Reklama

OFF Festival 2015

OFF Festival 2015: 10 najlepszych i najbardziej zwariowanych momentów

10. edycja OFF Festivalu już za nami. Wspaniałych koncertów nie brakowało, wzruszających i zabawnych chwil również. Podsumowanie katowickiej imprezy warto utrzymać w nieco luźniejszym klimacie, gdyż tworzenie rankingów najlepszy/najgorszy koncert nieco rozmija się z ideą samego OFF-a. Oto 10 najciekawszych momentów festiwalu.

Patti Smith chwali polską publiczność i przeprasza za bombę atomową

Koncert Patti Smith zapewne wiele osób zapamięta do końca życia. Było w nim absolutnie wszystko, czego mogli oczekiwać uczestnicy festiwalu. Występ legendarnej wokalistki obfitował w mnóstwo wzruszających momentów. Artystka wspominała m.in. zmarłe gwiazdy (od Hendrixa do Amy Winehouse) i przepraszała w imieniu Stanów Zjednoczonych za zbombardowanie Nagasaki oraz wynalezienie bomby atomowej. Piekielnie dobra końcówka koncertu sprawiła, że Patti wykrzyczała do publiczności "Jesteście pieprzonym numerem jeden!". Warto było czekać na takie słowa.

Reklama

RTJ: Polska wódka jest najlepsza!

Polską publiczność chwalili również Run The Jewels. Raperom do gustu przypadły również polskie napoje wysokoprocentowe. Szczególnie naszą wódkę upodobał sobie El-P, czym pochwalił się przed słuchaczami. Ponadto RTJ wspomnieli zmarłych Michela Browna oraz Seana Price’a.

Nietypowa pamiątka Sun Kil Moona


Z mieszanymi uczuciami uczestnicy będą wspominać koncert Sun Kil Moona. Mark Kozelek zachwycił wspaniałymi piosenkami oraz opowieścią o jednym dniu ze swojego życia. Gwiazdor pokazał również swoją agresywniejszą stronę, zabierając aparat jednemu z fotografów, a resztę robiących mu zdjęcia wyprosił z koncertu słowami "Wynoście się stąd!".

Ann Liv Young w pogoni za fanem

Sporo szumu wokół siebie narobiła artystka i performerka Ann Liv Young. Jej show dokładnie opisaliśmy w relacji z trzeciego dnia. Warto jednak wspomnieć, że jej pościg za jednym z fanów w celu uzyskania odpowiedzi na zadane przez nią wcześniej pytanie, zapamiętają wszyscy, którzy w tym czasie pojawili się na Scenie Eksperymentalnej.

Zobacz wideo relację z pierwszego dnia festiwalu:

Niespodziewany występ Legendarnego Afrojaxa

Równie sporo szumu wokół siebie próbował narobić Legendarny Afrojax, który wystąpił na stoisku płytowym Wytwórni Krajowej. To właśnie pod jej szyldem ukazała się płyta "Przecież ostrzegałem". Fragmenty tego albumu Afro zaprezentował grupce fanów (jedne źródła twierdza, że było ich kilkudziesięciu, inne że nieco mniej), która nie kryła radości z występu rapera, mimo iż jego popisy były ledwo słyszalne i wypełnione prawie samymi wulgaryzmami.

Dzikie koncerty

Sekretnych koncertów na OFF-ie było nieco więcej. Te jednak zorganizowane było przez odpowiednich ludzi. W trakcie trzech dni na specjalnie zorganizowanej scenie pojawiła się trójka wykonawców. W piątek o 21 fanów zachwycił projekt Ho99o9, w sobotę, zaraz po koncercie Ride, swój popis dał PRO8L3M, a serię "dzikich koncertów" zamknął w niedzielę Acid Arab. Niespodzianki były miłą odskocznią od tradycyjnych scen. Tym bardziej warto zaapelować do organizatorów, o to by w następnym roku nie tylko trzymali w tajemnicy godzinę występu, ale także umieścili każdy z koncertów w innej lokalizacji.

Niemiecki zespół i nietypowe pozdrowienia

Pozytywnym zaskoczeniem soboty był niewątpliwie występ King Khana i The Shrines. Charyzmatyczny wokalista wraz ze swoim zespołem co chwilę doprowadzali publiczność do wybuchów śmiechu. Tak jak wtedy, gdy jeden z członków zespołu po prostu pozdrowić Radio Maryja. Wybrał na to najgorszy moment (a może najlepszy), gdyż zrobił to w wtedy, kiedy kanadyjski wokalista opowiadał o środowiskach LGBT na całym świecie.

Ride wspomina przeszłość

Drugi dzień festiwalu zwieńczył koncert Ride. Nie obyło się bez wspomnień. Muzycy przypomnieli, że zagrali w naszym kraju 22 lata temu, a także zadedykowali jeden z utworów Arturowi Rojkowi.

Zobacz wideo relację z drugiego dnia festiwalu:

Wszyscy krzyczą "Żydokomuna"

Jeszcze dalej w przeszłość, bo do lat 30. XX wieku, cofnęła się polska grupa Hańba! Występ zespołu nie wypadłby tak okazale, gdyby nie aktywny udział publiczności. Wspólne śpiewanie przez całą Scenę Eksperymentalną m.in. tekstu wiersza Jana Brzechwy "Żydokomuna" lub piosenki "Niemcy się zbroją" uczyniło koncert naprawdę wyjątkowym.

Głośno na Sunn O)))

O niepowtarzalnym przeżyciu mówią na pewno wszyscy, którzy uczestniczyli w widowisku zorganizowanym przez Sunn O))). Amerykański projekt ma w Polsce naprawdę liczne grono wyznawców. To oni właśnie stali zaraz pod sceną, gdy potężne dźwięki atakowały teren festiwalu. Zresztą wystarczyło stać gdziekolwiek na terenie imprezy, aby usłyszeć ścianę dźwięku.   

Zobacz wideo relację z trzeciego dnia festiwalu: