Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

"The Voice of Poland": Emocje podczas przesłuchań w ciemno [RELACJA]

Trzeci tydzień z "The Voice of Poland" to kolejne przesłuchania w ciemno. Co wydarzyło się w programie?

Trzeci tydzień z "The Voice of Poland" to kolejne przesłuchania w ciemno. Co wydarzyło się w programie?
Trenerzy 13. edycji "The Voice of Poland" w komplecie - od lewej: Tomson, Lanberry, Marek Piekarczyk, Justyna Steczkowska i Baron /AKPA

W kolejnych odcinakach przesłuchań w ciemno zaprezentowali się wokaliści i wokalistki z województwa śląskiego, warmińsko-mazurskiego oraz z Małopolski. 

Pierwszą uczestniczką była Anna Buczkowska, miłośniczka wakeboardingu, jednocześnie udzielająca się od 10 lat w zespole celtyckim. Wykonała wielki przebój zespołu 4 Non Blondes "What's Up". Niemal równocześnie odwrócili się Tomson i Baron oraz Justyna Steczkowska (została zablokowana przez duet z Afromental), później przycisk wcisnęli również Lanberry i Marek Piekarczyk

Reklama

Uczestniczka później wykonała jeszcze ten sam utwór w wersji reggae, w towarzystwie wszystkich trenerów, oraz fragment autorskiej piosenki. "Jesteś czarodziejką, naprawdę" - stwierdziła Lanberry, którą ostatecznie Anna Buczkowska wybrała na swoją trenerkę. Następnie na scenie pojawił się 27-letni Rafał Talarczyk, mocno związany z folkiem, ale również z rockiem i metalem, choć w szkole uczył się... śpiewu klasycznego. Przed trenerami zaśpiewał "Don't Break the Heart" Toma Grennana. 27-latek przekonał Lanberry. 

Jako trzecia zaprezentowała się pochodząca z Wielkiej Brytanii, Isobelle Bundy. W programie pojawiła się z mamą, która była zawodową piosenkarką i to właśnie ona zachęciła córkę do pójścia w tę stronę. W programie wykonała utwór Patsy Cline "Crazy". Już po pierwszych dźwiękach odwrócił się fotel Marka Piekarczyka, później dołączyła do niego Justyna Steczkowska. Isobelle wybrała drużynę Piekarczyka, która określiła go "swingującą rock'n'rollówą". 

Kamil Szek to śpiewający piekarz. Przed występem opowiedział o swoich córkach. "Chcę im dać wszystko co najlepsze, bo ja tego nie miałem" - mówił, nie mogąc powstrzymać łez. Na przesłuchanie wybrał utwór Jamala "Peron". Dzięki nieco zmienionej, rockowej wersji, odwrócił wszystkie fotele. Jak można było się spodziewać, wybrał drużynę Tomsona i Barona.

Kolejną uczestniczką była 20-letnia Adriana Sobolewska, która przyznała, że jest fanką "The Voice of Poland" od pierwszej edycji. Na scenie zaśpiewała "Dżunglę" Sylwii Grzeszczak. Choć trenerzy nazwali występ "charakternym", nikt nie zdecydował się odwrócić fotela. 

Agata Górecka-Lipińska to piosenkarka, która obecnie uczestniczy w... kursie rolniczym. Wykonała przebój Eda Sheerana "Shape of you". Wszyscy trenerzy stwierdzili, że chcą ją w swojej drużynie. "Najfajniejsze w tym występie było to, że tak trzymałaś groove, że to cały czas bujało. Czekaliśmy na ciebie" - skomentował Baron. Justyna Steczkowska po raz kolejny została zablokowana, jak się okazało, przez Marka Piekarczyka. "Musisz po prostu uważać co do mnie mówisz" - powiedział do trenerki wokalista TSA. Agata wybrała drużynę Afro. 

Po przerwie na scenie pojawiła się Wiktoria Krakowska, występująca w trio Papilotki. Sięgnęła po polski przebój "Cisza jak ta" Budki Suflera. Odwróciła fotele Marka Piekarczyka, Lanberry i Afro. "Jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby dziewczyna porwała się na tą piosenkę" - skomentował Piekarczyk. W rozmowie Wiktoria przyznała, że lubi musicale, a trenerzy zaskoczyli ją informacją, że Marek Piekarczyk był "pierwszym Jezusem" w "Jesus Christ Superstar". Ostatecznie wokalistka wybrała drużynę Afromental. 

Kolejną uczestniczką była pochodząca z Zimbabwe Nobesuthu Lisa Khumalo. "Czuję, że 'The Voice of Poland to początek drogi, która pomoże mi spełnić marzenia" - powiedziała. Zaśpiewała "Down On My Knees" Ayo, czym przekonała do siebie Marka Piekarczyka. "To było naprawdę wspaniałe. Piękny, silny głos" - mówiła Justyna Steczkowska. Po namowie trenerów Lisa wykonała także piosenkę w swoim ojczystym języku. "Już wszyscy cię kochają" - skomentował Piekarczyk. 

