Reklama

Tauron Life Festival Oświęcim 2018

Carlos Santana uzdrawia (relacja, zdjęcia - Tauron Life Festival Oświęcim 2018)

"Życie jest najbardziej międzynarodowym słowem" - stwierdził ze sceny gorąco przyjęty w Oświęcimiu hiszpański wokalista Alvaro Soler. Główną gwiazdą pierwszego dnia Tauron Life Festival Oświęcim był jednak legendarny gitarzysta Carlos Santana.

Carlos Santana w Oświęcimiu

Skład piątkowego koncertu był prawdziwie międzynarodowy - na otwarcie i rozgrzewkę zagrał zespół Wiewiórka na Drzewie (laureat konkursu Life On Stage), później świętujący 20-lecie Blue Cafe, urodzony w Barcelonie hiszpańsko-niemiecki wokalista Alvaro Soler, meksykański gitarzysta Carlos Santana oraz na koniec pochodząca z Węgier wokalistka i gitarzystka Vera Jones.

Reklama

W Oświęcimiu Blue Cafe postawił głównie na premierowy materiał z szykowanej na koniec sierpnia nowej płyty "Double Soul".

"Stop nietolerancji, stop krytyce, dość już tego hejtu po prostu" - zaapelowała zgodnie z duchem festiwalu wokalistka Dominika Gawęda.

Pokój, miłość, muzyka - tymi kryteriami kierują się organizatorzy i te idee wyznają również zapraszani przez nich wykonawcy.

Poza autorskimi piosenkami (m.in. przeboje "Czas nie będzie czekał", "You May Be In Love", "Buena" z gościnnym udziałem Reia Ceballo i jego przyjaciół) usłyszeliśmy także "Hallelujah" Leonarda Cohena.

Zawsze gorąco przyjmowany w naszym kraju Alvaro Soler przypomniał, że to już jego dziesiąty występ w Polsce. Nie zabrakło oczywiście prób radzenia sobie z naszym językiem, ale wokalista ograniczył się do słów "dziękuję" i "kocham cię".

"Zawsze mnie wspieraliście" - stwierdził.

W rewanżu zaprezentował publiczności takie przeboje, jak m.in. "Animal", "Esperandote", "Sofia" (z charakterystyczną gwizdaną partią), "Tengo Un Sentimento", "Yo Contigo, Tu Conmigo" (z filmu "Gru, Dru i Minionki 3"), "El Mismo Sol" i najnowszy singel "La Cintura".

Ten ostatni (pol. biodra) opowiada historię o tym, jakie problemy sprawiał Solerowi taniec. Kiedy wokalista zdał sobie sprawę, że taniec to "celebrowanie szczęścia", to problemy zniknęły, a powstała piosenka.

Zdecydowana większość publiczności (choć młodsza część rzucała tęskne i rozmarzone spojrzenia w stronę Alvaro) przyjechała jednak na Carlosa Santanę, który właśnie w Oświęcimiu rozpoczął europejską odsłonę światowej trasy "Divination Tour". Jednego z najlepszych gitarzystów wszech czasów w akcji podglądali także rodzimi muzycy (m.in. Jerzy StyczyńskiDżemu czy Leszek Cichoński).

Jeszcze przed występem głównej gwiazdy zobaczyliśmy materiał wideo, na którym głównodowodzący TLFO Darek Maciborek wręczył Santanie statuetkę Peacemakera (pierwszy raz takie wyróżnienie odebrał zespół Scorpions w 2017 r.).

Początki kariery Santany sięgają wczesnych lat 60., a przełomowym momentem okazał się dla niego występ na legendarnym festiwalu Woodstock w 1969 roku, po którym zyskał status gwiazdy rocka. Zresztą 70-letni obecnie muzyk chętnie przypominał czasy dzieci kwiatów, gdy na telebimach pojawiały się fragmenty występów z tamtej epoki.

Po świetnych latach 70. i 80. przyszedł chwilowy spadek popularności, po którym gitarzysta wrócił na szczyt w wielkim stylu z albumem "Supernatural" (1999), który sprzedał się w ponad 30-mln nakładzie. To z tej płyty pochodzą przeboje "Smooth", "Maria Maria", "Corazon Espinado" i "Put Your Lights On".

"U mnie nie może zabraknąć 'Black Magic Woman', 'Maria Maria', 'Samba Pa Ti', 'Oye Como Va', czy 'Corazon Espinado'. Ale przecież nawet jeśli codziennie smażysz jajecznicę, za każdym razem uzyskujesz nieco inny efekt" - mówił Santana w rozmowie z RMF FM jeszcze przed występem w Oświęcimiu.

Słowa dotrzymał, bo wszystkie te przeboje usłyszeliśmy podczas Tauron Life Festival Oświęcim, a także m.in. fragmenty "Satisfaction" The Rolling Stones i "Roxanne" The Police (zaśpiewane przez drugiego gitarzystę Tommy'ego Anthony'ego). Przypomnijmy, że liderujący The Police Sting był jedną z gwiazd Life Festival Oświęcim w 2013 r. To za rok może weterani z The Rolling Stones?


Pełne instrumentalnych popisów utwory pokazały świetną klasę wspierających go przyjaciół (na perkusji gra jego żona Cindy Blackman-Santana, która miała swoje imponujące pięć minut pod koniec występu) i doskonałe zrozumienie. Gitarzyście i jego żonie towarzyszyli wokaliści Ray Greene (wygląda niczym Seal!) i Andy Vargas, gitarzysta Tommy Anthony, basista Benny Rietveld, perkusjoniści Paoli MejiasKarl Perazzo oraz klawiszowiec David K. Mathews.

A na koniec na scenie zaproszony przez Santane pojawił się sam Darek Maciborek, który zagrał na tamburynie w piosence "Smooth".

"Wyglądacie przepięknie" - zachwycał się Santana publicznością, która tłumnie wypełniła stadion w Oświęcimiu.

"Chcemy uzdrawiać planetę i ludzi" - podkreślił gitarzysta, a ze sceny ponownie padły ważne słowa o radości, przyjaźni, miłości i jedności.

W sobotę (16 czerwca) na TLFO zobaczymy m.in. L.U.C.-a z gośćmi (m.in. Marek Piekarczyk, Sarsa, Vienio), projekt Punk Alive (z udziałem m.in. Kazika, Tomasza Budzyńskiego, Darka Malejonka, Ani RusowiczSiczkiKSU), The Stranglers oraz Europe.

Michał Boroń, Oświęcim

INTERIA.PL

Reklama