Reklama

Open'er Festival 2017

Open’er Festival 2017: Które koncerty polecają polscy artyści?

Kolejna, szesnasta już edycja Open'er Festivalu zbliża się wielkimi krokami. W ramach przygotowań do gdyńskiej imprezy postanowiliśmy podpytać goszczących tam w tym roku polskich artystów, na które koncerty planują się wybrać.

Open'er Festival 2017 startuje 28 czerwca

KARI

W tym roku KARI powróciła po trzech latach i nową płytą mówi nam, że "ma się dobrze". Przyjdzie nam to sprawdzić już 29 czerwca w Gdyni.

Reklama

Nowy materiał prezentuje kolejne wcielenie wokalistki, która nad utworami pracowała z gitarzystą jej zespołu, Ryanem Carinsem. Ponadto KARI podjęła wyzwanie wyprodukowania swojej płyty, a w studio pomagali jej brytyjscy producenci muzyki elektronicznej - Thomas Truman oraz Mountain Range.

Mimo promocji nowej płyty pewnie nie zabraknie utworów z dwóch poprzednich płyt Kari, czyli "Daddy Says I’m Special" z 2011 roku i wydanej dwa lata później "Wounds And Bruises".

A kogo na Open'erze poleca KARI?

- Ze wszystkich artystów, najbardziej nie mogę się doczekać koncertu M.I.A. Od lat jestem wielką fanką stylu i klasy, która przenika wszystkie jej artystyczne działania. Uwielbiam sposób, w jaki wizualnie komunikuje przekaz swojej muzyki. Jej klipy to majstersztyk. Szczególnie współpraca z moim ulubionym reżyserem Romainem Gavrasem w piosence "Born Free".

Zdecydowanie wybieram się też na występ Radiohead. Tego wieczoru, ja i cały mój zespół, od dawna nie możemy się doczekać.

Z polskich artystów, bardzo chciałabym usłyszeć Buslava. To niesamowity muzyk i kompozytor. Wydał niedawno piękną płytę, jestem bardzo ciekawa, jak zabrzmi live! Nigdy nie miałam też okazji usłyszeć Sorry Boys na żywo, więc na Open'erze to będzie jeden z występów, który na pewno chcę zobaczyć. Uwielbiam charyzmę Beli Komoszyńskiej.

RALPH KAMINSKI

Ralph Kaminski w tamtym roku zachwycił swoją debiutancką płytą "Morze", a teraz zdobywa coraz liczniejsze grono fanów, koncertując po Polsce. Jego występy to każdorazowo pieczołowicie przygotowany i grający na emocjach spektakl, wobec którego trudno przejść obojętnie.

Płyta "Morze" to kilkanaście niezwykle emocjonalnych kompozycji okraszonych dźwiękami skrzypiec i fortepianu. - Nie wiedziałem, czego się spodziewać. Marzyłem o tym, żeby ta płyta została w ogóle zauważona, bo wiedziałem, że tak ogromnie jest dopracowana, tak prawdziwa, tak przemyślana. To są stuprocentowo moje emocje. To jest wszystko, co chcę przekazać. Jest gigantyczna prawda w tej płycie. Miałem ogromną nadzieję, że to zostanie docenione. Ale ten odbiór jest dla mnie czymś niesamowicie wzruszającym. Czuję się doceniony za ten album - mówił mi Ralph w wywiadzie. 

Czyje koncerty na Open'erze poleca Ralph?  

- Zagraniczni wykonawcy to na pewno Michael Kiwanuka, który zachwycił mnie swoim albumem "Love & Hate",  słucham go na okrągło. To kopalnia genialnych kompozycji.

Drugimi są The xx, którzy kupili mnie totalnie ostatnim albumem. Teraz w piękny sposób prezentują go na żywo. Trzeba to zobaczyć!

Mega utalentowany duet The Dumplings, który zaprezentuje się na dużej scenie - wiem, że szykuje coś super! Oraz Daria Zawiałow, która idzie jak burza i na pewno podpali koncertowy namiot.

DARIA ZAWIAŁOW

Daria Zawiałow to dowód na to, że wygrana w talent show nie jest potrzebna, by osiągnąć sukces. Nad swoim debiutanckim albumem "A kysz!" pracowała długo, czuwając nad każdym, najdrobniejszym elementem. 

Jak przyznała w wywiadzie dla Interii, największą trudność podczas prac nad płytą sprawiło jej stworzenie warstwy lirycznej. - Zmaganie się z tworzeniem tekstów stało się moją pasją i przygodą oraz czymś, w czym bardzo chcę się rozwijać. To było trudne, naprawdę - mówiła Daria. 

Jej debiutancka płyta to mieszanka emocji, zadziorności, ale i elegancji. Tego wszystkiego z pewnością nie zabraknie podczas koncertu Darii na scenie Open'era. 

Na jakie open'erowe koncerty wybierze się Daria Zawiałow?

- Radiohead to mój absolutny faworyt Open'era. Zawsze chciałam wystąpić na tym festiwalu, ale radość jest jeszcze większa, gdy mogę koncertować w tym samym roku co mój ulubiony zespół. Ach!

To będzie mój pierwszy w życiu koncert The Kills, nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć Alison Mosshart w akcji - uwielbiam ją, według mnie jest ikoną.

Nowa płyta Krzyśka Zalewskiego jest prześwietna, byłam już na genialnym koncercie w radiowej Trójce, ale mam wrażenie, że dopiero na dużej scenie Open'era będzie prawdziwy ogień.

Widziałam też koncert Sorry Boys podczas Roma Tour i tak bardzo kocham Belę, że chcę przeżyć to jeszcze raz! Poza tym bardzo się lubimy z Sorry Boys.

Kawałkiem ''Dom'' muzycy Bitaminy skradli mi serce, są dla mnie czymś totalnie nowym i świeżym, rozbudzili moją ciekawość i chcę więcej, nie mogę ominąć tego koncertu.

Mimo że znamy się z Ralphem Kaminskim i lubimy, nie miałam jeszcze okazji usłyszeć jego koncertu live. Cieszę się, że w końcu będę miała okazję, w dodatku na jednej z najlepszych scen Open'era!

A_GIM

Niektórzy kojarzą Agima Dżeljilji z grupy Őszibarack, z którą wydał cztery albumy, inni jako członka projektu Nervy, a jeszcze inni jako znakomitego remiksera. I chociaż doświadczeniem producenckim mógłby obdzielić kilku innych artystów, dopiero teraz spróbował swoich sił solo.

Efektem tego jest wydana w kwietniu tego roku EP-ka "Votulia", która zdążyła zgromadzić sporo pochlebnych recenzji i zaostrzyć apetyty fanów na koncerty A_Gima.

"Solowy album Agima nie tylko potwierdza, że polska scena muzyki elektronicznej ma się świetnie. ‘Votulia’ pokazuje również, że młodzi wciąż powinni uczyć się od weteranów" - napisał w swojej recenzji płyty "Votulia" Rafał Samborski. 

Jakie koncerty na Open'erze zobaczy w tym roku A_Gim?

- Jako wieloletni psychofan z pewnością wybiorę się na koncert Radiohead, ostatni raz grali w Poznaniu zdaje się w 2009 roku . Pamiętam, jak supportował ich wtedy nieznany przez nikogo w Polsce Moderat. Ostatnie ich wydawnictwo wciąż mnie nie może  przekonać. Pozostaję przy "King of Limbs", ale i tak nie mogę się odczekać live. To, co zrobili 8 lat temu, było czymś naprawdę wyjątkowym.

Drugim artystą z pewnością będzie Nicolas Jaar. Bardzo mnie przekonał do siebie swoim ostatnim albumem "Sirens".

Jeśli chodzi o polskich wykonawców, to ciekaw jestem sceny Beat Stage, a na niej Deasa, którego sety mogłem podziwiać na Smolnej i myślę, że na Open’erze będzie jeszcze mocarniej. Przy okazji chciałbym posłuchać Seltrona 400 po ich obiecującym singlu.

Nie wiem, czy w tym roku oferta polskich artystów nie przebija części zagranicznej. Naprawdę jest w czym wybierać i nie myślę tutaj o mainstreamie. Ten sobie żyje i funkcjonuje. W związku z tym na pewno zahaczę o koncert Wacława Zimpla w duecie z Kubą Ziołkiem.

SORRY BOYS

Zespół Sorry Boys to Gdyni przywiezie materiał ze swojej najnowszej, nominowanej do Fryderyka płyty "Roma". 

Charyzmatyczna Bela Komoszyńska i jej kompani nie tylko zdążyli przyzwyczaić nas do wysokiego poziomu ich koncertów, ale i stali się uosobieniem szczerości, która skutecznie chroni zespół przed ślepym podążaniem za modą. Zespół Sorry Boys podróżując czy to po muzycznej mapie, czy w czasie, robi to zawsze po swojemu i - jak śpiewa Bela w utworze "Wracam" - ufa własnym nogom.

Które koncerty poleca Bela Komoszyńska z Sorry Boys?

- Podczas tegorocznej edycji festiwalu jest naprawdę wielu artystów, których chciałabym zobaczyć. Bezwzględnie Radiohead, którzy grają tego samego dnia, na tej samej scenie, co my - grzechem byłoby to przegapić. The xx - uwielbiam ich najnowszą płytę "I See You" i ich koncertową zmysłowość.

Polecam koncerty, które już widziałam, polskich artystów, którzy dopiero co wydali swoje debiutanckie płyty: Darii Zawiałow i Ralpha Kaminskiego - są wyjątkowi!

