Reklama

X Factor

"X Factor": Czesław show. Płakał, krzyczał i oceniał

Drugi odcinek trzeciej edycji programu "X Factor" upłynął pod znakiem emocjonalnych reakcji Czesława Mozila. Kto tak poruszył jurora?

18-letnia Agnieszka Czachor, akompaniując sobie na gitarze, wykonała utwór "Shelter" zespołu The XX. Młoda wokalistka zaprezentowała śmiałą, oryginalną interpretację tej kompozycji. Jurorzy byli pod dużym wrażeniem. Czesław Mozil musiał ocierać łzy wzruszenia, a Tatiana Okupnik nagrodziła Agnieszkę oklaskami na stojąco.

Reklama

"Masz dowód osobisty? Nosisz go czasami przy sobie? Od dzisiaj możesz go nie nosić, bo wszyscy cię będą znali" - taką opinię po jej występie wygłosił z kolei Kuba Wojewódzki.

Z pewnością zapadła w pamięć również 17-letnia Kaja Czulewicz - nie tylko ze względu na urodę i różową czapeczkę. Kaja postawiła na singel "Stay" Rihanny i okazało się to strzałem w dziesiątkę.

"To były najważniejsze trzy minuty twojego życia, bardzo dobrze wykorzystane. Właśnie wywracasz swoje życie do góry nogami" - nie miał wątpliwości Kuba Wojewódzki.

Czesław podkreślał, jak stonowany i wysmakowany był występ Kai.

W drugim odcinku trzeciej serii "X Factor" bez dwóch zdań furorę zrobił 19-letni Filip Mettler, faworyt Kuby Wojewódzkiego (przed odcinkiem osobnym wpisem na Facebooku zapowiadał jego popis).

Sympatyczny Filip bardzo wczuł się w przebój "Hometown Glory" Adele, przez co jego występ okazał się wyjątkowo emocjonalny.

"Muzyka to jest wszystko to, co zaprezentowałeś tutaj. Ludzie będą o tobie myśleć całą noc! I nie będą wiedzieć dlaczego!" - krzyczał Czesław w trakcie swojej długiej tyrady na temat istoty muzyki.

Największym zaskoczeniem odcinka była pochodząca ze Lwowa Larysa Tsoy, która z całkiem niezłym skutkiem zmierzyła się z przebojem "The Best" Tiny Turner.

Larysa, będąc już na scenie, wyznała, że przeszła ciężki nowotwór, przez który straciła m.in. część szczęki. Przyszła do programu po to, by udowodnić, że rak to nie wyrok.

"Pani nie wie, jak wielu ludzi pani inspiruje! Niech ci ludzie wstaną z tej kanapy!" - emocjonował się Czesław.

"Jesteś żywą torpedą" - oznajmił Kuba Wojewódzki.

INTERIA.PL

Reklama