Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

"The Voice of Poland": Czy Grzegorz Hyży złamał regulamin programu? Wyjaśniamy

Decyzja Grzegorza Hyżego o wyrzuceniu dwóch uczestniczek z tej samej bitwy wywołała ogromne kontrowersje. Co o takiej sytuacji mówi regulamin programu i jak takie zachowanie może wpłynąć na drużynę trenera w najbliższej przyszłości?

Grzegorz Hyży przypadkowo naruszył regulamin programu?

Przypomnijmy, że Grzegorz Hyży postanowił, że Dominika Kuręda oraz Magdalena Putkowska nie zasługują na przejście do kolejnego etapu programu.

Posłuchaj utworu "Granda" Brodki w serwisie Teksciory.pl!

"Plan nie został wykonany nawet w 50 proc. To nie jest jeszcze moment dla żadnej z was" - mówił. Nigdy przedtem w historii "The Voice of Poland" nie doszło do sytuacji, w której każdy z uczestników bitwy nie przeszedł do nokautu.

Reklama

Komentujący program widzowie nie potrafili zrozumieć decyzji Hyżego. Według nich trener był zdecydowanie za ostry dla uczestniczek, zwłaszcza dla Dominiki Kurędy, która według wielu zaśpiewała poprawnie.

Oglądający program mieli zdecydowanie więcej pretensji do samego trenera niż do uczestniczek. Ich zdaniem juror dobrał swoim podopiecznym piosenkę, w której żadna z dziewczyn nie mogła się wykazać. Przypomniano mu również niekoniecznie dobre wybory z poprzednich bitew (m.in. z tej, w której walczyli Ezzat, Mazur i Mednikow).

Pojawiły się też głosy, że Hyży jako trener powinien zdecydowanie lepiej przygotować swoje wokalistki do bitwy.

Co dalej z drużyną Grzegorza Hyżego?

Niemal natychmiast po bezprecedensowej decyzji Hyżego rozpoczęły się dyskusje na temat tego, co dalej wydarzy się w jego drużynie. Według regulaminu programu do etapu nokaut powinno przejść 28 uczestników (po 7 z każdej ekipy), a na chwilę obecną w kolejnej rundzie zobaczylibyśmy 27 wokalistów.

Jak więc całą sytuację rozwiążą producenci programu? Potencjalnych rozwiązań problemu jest kilka. Grzegorz Hyży może jedną z bitew zakończyć zaproszeniem do kolejnego etapu dwóch uczestników. Możliwe, że trener będzie mógł zatrzymać dwie skradzione osoby.

Istnieje też szansa, że całe zamieszanie zostanie rozstrzygnięte dopiero w nokaucie, gdzie Hyży będzie decydował o losie nie siedmiu a sześciu uczestników (w przeciwieństwie do reszty składu trenerskiego).

Nie pierwsza taka sytuacja

Impulsywne decyzje trenerów nie pierwszy raz miały przełożenie na to, co działo się w programie. W piątej edycji talent show Edyta Górniak z rozpędu przyjęła podczas przesłuchań w ciemno do składu jedną osobę więcej niż przewidywał regulamin. Wtedy nadliczbową liczbę uczestników wyrównano podczas bitew (Górniak wyeliminowała jedną osobę więcej).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama