Pol'And'Rock Festival 2018

Pol'and'Rock Festival 2019 bez Jurka Owsiaka? Zaskakujący wpis, fani oburzeni

Niespełna tydzień po zakończeniu 24. Pol'and'Rock Festivalu (wcześniej funkcjonujący pod nazwą Przystanek Woodstock) Jurek Owsiak swoim wpisem na Facebooku postawił znak zapytania nad przyszłością imprezy.

Jurek Owsiak na Dużej Scenie Pol'and'Rock Festival 2018

Pol'And'Rock Festival (wcześniej znany pod nazwą Przystanek Woodstock) to największy w Polsce i jeden z największych w Europie festiwali muzycznych. Tegoroczna 24. edycja już po raz 15. z rzędu odbyła się w Kostrzynie nad Odrą (woj. lubuskie) w terminie 2-4 sierpnia.

Reklama

Przed wielotysięczną publicznością wystąpili m.in. Judas Priest (Wielka Brytania), Goo Goo Dolls (USA), Arch Enemy (Szwecja), Soulfly (USA), In Flames (Szwecja), You Me At Six (Wielka Brytania), Balkan Beat Box (USA/Izrael), Gojira (Francja), Dubioza Kolektiv (Bośnia i Hercegowina), Alestorm (Szkocja), Alpha Blondy (Wybrzeże Kości Słoniowej), Blues Pills (Szwecja), Big Mountain (USA), YB (Korea Południowa) i przedstawiciele polskiej sceny: Lao Che, Krzysztof Zalewski, Wojtek Mazolewski z gośćmi (projekt specjalny "Chaos pełen idei"), Big Cyc, Hunter, Czesław Mozil Solo Act, Tides From Nebula i Koniec Świata.

Jurek Owsiak w trakcie trwania imprezy mówił o kolejnej rekordowej frekwencji.

"Między 500 a 700 tysięcy ludzi mieszka tu i wciąga ten kurz z nami. A nie wiadomo, ile jeszcze dojeżdża" - podkreślał głównodowodzący Pol'and'Rock.

Wiadomo, że jubileuszowa 25. edycja odbędzie się ponownie w Kostrzynie nad Odrą - umowę przedłużono do 2020 r.

W piątek (10 sierpnia) Jurek Owsiak podsumował festiwal w dłuższym wpisie na Facebooku, czym wywołał burzliwą dyskusję wśród fanów i uczestników imprezy.

"Cały Festiwal, który wygląda jak wielkie miasto, który tak bardzo Wam się podoba i tylko pozornie wygląda na wielki chaos, bo ostatecznie jest super zorganizowany, jest także dowodem na to, że w polskich warunkach, dzięki dobrej współpracy wszystkich firm i partnerów, można uzyskać tak wspaniałe efekty, z których jesteśmy bardzo dumni i które bardzo podziwiali ci, którzy z Europy i całego świata przyjechali do nas. To nie tylko publiczność, ale także artyści.

I pomyślałem sobie, że chyba przyszedł czas, aby Festiwal Pol’and’Rock mógł być niesiony już nie przez nas! My chętnie zaczęlibyśmy coś od samego początku!" - napisał Owsiak.


Jego zdaniem kolejną edycję powinno zorganizować miasto.

"Chętnie wypracowany system i przepiękny Festiwal oddamy w ręce ludzi, którzy są na miejscu, reprezentują ten kawałek ziemi, których nauczyliśmy bardzo wielu rzeczy i jestem przekonany, że bardzo wielu ludzi, którzy do tej pory współpracowali z nami przy organizacji Woodstock, a teraz Pol’and’Rock, będzie współpracowało razem z miastem przy organizacji kolejnego Festiwalu" - pisze szef WOŚP.

"Dla mnie byłoby to też ogromną przyjemnością usiąść sobie na polu, tak jak Wy i być uczestnikiem tej wspaniałej zabawy. Myślę, że dobrym jest wypracowanie jakiegoś pomysłu, zrealizowanie go, a potem podzielenie się nim z innymi. Nie jako biznes, ale jako rzecz, która wpływa na radość tworzenia kolejnych wyzwań.

Nas podkręca to, aby znowu od początku ruszyć z czymś nowym. Spokojnie, znajdziemy inny termin. Tak, abyśmy mogli z wieloma z Was spotkać się. Tak dużo osób z nami współpracuje przy Festiwalu, że każdy z nich może swoje siły i umiejętności oddać teraz nowym gospodarzom. Mało tego, być może skończyłyby się te lekkie napięcia z wojewodą, czy służbami profesjonalnymi jak straż czy policja, bo byłoby to uzgadniane i ustalane lokalnie, wśród ludzi, którzy nie tylko ten jeden raz, ale cały rok współpracują ze sobą" - kontynuuje Owsiak.

We wpisie zachęcił swoich fanów do dyskusji, ale wśród ponad 600 komentarzy niemal nie sposób znaleźć osoby, która by poparła jego pomysł. Dominują głosy, że oddanie organizacji Pol'and'Rock jest jednoznaczne z zakończeniem idei, by darmowy festiwal był podziękowaniem za pracę wolontariuszy podczas Finału WOŚP.

"Uważam, że jak Fundacja odda organizację takiego pięknego festiwalu miastu Kostrzyn, to z czasem zrobi się to festiwal płatny, nastawiony głównie na zarobek. Nie wspomnę już o klimacie, który bez udziału Pana i Fundacji nie będzie już taki sam..." - pisze w odpowiedzi jedna z internautek, a jej wpis zdobył ponad 1,1 tys. reakcji na Facebooku.

Owsiak przekonuje, że Kostrzyn nad Odrą poradzi sobie z organizacją festiwalu, deklarując jednocześnie pomoc ze swojej strony.

"Ja już biegnę myślami w nowe miejsca, nowe sytuacje, nowe wyzwania" - kończy szef WOŚP.

Tymczasem jeszcze w Kostrzynie nad Odrą rozmawialiśmy o przyszłorocznej, jubileuszowej 25. edycji festiwalu z Krzysztofem Dobiesem, rzecznikiem WOŚP i Pol'and'Rock.

- Ostatni krok zejścia ze sceny jest pierwszym krokiem do tworzenia powrotu za rok. To jest ten moment, kiedy my już budujemy - koncepcyjnie, emocjonalnie - to, co się zadzieje na tej scenie w roku 2019. To jest przemyślany festiwal, tu nie ma nic z przypadku. Bardzo wiele rzeczy budujemy przez lata. To jest cały czas ten sam festiwal, który będzie miał 25 lat. Spotykamy się za rok - mówił nam Dobies.

Dowiedz się więcej na temat: POL'AND'ROCK | Przystanek Woodstock | Jurek Owsiak