Reklama

X Factor

"X Factor" bez Joanny Kwaśnik

Z programem tym razem pożegnała się podopieczna Kuby Wojewódzkiego.

W czwartym odcinku "X Factor" na żywo tematem przewodnim była muzyka filmowa. Zmagania rozpoczął zespół Soul City, który zaprezentował znany z serialu "Przyjaciele" przebój "I'll Be There For You" grupy The Rembrandts.

Reklama

"Tak, jak bardzo lubiłam serial, tak bardzo nie lubiłam tej piosenki. Nie wiem, czy to kwestia tego, że nie lubię tego utworu... To było na siłę zagrana przyjaźni. Nie pasuje mi to do was" - krytycznie oceniła Tatiana Okupnik.

"To była bezduszna wersja. Waszym wrogiem jest poziom tego programu, który wy wyznaczacie. To był najgorszy wasz występ w tej edycji. (...) Słodko pierdzące przedszkole" - Kuba Wojewódzki również nie znalazł ciepłych słów dla Soul City.

"Były słabe momenty w tym występie. Ale wcześniej pokazaliście, że potraficie wystąpić na wysokim poziomie" - Czesław Mozil starał się bronić podopiecznych.

Joanna Kwaśnik, podopieczna Kuby Wojewódzkiego, wykonała "bondowski" temat "Another Way To Die", w oryginale wykonany przez Alicię Keys i Jacka White'a.

"To jest dobre. Trudno mi uwierzyć, że Kuba ma z tym coś wspólnego. To jesteś ty i twój talent" - komentował Czesław Mozil, wciąż przybity krytyką Soul City.

"Powiem krótko. Jest coś takiego dziwnego, co krąży wokół twojej osoby. Raz jest dobrze, raz gorzej. Aśka, jednak masz kawał głosu i osobowość sceniczną" - dodała Tatiana Okupnik.

Dawid Podsiadło wykonał "Girl, You'll Be A Women Soon" autorstwa Neila Diamonda. Piosenkę na potrzeby ścieżki dźwiękowej do filmu "Pulp Fiction" ponownie nagrał - i rozsławił - zespół Urge Overkill.

"Mnie się wydaje, że ty grasz cichą wodę. A wewnątrz ciebie drzemie wampir. Jesteś cudownym pryszczatym przekaźnikiem cudzych piosenek na własne emocje. Nie przeszkadza mi nawet, że masz wygląd kelnera" - w swoim stylu ocenił Kuba Wojewódzki.

"My cię uwielbiamy. Każdy twój występ jest silny. Potrafisz zrobić coś z każda piosenką, ale ta piosenka do ciebie nie pasowała" - mówił Czesław Mozil.

Trio The Chance wykonało piosenkę Cher "The Shoop Shoop Song (It's in His Kiss)" z filmu "Syreny".

"Czas na moment gorzkiej, ale szczerej prawdy... Ale to było dobre! To się nazywa w kolarstwie ucieczka do przodu. Zajebisty występ" - skwitował Kuba Wojewódzki.

"To był najlepszy występ dzisiejszego wieczoru i to był wasz najlepszy występ. Wszystko się zgadzało. Jeżeli nie przejdziecie, to ja nie rozumiem tego kraju" - komplementowała Tatiana Okupnik.

"Tydzień temu byłyście gorsze, niż Soul City. Dzisiaj wam się udało. Cieszę się" - przyznał Czesław Mozil.

Marcin Spenner zaśpiewał balladę "She's Like The Wind" z filmu "Dirty Dancing".

"Mam do ciebie prośbę. Wiemy, że jesteś skromnym chłopakiem. Od następnego programu chcę jednak, by tu stał chłopak, który wie że jest mega utalentowany. Ty masz cały pakiet! Masz stanąć tak, żebym wiedziała, że ty w siebie wierzysz!" - dopingowała Tatiana Okupnik.

"Każdy twój występ jest perfekcyjny, ale dla mnie jesteś mistrzem coverów. To jest dobre, ale czegoś zaczyna brakować. Czego? Nie wiem, co to jest" - ocenił Czesław Mozil.

"Trafiasz do ludzi" - pochwalił podopiecznego Kuba Wojewódzki.

Dodajmy, że prowadzący "X Factor" Jarosław Kuźniar skompromitował się komentarzem po występie Marcina Spennera. Prezenter dowcipkował: "Dobrze, że tu nie ma Patricka Swayze, bo musielibyśmy go reanimować". Przypomnijmy, że amerykański aktor zmarł w 2009 roku na raka.

"Bring Me To Life" grupy Evanescence z filmu "Daredevil" to była propozycja Eweliny Lisowskiej.

"Mamy do ciebie słabość, wiesz o tym. Ta piosenka to był oczywisty wybór. To brzmiało jak Skaldowie grający Metallikę, taki węgiersko-bułgarski rock. Najsłabszy występ podczas finałów" - krytykował Kuba Wojewódzki.

"Wiem, że jesteś przeziębiona. Mam jednak nadzieję, że nie pójdziesz w tą (stylistyczną) stronę. Poza tym nienawidzę tej kapeli" - mówił zdenerwowany Czesław Mozil, który przyznał, że nie wie z jakiego filmu pochodzi utwór "Bring Me To Life".

Tatiana Okupnik zarzuciła Czesławowi, że mści się na jej podopiecznej za słabą ocenę Soul City. Kuba stanął w obronie Mozila i zapytał jurorkę o to, co było dobrego w występie Eweliny Lisowskiej. Ta jednak nie potrafiła odpowiedzieć.

Telewidzowie najmniej głosów oddali na zespół Soul CityJoannę Kwaśnik, którzy zmierzyli się w dogrywce. Jurorzy zadecydowali, że z "X Factor" odpadła podopieczna Kuby Wojewódzkiego.

"Chciałem, żeby było gorzej, a było lepiej. Chciałem zobaczyć występ z domu kultury, ale się nie udało" - ocenił Soul City Kuba Wojewódzki.

"Asia jest dobra i zaśpiewała piosenkę, w której się dobrze czuje. Jednak jestem za Soul City" - stwierdził Czesław Mozil.

"To jest okropny moment, jeżeli trzeba wybierać między fantastycznie śpiewającą dziewczyna, a zespołem, który w każdym odcinku pokazuje nową odsłonę. Aśka, coś takiego jest, że twój talent nie przechodzi przez ekran telewizyjny. Dlatego oddaję głos na Soul City" - zadecydowała Tatiana Okupnik.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Joanna Kwaśnik | podopieczna | X-Factor | The X Factor