Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

"Mega zły pomysł". Co rozczarowało widzów "The Voice of Poland"?

Oglądający "The Voice of Poland" wielokrotnie sprzeciwiali się niepotrzebnemu rozciąganiu programu i wydłużaniu go "łzawymi historiami" niezwiązanymi ze śpiewaniem. W półfinale sporo negatywnych opinii zebrały fragmenty, podczas których uczestnicy czytali listy do bliskich.

Oglądający "The Voice of Poland" wielokrotnie sprzeciwiali się niepotrzebnemu rozciąganiu programu i wydłużaniu go "łzawymi historiami" niezwiązanymi ze śpiewaniem. W półfinale sporo negatywnych opinii zebrały fragmenty, podczas których uczestnicy czytali listy do bliskich.
Trenerzy "The Voice of Poland" /Jan Bogacz/TVP /East News

W poprzedniej edycji "The Voice of Poland" uczestnicy w półfinale programu czytali listy do swoich bliskich, które sami napisali. Pomysł producentom show spodobał się na tyle, że ten element pojawił się również w obecnym sezonie.

Widzowie "The Voice of Poland" narzekają na długość programu

Odmiennego zdania jednak są oglądający program, którzy wprost piszą w mediach społecznościowych o niepotrzebnym wydłużaniu talent show i zbędnym, a nawet niezręcznym fragmencie widowiska.

"Panie reżyserze, te prywatne listy to powinny pozostać prywatne", "Przełączam te listy, bo nie mogę", "Nudzą mnie te listy", "Te listy to mega zły pomysł" - pisali internauci oglądający program TVP.

Reklama

Pojawiły się też zarzuty, że odcinki na żywo "The Voice of Poland" trwają zdecydowanie za długo, a kolejne występ gości i przerywniki niezwiązane z muzyką odciągają od tego, co najważniejsze, czyli od śpiewania uczestników.

"Za dużo gości, niepotrzebne listy i przez to program trwa prawie do 23. Ja mam już dość, ale ciekawi mnie, kto przejdzie do finału" - można było przeczytać na Twitterze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy