Reklama

The Voice Of Poland

"The Voice of Poland": Aleksandra Turoń poza programem. Internauci komentują decyzję Górniak

Odpadnięcie Oli Turoń w trakcie nokautów "The Voice of Poland" było jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji w trakcie szóstej edycji programu. Nie dziwi więc gorąca debata fanów talent show zaraz po zakończeniu odcinka.

Ola Turoń odpadła z programu, co wywołało sporo kontrowersji

Aleksandra Turoń na przesłuchaniach w ciemno zachwyciła trenerów wykonaniem utworu Natalii Przybysz "Miód" . Ostatecznie dziewczyna trafiła do drużyny Marysi Sadowskiej, chociaż chęć prowadzenia uczestniczki zgłosili również Tomson i Baron, Edyta Górniak oraz Andrzej Piaseczny.

Reklama

Zobacz występ Turoń z castingów:

Na etapie bitew Turoń zmierzyła się w parze z równie zdolną wokalistką - Katarzyną Malendą. Obie wykonał przebój "Uptown Funk" Marka Ronsona i Bruno Marsa, a wszyscy jurorzy po raz pierwszy w historii programu nagrodzili występ w tym etapie owacjami na stojąco. Po ciężkiej decyzji Sadowska zdecydowała, że w jej drużynie zostaje Malenda, a Turoń została uratowana przez Edytę Górniak.

Jak się okazało nokaut był ostatnim etapem dla uczestniczki. Nie pomogło naprawdę dobre wykonanie numeru Steviego Wondera "I Wish". Nie pomogły również pochwały od Andrzeja Piasecznego i Marysi Sadowskiej. Obaj trenerzy stwierdzili, że Turoń przewyższa swoich konkurentów z uformowanej trójki (obok niej wystąpili Katarzyna Miśkowiec i Adrian Wojtków) kilka klas. Podobnego zdania była Górniak , która stwierdziła nawet, że nie chciałby na scenie konkurować z Turoń. Ostatecznie jednak, ku zaskoczeniu wszystkich postanowiła, że do odcinków na żywo awansowała Miśkowiec.

Sama trenerka przyznała, że podjęła niepopularną decyzję, jednak postanowiła postawić na osobę, w której widzi większy potencjał.

Opinii Górniak nie podzielili wszyscy internauci. Niemal natychmiast zawiązał się spory front obrony talentu Turoń. Komentujący zarzucili trenerce wybór krzywdzący lepszą zawodniczkę. Zasugerowano jej, iż być może to dobry moment, by nie wziąć udziału w następnej edycji programu, gdyż popełnia spore błędy przy wyborze zawodników. Dodatkowo internauci uznali, że takie, a nie inne decyzje sprawiły, iż Górniak dysponuje obecnie najsłabszym składem.

Z drugiej strony pojawiły się głosy, że Górniak i tak wyświadczyła przysługę przegranej już uczestniczce i przygarnęła ją do swojej drużyny, a wcale nie musiała tego robić. Gwiazda nie ponosi więc żadnej winy i ma całkowite prawo formowania swojej drużyny w dowolny sposób.

Sama Turoń swój występ podsumowała następująco (pisownia oryginalna):

"Nie przeszłam dalej? No i co? Przecież dla mnie właśnie teraz się wszystko zaczyna ... Zakończyłam swoją przygodę z 'Voice of Poland’ fajnym występem, z którego jestem bardzo zadowolona. Uważam, że pokazałam się z dobrej strony, a przede wszystkim wspaniałe jest to, że byliście ze mną i wspieraliście mnie. Przecież nie zawsze trzeba wygrywać, żeby odnieść sukces. Mam teraz w sobie wielką siłę i mobilizację. Mam dla was w zanadrzu singel, którym już niedługo się z wami podzielę i to jest teraz dla mnie najważniejsze! Mam teraz swobodę działania, a was proszę o dalsze wsparcie, bo będzie mi ono teraz bardzo potrzebne!" - napisała Turoń na swoim oficjalnym profilu.

Czy faktycznie drużyna Górniak wiele straciła przez brak wokalistki dowiemy się zapewne już przy okazji pierwszych odcinków na żywo.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: The Voice Of Poland | Edyta Górniak