Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

"The Voice of Poland": Marek Piekarczyk doprowadzony do łez

Nie brakowało emocji w drugim odcinku na żywo "The Voice of Poland". Podczas występu Karoliny Robinson wyjątkowo wzruszył się jej trener Marek Piekarczyk. Co takiego się stało?

Marek Piekarczyk doprowadzony do łez w "Voice of Poland"

To już drugi odcinek na żywo w tej edycji "The Voice of Poland". Podczas ćwierćfinału na scenie pojawiło się 12 uczestników, a do dalszego etapu awansowało ośmiu z nich - odpadł jeden uczestnik z każdej drużyny. Po występie każdej drużyny o awansie jednego z uczestników decydowali widzowie, natomiast drugi przechodził dalej po wyborze trenera. 

Marek Piekarczyk doprowadzony do łez

Nim Karolina Robinson zaśpiewała w studio programu piosenkę "Aniołom szepnij to" autorstwa sanah (sprawdź!), odtworzono materiał nagrany podczas ćwiczeń z jej trenerem - Markiem Piekarczykiem.

Reklama

"Drugą piosenką będzie 'Aniołom szepnij to' sanah. Jest to piosenka za tęsknotą za kimś kto odszedł" - powiedziała w materiale Robinson. Od początku było widać, że Piekarczyk jest mocno wzruszony.

"Piękna piosenka" - powiedział, a chwilę później przerwał próbę, ponieważ musiał ochłonąć. Wyrzucił z siebie przed kamerami skąd taka reakcja na utwór.

"Przyjaciel mi zmarł w zeszłym tygodniu tak nagle. Zajeb***y gościu" - wyjaśnił Piekarczyk.

Chodzi o fotografa Wojtka Bytnera, którego niedawno żegnał na swoim Facebooku. Po krótkiej przerwie, kiedy Piekarczyk i Karolina Robinson wrócili do ćwiczeń, wokalista powiedział swojej podopiecznej:

"Słuchaj mnie... Nie musisz się tu popisywać. Teraz to już tylko trzeba wzruszać. Tylko uczucia nas ratują jeszcze".

Podczas wykonania live Marek znów miał łzy w oczach. Widząc to, Tomasz Kammel wyjątkowo poprosił go pierwszego o ocenę. Piekarczyk uznał, ze piosenka sanah, choć bardzo prosta, jest bardzo wzruszająca i wykonanie Karoliny także zrobiło na nim duże wrażenie.

Zdecydowanie ostrzej uczestniczkę potraktowała Justyna Steczkowska.

"Marek ma rację, że poruszyłaś nas, bo to była wzruszająca piosenka. Natomiast jako trener wokalny muszę dodać coś od siebie. Nie po to, aby cię zranić, nigdy nie jest to moim celem. Ale jeśli nadal chcesz kroczyć tą drogą, to musisz zacząć pracować nad swoim głosem. Jesteś niewątpliwie utalentowana, bardzo wrażliwa i masz wszystkie atuty, aby śpiewać swoją muzykę. Ale nie utrzymasz uwagi publiczności, jeśli będziesz śpiewała w taki lekko niedbały sposób. Nie wystarczy napaćkać obrazu, ale trzeba wiedzieć, że to jest sztuka, a sztuką jest go namalować. I to jedyna rada ode mnie, abyś nie zginęła w meandrach show-biznesu. Masz wszystko, tylko zabierz się do pracy" - podsumowała trenerka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje