Reklama

The Voice Of Poland

"The Voice of Poland": Emocje wypisane na twarzach

Ósmy sezon "The Voice of Poland" dobiegł końca. Co z niego zapamiętamy? Wspaniałe głosy, kontrowersyjne decyzje oraz emocje, które towarzyszyły programowi. Różnorakim nastrojom ulegali również trenerzy, co wielokrotnie pokazywali swoimi reakcjami.

Trenerzy "The Voice of Poland"

Rozczarowanie

Ten wyraz twarzy Andrzeja Piasecznego wywołał gorące dyskusje wśród oglądających "The Voice of Poland". Po występie Piotra Kwiatkowskiego odwrócili się wszyscy poza Marią Sadowską, chwilę później okazało się, że uczestnik jest liderem grupy disco polo, Quest, a ponadto jest ogromnym fanem Piaska i to właśnie z nim chce kontynuować przygodę w programie.

Reklama

Gdy Kwiatkowski opuścił scenę, Piaseczny, po serii docinek ze strony swoich kolegów z foteli trenerskich, wyglądał na wyjątkowo niepocieszonego. Do dziś nie wiadomo, czy rozczarowały go komentarze kolegów, czy to, że jego podopieczny robi karierę w disco polo. W sieci wielu internautów było przekonanych, że Piasek żałował, że się odwrócił i dlatego będzie chciał jak najszybciej wyrzucić uczestnika z programu.

Swoją decyzją rozczarowany był także Baron. Jednak on żałował, że nie wcisnął przycisku, gdy na scenie podczas przesłuchania w ciemno stała Ania Waraszko. Żaden z trenerów nie zdecydował się dać jej szansy, a gdy dziewczyna schodziła, gitarzysta Afromental zerknął, kto opuszcza scenę i nie mógł uwierzyć, że puścili wolno taką dziewczynę.

Wzruszenie

W tym sezonie kilkakrotnie łzy ze swoich policzków ocierać musiała Maria Sadowska, jednak i tak widzowie zapamiętają występ Jacka Wolnego i Mai Kapłon z bitew. Podczas ich wykonania "Beneath Your Beautiful" Labiritinh i Emeli Sande, Michał Szpak kompletnie się rozkleił. "Byliście idealni" - mówił zapłakany trener, po czym z trudem postawił na Jacka Wolnego, Maja Kapłon została natomiast skradziona przez Marię Sadowską i tym sposobem dotarła do finału programu.

Radość

Trenerzy w programie mieli wiele powodów do radości. Cieszyły ich zarówno dobre występy, jak i żarty w koleżeńskim gronie. W pamięć widzom zapadł niewątpliwie uśmiechający się od ucha do ucha Szpak, a także nieco łobuzerski wyraz twarzy Andrzeja Piasecznego po jednej z wielu wymian zdań z Marią Sadowską.

Zaskoczenie

Niespodzianki to stały element przesłuchań w ciemno. Właśnie tutaj najczęściej mogliśmy oglądać trenerów, którzy nie mogli uwierzyć, że słyszą taki głos w danej piosence. Najlepszy przykład? Brian Fentress i Andrzej Piaseczny. Juror był przekonany, że za jego plecami stoi kobieta o sporych gabarytach. Szybko jednak okazało się, że swoim głosem uwodził go czarnoskóry mężczyzna. Piasek o swoim zaskoczeniu opowiedział uczestnikowi, jednak to nie zmieniło jego wyboru i postawił na Marię Sadowską.

Zażenowanie

Trenerzy w trakcie ósmej edycji rzadko pokazywali skrajnie negatywne emocje, jednak podczas bitwy Volodymrya Borovskyiego i Oliwii Lachnik Maria Sadowska była tak zawstydzona swoimi podopiecznymi, że nie wiedziała, jak się zachować (uznała wtedy, że najlepiej zasłonić się swoimi notatkami). Duet wypadł podczas swojego występu bardzo blado, a Sadowska, gdyby mogła, prawdopodobnie odesłałaby każdego z podopiecznych do domu.

Niepokój

Ten widoczny był na twarzach trenerów w odcinkach na żywo. Michał Szpak w rozmowie z Interią wytłumaczył, dlaczego podejmowanie decyzji w tym etapie przychodzi trenerom tak ciężko.

- Ludzie nie zdają sobie z tego sprawy. Dla wielu wybory wydają się proste, a tutaj ważą się losy ludzi, ważą się motywacje do życia i to, co będą dalej robić. Dla tych ludzi ten etap jest ogromnym przecinkiem w życiu, który daje im wiele możliwości. Musimy więc podejmować takie decyzje, które nie będą krzywdzące.

Spory orzech do zgryzienia w live'ach mieli Tomson i Baron, którzy musieli wybierać między wyjątkowymi głosami takimi jak Sabina Mustaeva i Jelena Matula.

INTERIA.PL

Reklama