Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

"The Voice of Poland": Daniel Hawes i Izabela Bilińska ostro skrytykowani. W sieci wrze. Winna jest Grzeszczak?

Za nami pierwsze bitwy w programie "The Voice of Poland". Jeden z występów - Daniela Hawesa i Izabeli Bilińskiej - spotkał się z ostrą krytyką ze strony trenerów. Nagranie wywołało dyskusję w internecie.

Nieudany występ uczestników "The Voice of Poland" to wina trenerki - Sylwii Grzeszczak?

16 października w "The Voice of Poland" wystartowały bitwy, najbardziej emocjonujący etap muzycznego talent show TVP2. Uczestnicy podzieleni na duety walczą o przejście do kolejnego etapu programu. O tym, kto trafi do nokautu i ponownie wystąpi na scenie "The Voice of Poland" decydują trenerzy - Justyna Steczkowska, Sylwia Grzeszczak, Marek Piekarczyk oraz Tomson i Baron

Na scenie zaprezentowali się m.in. Daniel Hawes i Izabela Bilińska z drużyny Sylwii Grzeszczak. Zaśpiewali utwór "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał" Skaldów w nowej aranżacji, stworzonej przez Kamila Bednarka (sprawdź!). 

Występ spotkał się z ostrą krytyką ze strony trenerów. "Uważam, że jesteście nieprzygotowani na tyle, żeby stanąć tutaj i cieszyć publiczność" - skomentowała Justyna Steczkowska. "Chcę być miła, ale muszę być szczera. Nieczysto, już pomijam choreografię, bo nie jesteście tancerzami, ale pomimo wszystko na scenie trzeba ogarnąć nawet ruch. Jest jeden wielki bałagan, nic nie działa. Najważniejsze jest śpiewanie, ale to nie jest ten poziom. To jest program telewizyjny 'The Voice of Poland'" - dodała rozczarowana trenerka. 

Reklama

Kto doprowadził katastrofy w "The Voice of Poland"? Widzowie wskazali Sylwię Grzeszczak

Te słowa sprawiły, że w sieci rozpoczęła się gorąca dyskusja. "Mówcie, co chcecie, ale Justyna miała sto procent racji. Jedna z najgorszych bitew w historii programu. Nieczysto, poza rytmem, nic się tam nie zgadzało. Fakty są jakie są i twierdzenie, że Justyna się wymądrza jest zwyczajnie infantylne. Można ją lubić lub nie, ale kobieta włada słuchem absolutnym i nie bez przyczyny powiedziała to, co powiedziała" - komentowali jedni.

Inni jednak uważali, że trenerka była zbyt surowa. "Mogła to powiedzieć delikatniej, bo szło na całą Polskę. Uczestnicy zestresowani, a jeszcze ich poniżyła. Brzydko" - opiniowali.

Pojawiły się również komentarze, że Sylwia Grzeszczak nie sprawdza się w roli trenera i źle dobrała piosenkę do uczestników. "Grupa Sylwii jest bardzo słaba. No niestety Sylwia nie sprawdza się w roli trenera", "To, co się tu zadziało na scenie, to nie jest wina tych ludzi, którzy się strasznie męczyli. To wina Pani Sylwii - kolejny jej żenujący duet. (...) Oni się jeszcze nie nadają w najmniejszym stopniu do śpiewania... (...) Poprzedni duet Pani Sylwii - to samo. Na trenerkę tego programu się nie nadaje", "Moim zdaniem Sylwia dała plamę największą. Nie przygotowała ich kompletnie i oczywiście piosenka totalnie nie dobrana do wokali" - czytamy.

Niektórzy z komentujących widzów zwrócili uwagę na fakt, że Grzeszczak do momentu krytyki uczestników przez Steczkowską, dobrze bawiła się na swoim fotelu. Jednak całkowicie zmieniła swoje podejście, po tym, co powiedzieli inni trenerzy.

Przypomniano również występ z 6. edycji programu. Wtedy Ana Andrzejewska i Sara Girgis podczas bitew zaśpiewały piosenkę "Naucz mnie" Sarsy. Andrzejewska zapomniała tekstu, a Girgis nie pomogła rywalce, co spotkało się ze zdecydowaną krytyką ze strony ich trenerki Edyty Górniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje