Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

"The Voice of Poland" po bitwach. Dorota Kaczmarek faworytką programu?

Wybór Doroty Kaczmarek kosztem Mariusza Świątczaka podzielił widzów "The Voice of Poland". Decyzja Marka Piekarczyka podczas bitew wywołała gorące komentarze w sieci. Czy jedna z faworytek do wygranej była faworyzowana przez swojego trenera?

Marek Piekarczyk w "The Voice of Poland"

Bitwy w "The Voice of Poland" to jeden z najciekawszych momentów talent show TVP. Podczas niego trenerzy zestawiają swoich podopiecznych w duety. Uczestnicy rywalizują o względy jurora, który do nokautu może zabrać tylko jednego śpiewającego.

Inni trenerzy mogą zdecydować się na kradzieże, których mogą dokonywać w tej edycji bez limitu. Do następnej fazy show przejdzie jednak tylko jeden skradziony uczestnik. Od 2019 roku producenci programu zdecydowali, że znoszą limit trzech kradzieży w etapie.

Dorota Kaczmarek faworytką "The Voice of Poland"?

W pierwszej bitwie tego odcinka u Marka Piekarczyka pojawili się Dorota Kaczmarek i Mariusz Świątczak. Trener wybrał dla nich piosenkę Mroza "Złoto" (sprawdź!), a ich występ spodobał się trenerom. "Szacunek dla ciebie Mariusz, że dałeś przestrzeń Dorocie do pokazania swoich umiejętności, ale też nie poddałeś się, walczyłeś po dżentelmeńsku" - stwierdził Tomson.

Reklama

"Podobało mi się, bo to było przyjacielskie, a to wzrusza ludzi. Mariuszu, na początku mi cię zabrakło i znalazłeś się dopiero w drugiej połowie utworu. Dorotko, bądź wdzięczna swojej duszy, że nie uleciała do końca" - komplementowała uczestników Justyna Steczkowska. Marek Piekarczyk swoją decyzję ogłaszał na stojąco i postawił właśnie na Dorotę Kaczmarek.

"W tej bitwie nikt nie przegrał. Dorota Kaczmarek dostała przepustkę do następnego etapu, za to Mariusz Świątczak dostał od Marka szansę wystąpienia z nim na jednej scenie. Co za emocje!" - czytamy na oficjalnym profilu "The Voice of Poland" na Facebooku.

Wśród ponad 200 komentarzy znalazł się wpis Mariusza Świątczaka.

"Kochani, dziękuję za wszystkie miłe słowa, gratuluję Dorocie z całego serca, że przeszła do następnego etapu, bawiłem się świetnie w programie i mam nadzieję, że kiedyś usłyszy jeszcze o mnie świat" - napisał uczestnik.

Nie brakło głosów, że Marek Piekarczyk tym razem popełnił błąd. "Moim zdaniem Mariusz wygrał bitwę", "Szkoda, że mój faworyt odpadł", "Piosenka wybrana pod Dori", "Dobór repertuaru STRASZNY, decyzja dziwna, bo chłopak był lepszy", "Byłam pewna, że go ukradną" - to tylko niektóre komentarze zawiedzionych widzów.

"The Voice Of Poland": Kim jest Dorota Kaczmarek?

Historia Doroty Kaczmarek zrobiła ogromne wrażenie na trenerach i widzach TVP na etapie przesłuchań w ciemno. Uczestniczka opowiedziała, z czym zmagała się, zanim zdecydowała o spróbowaniu swoich sił w programie. Jako nastolatka zachorowała na depresję. "Były okresy, kiedy byłam duszą towarzystwa, a były też takie, że bałam się ludzi i nie potrafiłam z nimi rozmawiać. Moje poczucie własnej wartości, świadomość tego, że mam talent, były na poziomie zerowym" - wspominała.

"Nienawidziłam siebie... To, jaką jestem osobą. Nie chciałam wsparcia. Chciałam wtedy zniknąć po prostu. To wszystko doprowadziło do tego, że próbowałam odebrać sobie życie. Rzuciłam się pod pociąg..." - wyznała.

Po wypadku stała się osobą niepełnosprawną. "Dostałam szansę, żeby jeszcze powalczyć trochę" - mówiła.

Na scenie zaśpiewała utwór "List" (sprawdź!) z repertuaru Kamila Bednarka, który był trenerem "The Voice of Poland" w 10. edycji. Historia i wykonanie piosenki wzruszyły Marka Piekarczyka. "Mogę być twardy wobec wrogów, ale nie wobec takich ludzi" - mówił wokalista. To właśnie do jego drużyny dołączyła Dorota.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje