Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

Wiktor Dyduła w "The Voice of Poland". Grzeszczak pożałowała swojej decyzji

Wiktor Dyduła był jednym z największych objawień trzeciego i czwartego odcinka "The Voice of Poland". Na talencie wokalisty za późno poznała się Sylwia Grzeszczak, która szybko tego pożałowała. Zachwyceni występem uczestnika byli natomiast internauci, którzy uznali go za jednego z faworytów do zwycięstwa programu. Nieco onieśmielony uczestnik skomentował zainteresowanie jego osobą w mediach społecznościowych.

Sylwia Grzeszczak pożałowała swojej decyzji w "The Voice of Poland"

Wiktor Dyduła oczarował trenerów wykonaniem utworu "Falling" Harry’ego Stylesa (sprawdź!).

Sylwia Grzeszczak pożałowała swojej decyzji w "The Voice of Poland"

Dyduła ostatecznie odwrócił trzy fotele. Plecami do uczestnika do końca występu została jedynie Sylwia Grzeszczak, która potem pożałowała tego, co zrobiła.

"Powiedziałam jej, że nie jest ładny, żeby się nie odwracała" - stwierdziła Justyna Steczkowska, która była zadowolona z jednego konkurenta mniej.

Reklama

Trenerzy rozpoczęli ostrą walkę o uczestnika. Marek Piekarczyk próbował przekonać Dydułę smutną historią, Baron chciał dać uczestnikowi gitarę, a Steczkowska buty.

Wiktor Dyduła - piosenka z "The Voice of Poland"

Chwilę później wokalista zaśpiewał fragment własnego utworu, który zachwycił trenerów. Sam uczestnik na Instagramie zdradził, że być może wkrótce zaprezentuje całą piosenkę. Na razie jednak nie można znaleźć jej w sieci.

"Nie odwróciłam się, żałuję że twoich wąsów nie będę widzieć z bliska. Ale będę na pewno ciebie słuchać u moich kolegów i koleżanek. Żałuję, bardzo żałuję" - przyznała Grzeszczak.

Ostatecznie Wiktor Dyduła wybrał jako trenerów Tomsona i Barona.

Kim jest Wiktor Dyduła?

Wokalista, który zachwycił trenerów na co dzień pracuje w Sopocie jako kelner w jednym z hoteli. Jak sam przyznał w pracy zdarza mu się śpiewać, przez co nazywany jest również "śpiewającym kelnerem".

Warto dodać, że Wiktor posiada kanał na Youtube, na którym publikuje własne covery przebojów. W sieci można posłuchać jego wersji piosenek: Toma Odella, Piotra Szczepanika, Oasis, Dawida Podsiadły, Cleo i Grzegorza Hyżego.

Wokalista próbował też sił w innym programie typu talent show. W 2017 roku pojawił się w programie "Idol", w którym dotarł do drugiego etapu show. "Jest na co patrzeć i co słuchać" - powiedziała mu podczas castingów Ewa Farna.

Internauci zachwyceni Wiktorem Dydułą. Ten komentuje

"Ten człowiek jest niesamowity", "Super śpiewa i jeszcze ma to 'coś' że trudno przejść obojętnie obok takiego występu", "Gość jest fenomenalny, do tego ta aparycja i wygląd, nie da się go zapomnieć już po pierwszym występie teraz tylko pytanie czy będzie czwarty trzeci drugi czy pierwszy w tym programie" - czytamy pod występem wokalisty.

Sam zainteresowany skomentował zamieszanie wokół jego osoby.

"Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa! To był dla mnie ogromny zaszczyt stanąć na tej scenie, ale również wielki stres, co słychać w końcówce. Emocje wzięły górę, ale śpiewałem z serducha! Pozdrawiam wszystkich ciepło! Wasz śpiewający kelner" - napisał. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje