"The Voice of Poland" wraca. Nowy skład i wciąż wielkie emocje

1 września na antenę TVP2 powraca "The Voice of Poland". W programie doszło do sporych roszad personalnych – do talent show powróciła Patrycja Markowska, a propozycje dołączenia do składu trenerskiego przyjęli Grzegorz Hyży i Piotr Cugowski. Jakie niespodzianki czekają nas w dziewiątej edycji "VOP"?

Skład trenerski dziewiątej edycji "The Voice of Poland"

Przed dziewiątą serią programu w trenerskim składzie doszło do prawdziwej rewolucji. Z talent show pożegnali się Tomson i Baron, Maria Sadowska oraz Andrzej Piaseczny. Telewizja Polska postanowiła natomiast dalej kontynuować współpracę z Michałem Szpakiem, który trafił w gusta widzów.

Reklama

Sam wokalista nie spodziewał się, że zmiany w zespole mogą być aż tak duże.

- Nie sądziłem, że skład trenerski może zmienić się aż tak bardzo. Podejrzewałem, że dojdzie do pojedynczych roszad, ale wymienienie prawie całego składu, było dla mnie czymś niezwykłym. Czuję się zarazem zaszczycony, że mogę wziąć udział w kolejnej edycji - dodał Michał Szpak.

Przypomnijmy, że przyjście Michała Szpaka do programu początkowo budziło sporo pytań. Wokalista kilka lat temu sam rozpoczynał swoją karierę w "X Factorze". Szybko jednak okazało się, że Szpak stał się ulubieńcem widzów, a za swoją pracę w "The Voice of Poland" zgarnął telekamerę w kategorii najlepszy juror.

Podobną ścieżkę przeszedł też Grzegorz Hyży, który w trzeciej edycji "X Factora" zajął drugie miejsce. Od tamtego czasu wokalista nagrał dwie płyt i zdobył sympatię słuchaczy.

Posłuchaj przeboju Grzegorza "Pod wiatr" w serwisie Teksciory.pl!

- Od mojego debiutu w talent show minęło pięć lat. Z jednej strony to mało, a z drugiej, jak spojrzę, co udało się osiągnąć przez ten czas - wydane dwie płyty, mnóstwo stworzonych singli, setki zagranych koncertów i ogromny bagaż doświadczeń - to trzeba się cieszyć, że starczyło mi sił, aby poprowadzić karierę w tak dynamiczny sposób - opowiadał Hyży.

Zapytany, czy nie zastanawiał się nad przyjściem do programu, Hyży przyznał, że miał pewne wątpliwości.

- Były chwile, w których zastanawiałem się, czy to jest odpowiedni moment, ale stwierdziłem, że kiedy jak nie teraz. Obie moje płyty odniosły sukces, każdy singel stał się hitem, czyli potrafię to robić i chętnie chciałbym się moją wiedzą podzielić z innymi. Jestem tutaj dla uczestników i po to, aby ułatwić im drogę do kariery. Ja przez pięć lat wspinałem się po jej szczebelkach całkiem sam - dodał.

Hyży był natomiast zaskoczony poziomem rywalizacji trenerów.  

- Nie spodziewałem się, że będziemy aż tak zaciekle walczyć. Oczywiście wszystko utrzymane jest w dobrym tonie. Cieszy mnie nasza rywalizacja, bo każdy z nas ma inne doświadczenia i inne pomysły na prace z danym uczestnikiem - mówił Interii.

Całkowitym debiutantem w talent show jest natomiast Piotr Cugowski z zespołu Bracia.

- To dla mnie duży zaszczyt, ale i odpowiedzialność. Wiem, że stanowię o czyimś uśmiechu lub smutku. Taka jest charakterystyka dzisiejszego show-biznesu. Kiedyś rolę takich programów pełniły różne przeglądy muzyczne - wyjaśniał Cugowski.

Muzyk przy okazji zwrócił uwagę na fakt, że trenerzy świetnie czują się w swoim towarzystwie i nie ma między nimi żadnych niepotrzebnych tarć. Przed programem dużo mówiło się o konflikcie na linii Michał Szpak - Grzegorz Hyży.

- Mogę zapewnić, że ta grupa to ludzie, którzy dogadują się nie tylko na planie, ale i poza nim - zdradził.