Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

Wpadka w "The Voice of Poland". Pojawiły się niespodziewane problemy

Telewizja na żywo to nie tylko wielkie emocje, ale równie często niespodziewane problemy. Tak było i tym razem. Do niewielkiej wpadki doszło w finale "The Voice of Poland". W pewnym momencie zawiódł mikrofon jednego z trenerów.

Telewizja na żywo to nie tylko wielkie emocje, ale równie często niespodziewane problemy. Tak było i tym razem. Do niewielkiej wpadki doszło w finale "The Voice of Poland". W pewnym momencie zawiódł mikrofon jednego z trenerów.
Do niespodziewanej sytuacji doszło podczas finału "The Voice of Poland" /Artur Zawadzki /Reporter

W drugiej części finału "The Voice of Poland" na scenie pojawił się m.in. Konrad Baum. Wokalista zaśpiewał "Boso" i trafił w gusta trenerów.

Swoją opinię na temat tego występu pragnął wyrazić też Baron, jednak z powodu problemów technicznych widzowie nie mieli okazji usłyszeć, co mówi trener. Muzyka nie było słychać zarówno przez mikrofon, który miał przy twarzy, jak i przez ten rezerwowy, który trzymał w ręce.

Problemy w TVP rozbawiły widzów

"Baron, nikt nie wie, co powiedziałeś, ale na pewno powiedziałeś coś mądrego", "Nie, dalej cię nie było słychać Baron, oszukują cię", "Baron dobrze powiedział" - komentowali rozbawieni widzowie.

Reklama

Na koniec programu Baron miał spore powody do radości, gdyż jego podopieczny Dominik Dudek wygrał tegoroczną edycję "The Voice of Poland".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: The Voice Of Poland | Tomson i Baron

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama