Reklama

The Voice Senior

"The Voice Senior": Sławomir Skoneczny wzruszył trenerów. "Miałem zrezygnować"

Trwa trzecia edycja programu "The Voice Senior". Jednym z uczestników trzeciego odcinka był Sławomir Skoneczny, który zaśpiewał utwór dla swojego zmarłego syna. Trenerzy nie mogli powstrzymać wzruszenia.

Trwa trzecia edycja programu "The Voice Senior". Jednym z uczestników trzeciego odcinka był Sławomir Skoneczny, który zaśpiewał utwór dla swojego zmarłego syna. Trenerzy nie mogli powstrzymać wzruszenia.
Maryla Rodowicz odwróciła się już po kilku dźwiękach /Jan Bogacz /materiały prasowe

Sławomir Skoneczny to 60-latek z Kamiennej Góry. Pasją do muzyki zarazili go bracia. W wieku 16 lat zaczął grać na perkusji. Po raz pierwszy zagrał z całym bandem zaledwie po siedmiu dniach nauki gry na tym instrumencie. "Byłem śpiewającym perkusistą" - wspomina pan Sławomir, dla którego udział w "The Voice Senior" jest spełnieniem kolejnego muzycznego marzenia. 

"Kiedy słuchałem innych wykonawców miałem ochotę spróbować zmierzyć się z tą sceną" - tłumaczy senior, który podczas przesłuchań w ciemno zaśpiewał utwór Mroza i Tomsona "Jak nie my to kto".

Reklama

Tuż po fenomenalnym występie, pan Sławomir spojrzał wymownie w górę i wypowiedział po cichu kilka słów. "Dziękowałem Bogu i..." - wyznał uczestnik.

"Niestety, tak się złożyło, że nie tak dawno temu pochowałem swojego syna pierworodnego. Niespełna dwa tygodnie temu odszedł mój syn Kamil. Wahałem się czy wystąpić, bo to było bardzo trudne, nie do opisania... Miałem zrezygnować, ale ktoś mi powiedział 'zrób to dla niego' - opowiada w naszym materiale wideo pan Sławomir Skoneczny. 

"Pewne rzeczy już nie wrócą. Bardzo boli, ale myślę, że on by był zadowolony..." - dodał uczestnik "The Voice Senior".

Występ spodobał się wszystkim trenerom, ostatecznie Skoneczny wybrał drużynę Maryli Rodowicz. Komplementów nie szczędzili też internauci. "Ależ głos, brawo", "Piękny głos i ten feeling", "Pełen szacunek! Bardzo piękny występ. Wielkie gratulacje dla pana" - pisali.