Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

"The Voice of Poland": Duet duetów pierwszy raz w historii. Co wytknięto TVP?

Występ dwóch par, czyli aż czterech osób na scenie "The Voice of Poland" podczas bitwy, był jednym z najciekawszych momentów podczas ostatniego odcinka programu. Ten fragment show wywołał mnóstwo dyskusji.

Piotr Lato i Karolina Charko przeszli do kolejnego etapu "The Voice of Poland"

Marek Piekarczyk tworzy historię. Czegoś takiego jeszcze nie było

Marek Piekarczyk do jednej z bitew wybrał dwa duety - Piotra Lato i Karoliny Charko oraz Jakuba Zajączkowskiego i Wioletty Wojszwiłło. Sam wybór produkcji oraz trenera sprawił, że pierwszy raz w historii podczas bitwy mierzyły się ze sobą dwie pary.

W poprzednich edycja mieliśmy do czynienia z występami duetu przeciwko jednemu z uczestników w bitwach, jednak nikt nie zdecydował się do tej pory, aby uczestniczy walczyli na scenę w czworo.

Chaos na scenie. Kto wyszedł z niego zwycięsko?

Piekarczyk dał swoim podopiecznym do zaśpiewania utwór Beyonce "Daddy Lessons" (sprawdź!). Podwójny duet na scenie sprawił, że występ był niesamowicie chaotyczny i ciężko było stwierdzić, kto radzi sobie lepiej, a kto gorzej. Trenerzy obstawiali duet Piotr Lato - Karolina Charko. I to również ich do dalszego etapu zabrał Piekarczyk.

Reklama

Widzowie typują własnych zwycięzców

Oglądający "The Voice of Poland" ponownie wyrazili swoją dość jednoznaczną opinię na temat partnerki Jakuba Zajączkowskiego - Wioletty Wojszwiłło, która według nich doprowadziła do porażki uczestnika. Wokalista na Facebooku duetu jednak raczej nic nie robi sobie z krytyki, bo razem z narzeczoną zapowiedział kolejne niespodzianki.

Największą wygraną bitwy okrzyknięto natomiast Karolinę Charko, która miała wypaść zdecydowanie najlepiej i podnieść poziom całego występu. 

Piotr Lato i Karolina Charko mieli przewagę? Internauci na tropie

Produkcja TVP, która jest współodpowiedzialna za wybór piosenek, również nie uniknęła krytyki ze strony widzów. W sieci przypomniano, że duet Lato - Charko utwór "Daddy Lessons" wykonali kilka miesięcy w "Dzień dobry TVN". Błyskawicznie zarzucono twórcom show, że nie powinni stosować takich zabiegów, gdyż wzbudza to natychmiastowe podejrzenia i jest niesprawiedliwie w stosunku do drugiej pary.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama