjnych widoczni byli wyłącznie Gadowski, Konca i Piekarek.
Fani zastanawiali się, dlaczego do Sopotu nie przyjadą basista Piotr Sujka oraz perkusista Wojciech Owczarek. Niektórzy podejrzewali, że za decyzją mogą stać zmiany personalne w zespole.
Gadowski wyjaśnił, że trio powstało specjalnie na potrzeby koncertu w Operze Leśnej. Muzykom towarzyszyła rozbudowana orkiestra, dlatego zdecydowano się zrezygnować z tradycyjnej sekcji rytmicznej. Nie oznaczało to zmian w stałym składzie IRA.
Nietypowa konfiguracja wymagała dobrego kontaktu między wokalistą, gitarzystami i pozostałymi instrumentalistami. Awaria odsłuchu na moment ten kontakt uniemożliwiła.
Rockowy finał Top of the Top Sopot Festival
Podczas koncertu przypomniano również o nieobecnym Grzegorzu Markowskim. Ze sceny przesłano byłemu wokaliście Perfectu pozdrowienia, na które publiczność odpowiedziała długimi brawami. Z jego dawnym zespołem wystąpił Łukasz Drapała.
Rockowa część zakończyła czterodniowy festiwal transmitowany przez TVN. Wcześniejsze wieczory poświęcono m.in. pamięci Stanisława Soyki, konkursowi o Bursztynowego Słowika oraz koncertowi "Opera Leśna w czterech aktach".
Przerwa podczas występu IRA Trio okazała się jedną z nielicznych technicznych wpadek finałowego wieczoru. Problem usunięto szybko, jednak widzowie przed telewizorami zdążyli usłyszeć, że na scenie nie wszystko działało tak, jak powinno.











