Artur Gadowski to wokalista pochodzący z rodziny o silnych muzycznych tradycjach. Jego ojciec był instrumentalistą, a matka nauczycielką śpiewu. Sam obrał więc podobną ścieżkę kariery, debiutując na scenie w 1985 r. Już dwa lata później rozpoczęła się jego przygoda z IRĄ - dołączył do zespołu, zostając głosem grupy na kolejne dekady. Wraz z zespołem wylansował przeboje takie jak "Ona jest ze snu", "Parę chwil" czy "Szczęśliwego Nowego Yorku" i zagrał na największych scenach oraz festiwalach w Polsce. Obecnie wciąż tworzy i koncertuje wraz z formacją, która może poszczycić się mianem kultowej.
Występ IRY podczas "Lata z Radiem i Telewizją Polską" wywołał poruszenie w sieci
Wraz z początkiem lata w Polskę ruszyła trasa "Lato z Radiem i Telewizją Polską". Koncerty jednych z największych gwiazd naszej rodzimej estrady odbyły się już w Bielsko-Białej, Radomiu, Zakopanem oraz Ełku, a kolejnymi przystankami na trasie są m.in. Lublin, Tarnów czy Białe Błota. W ostatni weekend artyści zjechali do Chełma - widzowie usłyszeli na żywo Michała Szpaka, Irę, Małgorzatę Ostrowską, Video, Krzysztofa Cugowskiego, Big Cyc i wielu innych.
Tuż po zakończeniu imprezy do sieci trafiły fragmenty poszczególnych koncertów, udostępniane zarówno przez organizatorów, jak i uczestników "Lata z Radiem". Jeden z występów wywołał szczególne poruszenie w mediach społecznościowych. Mowa o show kultowej IRY, którą zalała fala komplementów, lecz nie obyło się także bez negatywnych opinii. Niektórzy internauci zarzucili bowiem Arturowi Gadowskiemu korzystanie z playbacku!
"Brawo, IRA! Jesteście wielcy", "Głos mu się nic nie zmienia, mimo upływu lat", "Śpiewali na żywo - rewelka! Sza po ba", "Jest ogień", "Najlepsi" - można było przeczytać w sieci. "Szkoda, że nie na żywo, szkoda, że ludzi w błąd wprowadzacie nazywając występy z playbacku koncertem. Czemu nie mogą na żywo śpiewać? Ok, podkład niech leci z taśmy - wiadomo, sprawy techniczne - ale wokal?" - napisał jeden z internautów, który wywołał frontmana IRY do tablicy.
Internauta oskarżył wokalistę IRY o playback! Gadowski nie wytrzymał i odpowiada na zarzuty
Do Artura Gadowskiego dotarły zarzuty o playback, w związku z czym wokalista nie wytrzymał i postanowił odpowiedzieć słuchaczowi. Na jego facebookowym profilu pojawił się wpis, w którym wyjaśnił, że nie korzysta z technologicznych wspomagaczy głosu. Podkreślił, że zawsze śpiewa na żywo, a spekulacje odebrał jako pochwałę.
"Czytam komentarze o playbacku i uśmiecham się. Być może doszliśmy do momentu, w którym tak bardzo przywykliśmy do scenicznych wspomagaczy, że naturalny śpiew na żywo zaczyna brzmieć niewiarygodnie. Jeśli ktoś uznał, że to był playback, odbieram to raczej jako nieoczywisty komplement niż zarzut. Dziękuję" - czytamy.












