Reklama

Mam talent

"Mam talent": Horror polo, podstępny iluzjonista i żywiołowi Kubańczycy [RELACJA]

Czwarty castingowy odcinek nowej edycji "Mam talent" znów obfitował w talenty, wzruszenia, zaskoczenia, ale też momenty, w których jurorzy łapali się za głowy i wciskali czerwone przyciski.

Jury "Mam talent"

Przypomnijmy, w 12. edycji programu "Mam talent" w roli jurorów ponownie pojawili się Małgorzata Foremniak, Agnieszka Chylińska oraz Agustin Egurrola. Funkcję prowadzących niezmiennie pełnią Marcin ProkopSzymon Hołownia.

Reklama

Czwarty odcinek otworzył występ grupy Antoniego Rokera (posłuchaj!). Grającemu na gitarze wokaliście towarzyszyło dwóch muzyków - perkusista i basista. Antoni sam komponuje utwory i jak twierdzi, najbardziej lubi rozwijać swoje zdolności eksperymentując w studiu nagraniowym. O swojej twórczości mówi: "Moje piosenki są o rzeczywistości, którą przetwarzając przez swój filtr, pragnę podarować słuchaczom. Śpiewam o emocjach, o wzruszeniach, o smutnych i radosnych chwilach. Zależy mi na porwaniu ludzi do tańca".

Marzenie Antoniego spełniło się, gdyż zespół przeszedł dalej. "Robisz w swojej genialności prostą muzykę, wszystko tu było" - powiedziała Chylińska. "Dla mnie jesteś świrem, ale takim pozytywnym" - dodała Foremniak.

Kolejną uczestniczką była Malwina Kowalowicz. 10-latka zafundowała widzom pokaz akrobatyki powietrznej. Talent odkryła przypadkiem. Kiedy dowiedziała się, że w Opolu prowadzone są zajęcia z aerial dance, od razu się na nie zapisała i od tego momentu wszystko się zaczęło. Od półtora roku trenuje aerial hoop, ćwiczy również gimnastykę, techniki tańca i akrobatykę sportową, a ostatnio kalistenikę.

Idolem Malwiny jest tancerz Carlos França. Jej marzeniem jest bycie częścią Cyrku Soleil, a później trenerką. Po tym występie jurorzy wstali bijąc brawo. "Brak mi słów" - stwierdziła Chylińska, a Egurrola dodał: "Jestem w szoku po tym występie, na scenie stało się coś niesamowitego". Młoda akrobatka przeszła oczywiście dalej.

Grupa tańczących nastolatek All In Crew Mini to skład, który zna się od czterech lat. Za większość ich choreografii odpowiada jedna z tancerek - Natalia. Obecnie są II wicemistrzyniami Polski federacji WADF. W "Mam talent!" chciały pokazać swoją pasję i zarazić nią innych. Zatańczenie na scenie przed jury było spełnieniem ich marzeń. "W tym występie było wszystko. Świetna dynamika, prezencja, do tego wy pełne radości" - powiedział Egurrola. "Bardzo energetycznie, mocno, bardzo mi się podobało" - stwierdziła Chylińska dodając "trzy razy na tak".

Kolejnym wokalistą był Łukasz Konder, który chciałby zajmować się w życiu muzyką. "Mówisz, że masz talent, no nie zgadzam się" - powiedziała Chylińska. Ostatecznie wszyscy jurorzy wcisnęli czerwony przycisk.

Wiesław Dembowski był następnym wokalistą, który zaśpiewał na scenie "Mam talent" i nie przeszedł do kolejnego etapu. 40-latek, który śpiewa w zespole ludowym i jest fanem Zbigniewa Wodeckiego zaprezentował utwór swojego idola, nie zyskał jednak uznania jurorów.

Kuzyn Zenka to 50-letni wokalista, który jak twierdzi, stworzył nowy gatunek - Horror Polo. Dzięki udziałowi w "Mam talent!" chciał zwiększyć swoją oglądalność w Internecie, by dzięki temu grać więcej koncertów i dotrzeć ze swoją muzyką do każdego polskiego domu. Występ nie został entuzjastycznie przyjęty: "Zastanawiam się, czemu śpiewając disco polo, trzeba śpiewać jak kaczka" - powiedziała Chylińska. "Nic nie było dobre" - podsumował Egurrola.

Czwarty odcinek "Mam talent" został mocno obstawiony wokalistami, niestety wielu z nich nie było dane przejść dalej. Kolejnym takim uczestnikiem był Marcin Wantuch. Wziął udział w  "Mam talent!", ponieważ chciał usłyszeć opinię na temat swojego wokalu od osób postronnych. "Świetnie odnajdujesz się na scenie, ale w śpiewaniu już nie" - podsumowała występ Foremniak.

Również wokalistą, grającym także na gitarze, był Adrian Życiński. Tworzeniem piosenek zajmuje się głównie wtedy, gdy jest mu smutno. Schodzi do piwnicy i tam gra w samotności. Chciałby, żeby jego utwory do kogoś trafiły. Ceni twórczość Whitney Houston, Czesława Niemena oraz Marka Grechuty. Zaśpiewał piosenkę, którą stworzył po śmierci ojca. Ten występ poruszył niemal wszystkich zgromadzonych na widowni, jak i samych jurorów.

"Zawstydziłeś mnie, myślałam że nic nie będziesz umiała. Ten tekst mnie rozwalił, dobra piosenka, naprawdę chciałam ci za nią podziękować" - powiedziała Chylińska, a Egurrola dodał "To było tak przejmujące, prawdziwe i szczere, ze nie da się obok tego obojętnie przejść". Adrian otrzymał trzy głosy na 'tak'.

Marta i Magda czyli Duo Infinity dały pokaz akrobatycznych umiejętności. Przez wiele lat kariery sportowej, pięciokrotnie zdobywały Mistrzostwo Polski seniorów. Od 10 lat nieprzerwanie były członkami kadry narodowej akrobatyki sportowej. Są też finalistkami Mistrzostw Świata i Europy. W czerwcu tego roku zdobyły po raz piąty Mistrzostwo Polski seniorów w dwójkach kobiet. Dziewczyny dostały srebrną odznakę Polskiego Związku Gimnastycznego za wkład w rozwój akrobatyki sportowej. Po ich występie zachwycony Egurrola chciał zobaczyć więcej.

"W tym występie było wszystko, mógłbym o tym występie mówić godzinami. To było pyszne" - powiedział choreograf. "Jesteśmy zaszczyceni móc oceniać mistrzynie" - dodała Chylińska. Dziewczyny oczywiście przeszły dalej.

Zespół folkowy Kapela Karpati czyli Asia, Kasia i Mateusz swój talent rozwijali w szkole muzycznej. Józek natomiast został wychowany wśród góralskich muzyków, a w wieku 16 lat zaczął sam uczyć się gry na instrumentach. Zespół brał udział w Turnieju Muzyków Prawdziwych organizowanym przez Filharmonię Szczecińską. Kwartet został laureatem nagrody specjalnej Stowarzyszenia Autorów ZAiKS.

Głównym jego celem jest popularyzacja muzyki Karpat. "Jesteście niebywali" - wykrzyczała Foremniak. "Niezwykły temperament, niezwykła energia" - powiedział się Egurrola. Chylińska natomiast poprosiła Józka, kontrabasistę grupy i wokalistę, by zaśpiewał coś sam, a jego występ zachwycił wszystkich jurorów, którzy przepuścili całą grupę dalej.

Michał Buszczak "Michael Allen" pokazał umiejętności iluzjonistyczne. Cztery lata temu spotkał iluzjonistę, który pokazał mu podstawowe efekty. Wtedy nabył pierwsze umiejętności, pozwalające tworzyć iluzję, a z biegiem czasu i treningu, zdał sobie sprawę, że ma ku temu też predyspozycje. Chce zostać pierwszym iluzjonistą w Polsce, który wygra program "Mam talent!" i pokazać, że iluzja jest w naszym kraju na wysokim poziomie. "Jak wchodzi iluzjonista w ‘Mam talent' to ja się chcę skoncentrować, by pokazać, że jestem bystry, a ty znowu mnie oszukałeś" - powiedział Egurrola. Jego występ został podsumowany trzema głosami na 'tak'.

Łukasz Chwieduk pokazał Freestyle football czyli tricki z piłką. Był już w 10. edycji "Mam talent" i przyszedł raz jeszcze, by zawalczyć o wygraną. Jest samoukiem. Zaczynał w wieku 13 lat od naśladowania trików z filmików wrzucanych do internetu. Po trzech latach wygrał mistrzostwa Polski w football freestyle. Tytuł ten zdobył dwukrotnie, dwa razy był też mistrzem i wicemistrzem Europy we freestyle'u. Marzy o założeniu akademii trików piłkarskich. "Ale dobre to było". "To, co mi się podoba w twoim występie, to to, że cały czas szukasz i bawisz ludzi". Wszyscy jurorzy chcieli zobaczyć Łukasza w kolejnym etapie programu.

18-letnia wokalistka Julia Zarzycka chodzi do szkoły muzycznej, gdzie rozwija swoje pasje. Kiedyś chciałaby wydać płytę, mieć grono własnych słuchaczy i występować na scenie. Swoim głosem zachwyciła jurorów, którzy zgodnie wstali, jak tylko skończyła śpiewać. "Nie ma słów, piękna, genialna, dziewczyna, która śpiewa taka piękną barwą" - powiedziała Chylińska. "Jesteś cudem tego castingu, to było niezrównanie dobre" - powiedział Egurrola. Julię zobaczymy w kolejnym etapie programu.

Remigiusz Girczyc to 16-letni tancerz, który jest wielokrotnym mistrzem Polski w tańcu i fitnessie gimnastycznym, ma też tytuł mistrza świata w fitnessie gimnastycznym. Kiedy miał siedem lat mama zapisała go na zajęcia tańca, który stał się jego największą pasją. "To było absolutnie fenomenalne show" - podsumował występ Agustin, a Agnieszka równie zachwycona ogłosiła "trzy razy tak".

Na zakończenie czwartego odcinka wystąpił kubański zespół Swing Completo. Jego członkowie znają się od ponad 10 lat i grają razem w dużej orkiestrze TripulacionCubana. Podczas nagrań w studiu wpadli na pomysł stworzenia projektu Swing Completo. Wszyscy pochodzą z Kuby, gdzie muzyka towarzyszyła im od urodzenia. Pierwszymi inspiracjami byli dla nich dziadkowie i rodzice. Każdy z nich kształcił się w szkołach muzycznych na Kubie.

"Ja myślę, że to jest dokładnie ta muzyka, ten klimat, jesteście mega profesjonalni, takiej muzyki można słuchać do końca życia" - powiedział Agustin. Żywiołowi Kubańczycy przeszli do kolejnego etapu. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mam Talent