Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

Przeczytał komentarze po "The Voice of Poland" i się załamał. "To okropne"

Evgen Peltek to uczestnik, który przez całą edycję "The Voice of Poland" miał pod górkę. Widzowie często w cierpkich słowach wyrażali się o uczestniku, sugerując, że jest pchany na siłę w programie, gdyż pochodzi z Ukrainy. Wokalista w końcu skomentował te oskarżenia.

Evgen Peltek to uczestnik, który przez całą edycję "The Voice of Poland" miał pod górkę. Widzowie często w cierpkich słowach wyrażali się o uczestniku, sugerując, że jest pchany na siłę w programie, gdyż pochodzi z Ukrainy. Wokalista w końcu skomentował te oskarżenia.
Evgen Peltek skomentował hejt pod jego adresem po występach w "The Voice of Poland" /TVP

Evgen Peltek pożegnał się z "The Voice of Poland" w ćwierćfinale. Wcześniej wykonał numer "Losing My Religion" R.E.M.

Jeszcze przed wyjściem na scenie popularnego Żeni pokazano materiał z prób, na których Peltek miał problemy z wykonaniem utworu, gdyż nie zgodził się z trenerami na zmienioną wersję piosenki.

Evgen Peltek komentuje hejt na jego osobę. "To okrope"

Uczestnik skomentował też to, co miał okazję zobaczyć w komentarzach na Facebook po programie.

"Nie spodziewałem się, że zostanę w programie po głosowaniu. Szok. Czytałem komentarze na Facebooku. Są okropne. Ludzie chyba trochę mnie nienawidzą" - mówił.

Reklama

"Wiecie, co mnie rani. Myślą, że tu jestem, bo jestem z Ukrainy" - komentował w rozmowie  Tomsonem i Baronem. "Możecie oceniać mnie, mój głos, ale nie oceniajcie mojego kraju. Może nie jestem idealny, ale jestem szczery. I taki chcę zostać" - dodał załamany uczestnik.

Baron zwrócił uwagę, że wokalista dotarł do ćwierćfinału programu dzięki głosom widzów, czyli że istnieje grupa fanów, która darzy go sympatią. Trenerzy zakazali mu też czytać komentarze na swój temat.

Trenerzy wspierają Pelteka

W obronie uczestnika stanęli też trenerzy po jego występie.
"To występ w twoim stylu. Jesteś ukierunkowany, wiesz, co lubisz, wiesz, co cię wzrusza, wiesz też wzruszyć innych ludzi. A do państwa mam tylko jedną prośbę. Nie oceniajmy innych ludzi, bo to nie ma żadnego sensu. Z perspektywy ich wysokości widać zupełnie inne rzeczy. Bądźmy dla siebie mili i szczerzy i serdeczni, bo to więcej miłości i radości zbuduje na świecie niż ocenienie, podzielmy się tym, co mamy, to przyjdzie do nas jeszcze więcej" - komentowała Justyna Steczkowska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy