Reklama

OFF Festival 2013

OFF Festival: The Walkmen kolejną gwiazdą

Najbardziej eklektyczny festiwal w tej części świata już w sierpniu - amerykanie z The Walkmen i Thee Oh Sees, kultowa brytyjska The Pop Group i reaktywacja Super Girl & Romantic Boys to tylko część niespodzianek, które przygotowali organizatorzy OFF Festival (2-4 sierpnia w Katowicach).

Pamiętacie "The Rat" - okrzyknięty jednogłośnie jednym z najlepszych utworów dekady, jednogłośnie przez serwis Pitchfork, "Rolling Stone'a" i "NME"? Usłyszycie go na żywo tylko na OFF Festivalu, bo kultowa amerykańska formacja The Walkmen właśnie zapowiedziała swój przyjazd. Powstali ponad dekadę temu na gruzach grup Jonathan Fire*Eater i The Recoys, by zachwycić unikalnym połączeniem garażowej prostoty z godną stadionów wizją. Zresztą, niewiele innych zespołów porównuje się jednocześnie do U2 i The Velvet Underground...

Reklama

Wydana wiosną 2012 roku, najnowsza póki co płyta zespołu, nosi najlepszy z możliwych tytułów - "Heaven" - bo to prawdziwe niebo dla fanów ambitnego, wysmakowanego, organicznego indie rocka dla dorosłych. Wyprodukowany przez Phila Eka (m.in. Built To Spill, Fleet Foxes) album zachwycił zarówno fanów, jak i recenzentów. "Triumfalna kulminacja pierwszej dekady The Walkmen" - pisał jeden z nich.

Trudno o bardziej ironiczną nazwę zespołu, ale również - i nad tym już należy ubolewać - ciężko o przykład formacji, która byłaby równie zasłużona, co niedoceniona. Debiutancka płyta The Pop Group, wydana w 1979 roku "Y", to nieskrępowany manifest twórczej wolności. Punkowa wściekłość, funkowy puls, freejazzowe jazdy i histeryczne wokale Marka Stewarta... - wyprzedzili swój czas, nie zdobywając wielkiej popularności i rozpadając się w 1980 roku, po zaledwie dwóch regularnych albumach. Docenieni znacznie później, wielbieni przez takich artystów jak Portishead czy Nick Cave, reaktywowali się w 2010 i ponoć pracują nad nowym materiałem. I co najważniejsze - znów koncertują!

Dowodzona przez Johna Dwyera kalifornijska grupa Thee Oh Sees to wzór pracowitości - co roku przypominają o sobie płytą, ale słyną przede wszystkim z pełnych zaangażowania, kipiących energią koncertów. Muzyka The Oh Sees to unikalne, możliwe do uzyskania chyba tylko za oceanem, połączenie songwriterskiej solidności z punkowym chaosem. Na kwiecień zapowiadany jest nowy album "Floating Coffin", ponoć najmroczniejszy w dorobku grupy.

AlunaGeorge to londyński duet, w skład którego wchodzą wokalistka Aluna Francis i producent George Reid. Połączyła ich ponoć miłość do podszytego soulem, ambitnego popu sprzed dwóch dekad, chociaż recenzenci słyszą w ich nagraniach mocne wpływy nowych brzmień z najmodniejszych brytyjskich klubów. Wychwalani zarówno przez BBC (są na liście Sound of 2013), jak i Pitchfork (już zabukowani na jesienny festiwal w Paryżu), szerszej publiczności dali się poznać również za sprawą remiksów Florence & the Machine i Lany Del Rey. Jeszcze przed wizytą AlunaGeorge w Katowicach ukaże się debiutancki album formacji.

Sam Haar i Zach Steinman z Blondes grają ze sobą od lat. Zaczynali od postpunkowego, gitarowego riffu, by dojść do półimprowizowanych tanecznych transów. Nowojorski duet zwrócił na siebie uwagę wydaną w 2010 roku EP-ką "Touches " i poprawił w 2012 roku pełnowymiarowym materiałem zatytułowanym po prostu "Blondes". Hipnotyczne rytmy, głębokie basy, nieskończona przestrzeń subtelnych współbrzmień - jeśli to jest "hipster house", to wszyscy jesteśmy hipsterami.

Super Girl & Romantic Boys twórczo nawiązywali do obciachowego electro z lat 80. zanim stało się to " cool". Kultowa warszawska formacja, która zachwyciła wszystkich hitem "Spokój" ze składanki "Disco Chaos", podpisała kontrakt płytowy, nagrała debiutancki album i... nigdy go nie wydała. Zrażeni showbizowymi realiami Super Girl & Romantic Boys rozpadli się w połowie ubiegłej dekady, reaktywując się tylko raz, na trasę w 2008 roku. Wokalista grupy, Kostek Usenko, nie dał o sobie zapomnieć choćby za sprawą 19 Wiosen oraz książki "Oczami radzieckiej zabawki", ale teraz wreszcie doczekaliśmy się powrotu grupy. OFF to jedyny festiwal na którym zobaczycie ich w tym roku! Wcześniej jednak usłyszymy zaginiony album formacji - Antena Krzyku planuje wydanie "SGRB - Miłość z tamtych lat", płyty z bonusami, na czerwiec.

Teraz, po jak najbardziej zasłużonym "Paszporcie Polityki", to już każdy zna i ceni Tres.B? Międzynarodowe trio dowodzone przez czarującą, charyzmatyczną Misię Furtak występowało już na OFF Festivalu dwukrotnie, zarówno w Mysłowicach, jak i Katowicach. Organizatorzy zdecydowali się w tym roku zaprosić ich ponownie, zachwyceni ubiegłorocznym albumem "40 Winks of Courage", ukazującym nieoczekiwanie mroczne, melancholijne oblicze grupy.

"Wciąż nap***dalam syf na kartki jak Pollock / Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą" - streszcza swoje credo Bisz w jednym z najlepszych polskich numerów ubiegłego roku. Nie tylko hiphopowych! Zresztą, cała płyta rapera z Bydgoszczy, zatytułowana "Wilk chodnikowy" to wielkie, wykraczające poza schematy wydarzenie. Ambitne, intrygujące podkłady zestawione z celną goryczą tekstów - doczekaliśmy się w tej grze nowego mistrza. Na OFF Festivalu zobaczymy i usłyszymy rapera w wersji maksimum - Bisz/B.O.K. to oprócz głównego bohatera sześciu muzyków, od gramofonów, przez żywą sekcję rytmiczną, po skrzypce.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: OFF Festival | Off | The Walkmen