Reklama

Mam talent

Mam talent: demoniczne sceny i anielskie głosy. Kto odpadł z programu? [RELACJA]

W pierwszym odcinku na żywo zobaczyliśmy m.in. zespół The White Tigers, Jordana Ogorzelskiego, Cyrk Partolini, zespół Art Movement, Oliwię Ratyńską i Jay C-Vala, Aguśkę Mnich i Patryka Baurera czy Maję Kućko i Mariusza Nguyena z Fundacji Ocelot. Kogo nie zobaczymy już w programie?

Pierwszy półfinał "Mam talent" za nami!

Pierwszy półfinałowy odcinek rozpoczęli klasycznie prowadzący - Michał Kempa i Marcin Prokop. Po typowym dla nich przekomarzaniu, nadszedł czas na powitanie jurorów. Prokop już na początku przypomniał widzom działanie platynowego przycisku, który jest najnowszym elementem 13. edycji.

Na pierwszy ogień poszli Oliwia Ratyńska i Jay C-Val. Taneczna para pokazała prawdziwie afrykański performance w rytm remixu utworu początkowego z "Króla Lwa". Para występuje ze sobą na scenie w tańcu afro już od kilku lat. Najważniejsza opinia należała tu chyba do Jana Klimenta, który na co dzień jest jednym z najpopularniejszych tancerzy w Polsce. "Poprzeczka była podwyższona. Na castingach to był tylko taniec, a tutaj to była bajka. Doskonałe" - stwierdził wyraźnie zachwycony Kliment. "Ta wasza pasja bije po oczach, ja was lubię!" - dodawała Agnieszka Chylińska. "Piękne, kolorowe show, pełne życia. Wasz taniec jest jak jak dżungla zmysłów. Hakuna Matata" - zakończyła ocenę dość enigmatycznie Małgorzata Foremniak.

Reklama

Patryk Burdecki od 15 lat trenuje żonglerkę kijami, ale jego droga do tej artystycznej dziedziny prowadziła przez szermierkę i taniec z nożami.  By pokazać swój kunszt, wybrał bardziej utrudnioną formę żonglowania - tym razem były to płonące kije. "Dla mnie to jest mistrzostwo świata" - stwierdziła była wokalistka O.N.A.. "Miałam takie wrażenie jakbym zakradła się do jakiejś groty i obserwowała mistrza, który ćwiczy. Masz niezwykłą osobowość" - zachwyciła się występem Foremniak. "Nie byłem za tobą, jak wybieraliśmy półfinałową 35-tkę. Przepraszam Cię za to, Shaolin przy tobie mógłby się ukryć" - podsumował ten "gorący" występ Jan Kliment. 

Dla niektórych nie było to zaskoczeniem, bo Cyrk Partolini to tak naprawdę znany z festiwali kabaretowych od wielu lat Kabaret D.N.O..  Zespół przygotował parodię jurorów programu za 50 lat. Przebrani za emerytów rozbawili jurorów do łez, a jego zwieńczeniem były owacje na stojąco. Agnieszka Chylińska była w ogromnym szoku, że tak bardzo spodobał jej się dość specyficzny występ. "To jest okrutne doświadczenie, nie wiem z czego ja się śmieję. Takiej konfrontacji nie przeżyłam przez 12 edycji, po prostu mnie zatkało!" - stwierdziła.

Kolejną uczestniczką została Yael Althamer, niezwykle utalentowana wokalistka, która zaśpiewała "As The World Caves In" (sprawdź!) - popularną w ostatnim czasie m.in. na TikToku piosenkę. Podczas jej występu można było zauważyć duże podobieństwo wokalistki do Billie Eilish, a także ogromny stres z jakim walczyła. "Niektórzy muszą piłować, piłować, żeby śpiewać tak, jak ty. A ty to po prostu masz" - podsumowała jej występ Chylińska.

 "Ty masz 12 lat i Ty stoisz na tej scenie przed publicznością, a z Ciebie idzie takie zawodowstwo, doświadczenie. Inaczej bym Cię ubrał i postawił w Nowym Jorku na Times Square żebyś śpiewała amerykański hymn" - mówił nie ukrywając łez wzruszenia Jan Kliment. "Jesteś odkryciem tej edycji. Jesteś niezwykła, masz swój świat, charakterystyczny tylko dla siebie język muzyki" - podsumowała występ Foremniak.

Jordan Ogorzelski uprawia kalistenikę i zaprezentował układ kontroli ciała na drążkach, przez podciąganie się. "Kalistenika jest od dwóch słów kallos i sthenos - Ty jesteś piękno i siła!" - skomplementował Jordana juror. "Podziw, podziw, podziw. Jesteś wspaniały" - dodawała Foremniak, a Chylińska podsumowała krótko - "Jesteś wojownik, jesteś ambitny, a dziś byłeś showmanem".

Łukasz Drapała piosenkę na półfinał napisał dzień po castingu. Wokalista zespołu Chemia (sprawdź!) wystąpił w towarzystwie kwartetu smyczkowego i dostał owacje na stojąco. Chylińska stwierdziła, że niezręcznie jest oceniać Drapałę, jako artystę tej klasy. Podczas występu doprowadził ją do łez wzruszenia! 

Utalentowany duet Aguśka Mnich i Patrick Bauerer wykonuje football freestyle. Pokaz odbył się w rytm ścieżki dźwiękowej do filmu "Dirty Dancing". "Piękne i bardzo trudne!" - wykrzyknęła Foremniak o występie.

Art Movement wykonały mroczny, taneczny performance do piosenki "Bury A Friend" (sprawdź!) Billie Eilish. Tancerki występowały z nożem i bronią i pomimo że było jeszcze przed 22, pokazały demoniczne, szokujące sceny! Jedna z tancerek udawała strzelanie z pistoletu, a na koniec wykonała gest podcięcia gardła na jednej z tancerek. Występ spotkał się z mieszanym odbiorem jurorów. Jan Kliment nie był z niego zadowolony. "Chciałbym Was widzieć w jakimś pozytywnym świetle" - stwierdził. "Mnie się podobało wszystko, wasz charakter, styl i świat" - mówiła z drugiej strony Agnieszka Chylińska, a wtórowała jej Foremniak. Niektórzy widzowie byli zachwyceni, a innym nie do końca przypadła do gustu forma występu. Zaraz po nim w social mediach programu można było zobaczyć komentarze zaskoczonych i rozgoryczonych kontrowersyjnym performancem widzów. "Obrzydliwa propaganda", "Mieszane uczucia względem przekazu. Moim zdaniem nietrafione", "Słabe" czy "Nie wiem kto dopuścił do tego występu w takiej odsłonie, to oglądają dzieci. Od 16+ w takim razie powinien być program i do tego po 22" - pisała widzka. 

Maja Kućko i Mariusz Nguyen z Fundacji Ocelot zaprezentowali układ akrobatyki powietrznej. Artystyczny i pompatyczny występ spodobał się wszystkim jurorom. "Warto tu siedzieć i oglądać" - podsumował występ, ale też swój udział na fotelu jurorskim.

Ostatnimi uczestnikami półfinału został zespół The White Tigers (posłuchaj!) składający się z siedmiorga muzyków. Udział w półfinale zapewnił im złoty przycisk, który otrzymali od Marcina Prokopa. Grupa wykonała autorską piosenkę, ale opinie jurorów nie były jednogłośne. "Wasz występ castingowy mnie oczarował - ta młodość była jak tsunami. Nie wiem czy to przez tremę, ale wolałam Was w tej pierwszej odsłonie" - chłodno oceniła ich Foremniak. Przeciwnego zdania był Jan Kliment, który dodał otuchy młodym muzykom. "Mnie się podobało! Ja na to czekam, nie boicie się macie odwagę, przychodzicie ze swoim numerem" - dodawał. Na koniec swoją opinią podzieliła się Agnieszka Chylińska. "Trochę zgodzę się z Małgorzatą - tamta piosenka była po polsku, była bardziej przebojowa. Macie dużo czasu, trzymam za Was kciuki" - zakończyła Chylińska, a tym samym był to koniec segmentu występów.

Na koniec poznaliśmy pierwszych półfinalistów oraz osoby, które rozstają się z programem. Z dziesięciu uczestników dalej mogło przejść tylko dwoje uczestników, a zostali nimi duet Maja Kućko i Mariusz Nguyen. Decyzją jurorów w dalszym etapie zobaczymy Jordana Ogorzelskiego, a z programu nie odpadł nikt. Dlaczego? The White Tigers trafili do puli "dzikiej karty", w której spotkają się wszyscy uczestnicy z trzeciego miejsca. Z tej grupy zostanie wybrany uczestnik, który mimo wszystko wystąpi w finale i powalczy o zwycięstwo. Decyzja jurorów nie spodobała się widzom, którzy zaraz po ogłoszeniu wyników zaczęli ją krytykować.

W odcinku za tydzień pojawią się m.in. Iza Dębska, Orkiestra na Dużym Rowerze, Dominika Krzymowska, Wiktora Pindel, Krzysztofa Jarosa oraz Czym jest sezam?.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mam Talent

Reklama