BITAMINA

Kiedy ze swoim materiałem pukali do drzwi różnych polskich wytwórni, słyszeli, że ich muzyka - utrzymana w stylistyce eksperymentalnego hip-hopu z wyraźnymi wpływami jazzu - jest zbyt alternatywna na nasz rodzimy rynek. Na szczęście innego zdania byli m.in. ludzie z wytwórni Astigmatic Records, dzięki którym album Bitaminy "Plac zabaw" z 2014 roku dostał drugie życie i dwa lata później ukazał się też na fizycznym nośniku. Obecnie trio, wspierane na scenie przez innych muzyków, promuje swoje najnowsze, znakomicie przyjęte, wydawnictwo "Kawalerka", które ukazało się pod szyldem Kalejdoskop Records.  

- Stwierdziliśmy, że chyba mamy możliwości, by w końcu znaleźć własny głos, wyrobić sobie coś własnego. I okazało się, że to po prostu szczerość jest takim elementem, którego jak się okazuje, w dzisiejszej muzyce nie ma aż tak dużo. To zaskakuje słuchacza - mówił w rozmowie z Interią Mateusz Dopieralski z Bitaminy. 

Jakie koncerty na Open'erze polecają chłopcy z Bitaminy?

- Nasze polecenia to Solange Knowles, Michael Kiwanuka i James Blake. Ale na Radiohead też pójdziemy :)

DUIT

Duit to jeden z ciekawszych przedstawicieli młodego pokolenia producentów elektronicznych, który zadebiutował swoją autorską płytą "Now I’m Here" w październiku ubiegłego roku. Zadebiutował i zaintrygował swoim świeżym podejściem do tej materii. Duitowi udało się zgromadzić imponujące grono wokalistów, którzy wsparli go w nagraniach. Wśród nich znaleźli się m.in. nowojorski wokalista Govales, Dawid Podsiadło, Pasts, Vito (Mateusz Dopieralski z Bitaminy), Jesse Boykins III, Rosalie. i PRUS.

"Ta płyta to dla mnie 29 lat pracy, wyczekiwana tyle samo. 100 lat poprawek i dopieszczania. Zero kompromisów i nie oglądania się za siebie. Chciałem, aby była ona zrobiona całkowicie 'po mojemu' i taka właśnie jest" - tak o swoim wydawnictwie mówił sam Duit, a nam pozostaje już tylko sprawdzić, jak producent poradzi sobie na opener'owej scenie.

Których koncertów, zdaniem Duita, nie należy przegapić?

- Niestety opuściłem koncert Ralpha Kaminskiego w Warszawie, więc będzie to okazja, żeby tym razem nie przegapić jego występu. Słyszałem, że Ralph ma niesamowitą charyzmę na koncertach, więc miło będzie to poczuć.

Jestem fanem głosu Pani Wokalistki Izabeli z Sorry Boys, bardzo podoba mi się emocja, która w niej drzemie. W zespole są sami wyborni muzycy, którzy grają świetną muzykę, a to wszytko składa się na piękny koncert.

Uwielbiam The Weeknd całościowo! Każdy utwór, głos, postać, klipy i całą oprawę, więc obstawiam, że tak też będzie na koncercie... jeśli nie trafię na koniec świata od sceny.

Byłem na występie Moderata ze trzy lata temu i była to jedna z lepszych koncerto-imprez na jakiej byłem. Wszytko się zgadzało i tym razem nie przewiduję, że będzie inaczej.

THE DUMPLINGS

Justyna Święs i Kuba Karaś jako duet The Dumplings mają już na swoim koncie Fryderyka za fonograficzny debiut, a gdyby takowe przyznawano za pracowitość, z pewnością byliby w tej kategorii mocnym faworytem. Swoim drugim albumem "Sea You Later" (również zresztą nominowanym do Fryderyka) udowodnili, że nie są tylko sezonowym objawieniem, a dojrzałymi twórcami, którzy wiedzą, że sukces nie spada z nieba. Co więcej, spełniają i rozwijają się muzycznie również poza projektem The Dumplings.

Menedżerka duetu zdradziła, że na swój występ podczas Open’era szykują coś wyjątkowego - na scenie wesprze ich orkiestra. 

Na jakie open'erowe koncerty wybiera się Justyna Święs?

- Z zagranicznych cieszę się najbardziej na Warpaint, bo szaleję za tymi dziewczynami, pomogły mi na prawdę w wielu beznadziejnych sytuacjach no i w końcu zobaczę je na żywo. Trentemoller, bo w końcu będę mogła zatopić się w jego dźwiękach bezpośrednio pod sceną.

Z polskich to na pewno Bitamina. Byłam na ich koncercie już dwa razy, ale bardzo chętnie pośpiewam numery pod sceną po raz trzeci. Cieszę się też bardzo na koncert Darii Zawiałow, bo nie miałam okazji ani razu posłuchać na żywo.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

INTERIA.PL

Reklama