19-letni Andrzej Stankiewicz to Polak urodzony w Wilnie. "Na Litwie jest moje serce, ale w Polsce czuję się jak w domu" - mówił i wyznał, że jego rodzina pochodzi z rodu Sobieskich. Zaśpiewał przebój "Wicked Games" Chrisa Isaaka. Odwrócił wszystkie fotele. "Bardzo mi się podoba twój głos, jest taki nieokreślony, niezwykły. Jeśli już teraz tak potrafisz śpiewać, to zaraz będziesz sto razy lepszy" - powiedziała Justyna Steczkowska. Później 19-latek przyznał, że podobają mu się pieśni ludowe i zaśpiewał "O mój rozmarynie". Uczestnik wybrał drużynę Steczkowskiej. 

"Talent muzyczny odziedziczyłam po mamie" - mówiła kolejna uczestniczka, 17-letnia Maja Juszczak, która zaśpiewała utwór Maanamu "Krakowski Spleen". Jej wykonanie spodobało się Piekarczykowi i Lanberry, a młoda wokalistka wybrała tę drugą. Po niej na scenie pojawiła się rok starsza Magdalena Sałata. Zaprezentowała "Shivers" Eda Sheerana, ale niestety nie odwróciła żadnego fotela. 

Ostatnim uczestnikiem przed przerwą był Łukasz Drapała, znany m.in. z zespołu Chemia. "Billie Jean" Michaela Jacksona w jego wykonaniu spodobało się wszystkim trenerom. "Ja specjalnie ubrałam się dzisiaj tak dla ciebie, wiedziałam, że tu będziesz" - kokietowała Steczkowska, nawiązując do rockowego ubioru wokalisty. 

Jak się okazało, w trakcie występu Marek Piekarczyk, Justyna Steczkowska oraz Lanberry postanowili wykorzystać blokadę, wciskając guzik z drużyną Afro, tym samym doprowadzając do sytuacji, której w polskiej edycji "The Voice of Poland" dotychczas nie było czyli potrójnej blokady! Drapała stwierdził, że chce iść "do świata, z którym jest najmniej połączony" i wybrał Lanberry. 

Kolejny uczestnik - Daniel Najbor - przyznał, że kiedyś chciał usiąść w fotelu trenerskim. Na scenie zaśpiewał "O sobie samym" Roberta Gawlińskiego. Odwrócili się Marek Piekarczyk i Lanberry, która jednak została zablokowana. Następnie przed trenerami zaprezentowała się pochodząca z Litwy Gabriela Zdanoviciute z piosenką "Dłoń" Natalii Kukulskiej. Miała wybór pomiędzy Piekarczykiem a Steczkowską i wybrała rockmana.

Sandra Reizer zaśpiewała "Sound of silence" duetu Simon & Garfunkel, która swoją przygodę zaczynała, grając w rzeszowskich pubach. Od razu fotel odwróciła Lanberry, a później dołączyła do niej reszta trenerów. "Skąd znam ten głos?" - zastanawiała się Justyna Steczkowska. Jak się okazało, wokalistka słyszała już Sandrę podczas pobytu w Rzeszowie! "Pani Justyna podeszła wtedy do mnie i powiedziała, że bardzo jej się podobało. To był taki zwrotny moment w moim życiu" - wspominała uczestniczka i wybrała właśnie jej drużynę. 

23-letnia Kristina Dutchak wybrała piosenkę "All I Wanna Do Is Make Love You" Heart. Wokalistka występowała w zespole z dwiema koleżankami, jednak ich karierę przerwała wojna. Po jej słowach jurorzy ledwo powstrzymywali łzy. "Jak słyszę tę muzykę, to staję się innym człowiekiem" - skomentował Piekarczyk po tym, jak wokalistka zaśpiewała fragment utworu ludowego. Kristina odwróciła fotele Lanberry, Piekarczyka i Steczkowską i wybrała tę pierwszą. 

Przedostatnim uczestnikiem był Michał Chrapek z hitem zespołu Maneskin "Supermodel". Żaden trener nie nacisnął guzika. 

Później na scenie pojawił się Bogdan Świerczek, który podzielił się z widzami smutną historią. "Miałem około 13 lat, kiedy miałem pierwszą styczność z alkoholem, z marihuaną. Chciałem zaimponować starszym kolegom. Szukałem akceptacji wśród rówieśników. Nie wiem, jak to się potoczyło, że dalej w to zabrnąłem. W młodym wieku czułem się nieśmiertelny. Było kilka takich substancji w moim życiu, które było łatwo przedawkować, i które wielu osobom odebrały życie. Nie ma w ogóle żartów z czymś takim. Straciłem kontrolę nad tym" - wyznał.

"Osobą, która mi pomogła był mój tata. Tata wstał i powiedział 'Od dzisiaj działamy, poskładamy cię do kupy'. Od tamtej pory zaczęły się dziać o wiele lepsze rzeczy niż do tamtej pory. 'Skutki uboczne' bycia trzeźwym to to, że zacząłem się w końcu rozwijać i mogę realizować marzenia" - mówił. 

Wybrał piosenkę "Memories" Maroon 5. Zachwycił wszystkich trenerów. Na ich prośbę zaśpiewał też "Shape of you", a na scenie akompaniował mu Baron. "Coś takiego jest w tobie, że się z tobą świetnie gania po scenie" - komentował Tomson. Bodzio wybrał drużynę Afro. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL