Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

Jan Majewski za słaby w nokaucie w "The Voice of Poland". Zabrał głos po porażce

Jan Majewski dla wielu widzów był faworytem "The Voice of Poland". Jednak trenerzy nie mieli złudzeń po jego występie podczas nokautu. Uczestnik okazał się jeszcze zbyt słaby na etap odcinków na żywo. Jak skomentował porażkę w programie?

Jan Majewski w "The Voice of Poland"

Jan Majewski (drużyna Justyny Steczkowskiej w nokaucie "The Voice of Poland" zaśpiewał piosenkę Bruno Marsa "Just The Way You Are". Jednak jego występ nie wypadł na tyle okazale, aby trenerzy chcieli zobaczyć go w kolejnym etapie.

"No średnio trochę. Janek, nie pasujesz do finałowych czwórek. Jest jeszcze za wcześnie. Może powinieneś pośpiewać więcej. Może popracować nad lepszymi decyzjami w życiu. Jak się jeszcze kiedyś pojawisz na scenie, to przypomnę sobie, zobaczę, czy zrobiłeś progres, czy jeszcze śpisz" - mówił Tomson.

"Jesteś bardzo młody i pięknie śpiewasz. Natomiast to miejsce wymaga pewnej odpowiedzialności. Myślę, że dziś nie wystarczyło, aby pójść dalej" - dodała Sylwia Grzeszczak.

Reklama

"Janku, wchodzisz w taki wiek, w którym musisz nauczyć się decydować za siebie. Jak już podejmiesz decyzję, że na scenie wykonasz jakąś piosenkę, to musisz być jej pewny na sto procent i pewny siebie. Masz być niezwyciężony. Myślę, że jeszcze wiele musisz się nauczyć, ale przede wszystkim podejmowania decyzji" - komentował Marek Piekarczyk.

"Ten stres, który przyjdzie na live'ach jest dla ciebie jeszcze za duży. Jako twoja muzyczna mama bałabym się zrzucać na ciebie taką odpowiedzialność. Ale tak za cztery lata, może pięć, jeśli będziesz chciał śpiewać, to masz ku temu wszelkie predyspozycje. Musisz jednak wziąć się do pracy" - stwierdziła Steczkowska i odesłała Majewskiego do domu.

Widzowie rozczarowani postawą faworyta

Część widzów narzekała, że uczestnik ponownie nie otrzymał repertuaru skrojonego pod jego osobę, jednak większość zgodziła się z decyzją Steczkowskiej i przyznała, że Jan Majewski w nokaucie wypadł na tyle nieprzekonująco, że musiał pożegnać się z programem.  Niektórzy mieli natomiast pretensję, że Steczkowska ostatecznie powinna w swojej drużynie zostawić Giselę Quiros Pardos, gdyż wyszłaby na tym dużo lepiej.

Jan Majewski zabrał głos po "The Voice of Poland"

"Cieszę się, że mogłem być częścią 'The Voice of Poland'. Dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie na każdym etapie udziału w programie. Dziękuję mojej rodzinie, przyjaciołom, znajomym i nieznajomym, od których dostałem wiele ciepłych słów. Kibicuję tym, którzy zostali w programie. A tymczasem, skupiam się na pracy nad materiałem na debiutancką płytę. Najnowszy singel już niebawem" - napisał Majewski na Facebooku.

Wokalista polecił też swoim nowym fanom sprawdzenie jego utworów - "Swoje miejsce" i "Niepewne".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje