Reklama

Mam talent

"Mam talent": Czy ten melanż się już skończył? Kolejny złoty przycisk [RELACJA]

Co się wydarzyło podczas szóstego castingowego odcinka "Mam talent"? Aż dziewięciu uczestników związanych było z muzyką. Nie zabrakło też kandydatów, których widzieliśmy we wcześniejszych edycjach.

The Kroach awansowali do półfinału "Mam talent"

Po roku przerwy na antenę TVN powrócił "Mam talent"

Reklama

W 12. serii programu w roli jurorów ponownie pojawili się Małgorzata Foremniak, Agnieszka Chylińską oraz Agustin Egurrola. Funkcję prowadzących niezmiennie pełnią Marcin Prokop i Szymon Hołownia.

Szósty odcinek castingowy z Poznania rozpoczął krakowski zespół Brudne Gary, który zaprezentował imienną piosenkę. Z utworem "Brudne gary" (posłuchaj!) krakowska grupa występowała w konkursie Debiuty podczas tegorocznego Festiwalu w Opolu.

"Szkoda mi dobrego zespołu na żart. Jeśli się zatrzymacie na 'brudnych garach', to szkoda by było tego dobrego zespołu" - doradziła Agnieszka Chylińska, która dodała, że czeka na ich płytę.

"Słowa Agnieszki powinny być dla was drogowskazem. Szkoda ciebie na taki kabarecik" - dodał Agustin Egurrola.

Kolejnym muzycznym uczestnikiem był 11-letni Samuel Mold. Chłopak, ze względu na niską odporność i częste choroby, dużo czasu spędzał w domu. Musiał sam znajdować sobie ciekawe zajęcia, co nie było trudne, gdyż pod ręką miał wiele różnych instrumentów muzycznych.

Kiedy Samuel miał cztery lata, tata pokazał mu instrument, na którym sam grywał, będąc nastolatkiem - kocioł karaibski. Chłopcu tak bardzo się on spodobał, że poprosił tatę, aby nauczył go na nim grać.

Rodzice 11-latka zawodowo zajmują się muzyką. Tata jest muzykiem rockowym i kompozytorem. Razem z żoną tworzą spektakle, musicale i wideoklipy. Cała trójka gra razem w zespole rodzinnym, koncertują i występują na festiwalach w Polsce i za granicą. Rodzice Samuela nawiązali też współpracę z fundacją działającą na rzecz osób z niepełnosprawnością intelektualną.

"Jesteś prawdziwym muzykiem, ta muzyka cię wypełnia" - komentował Agustin Egurrola. "Jesteś niezwykły, jesteś osobowością, dziękuję ci, że przyszedłeś do tego programu" - dodała w swoim stylu Małgorzata Foremniak.

"Jesteś cholernie zdolny" - podkreśliła Agnieszka Chylińska, która postanowiła na własne oczy zobaczyć ten instrument.

33-letni Marcin Kamiński jest opiekunem dzikich zwierząt - zajmuje się ostronosami, ssakami z rodziny szopowatych. Sporo dały mu obserwacje ostronosów dzikich, jak i tych oswojonych, nagranych kamerą przez turystów, ekipy dokumentalistów. Marcin śledzi też nowe publikacje w internecie. Jego mentorem jest Stanley Rolinsky, nasz rodak, który po drugiej wojnie światowej osiadł w USA. To Stanley uczył Marcina rozumieć ostronosy.

"Chciałam ci podziękować za te ważne słowa, które chciałeś nam tu przekazać" - powiedziała Foremniak. "To była fajna lekcja" - dodał Egurrola, a uczestnik po raz kolejny usłyszał trzy razy "tak".

Kolejni śpiewający uczestnicy nie dostali jednak szans od jurorów: Damian Konieczyński ("Ona jest ze snu" Artura Gadowskiego - posłuchaj!; wśród swoich idoli wymieniał m.in. Chylińską - "z tej listy możesz mnie już skreślić"), Monika Woźny, Marcel Sbranchella ("Time to say Goodbye" Andrei Bocelliego - posłuchaj!; "To było rykowisko wymieszane ze śpiewaniem do słoika" - mówiła Chylińska) i Andrej Karpovich "Andre Karp" (własna piosenka "Tańce nad Wisłą" powstała "po 11 melanżach". Zrozpaczona Chylińska tylko dopytywała "Czy ten melanż już się skończył?").

Adrian Grabski zaprezentował pokaz nunchaku. 27-latek z Iławy ma już spore sukcesy na swoim koncie - zdobył pierwsze miejsce na Mistrzostwach Polski Silesia Samuraj 2018 oraz w Malta Open 2019. "Nie wyszło mi bardzo dużo" - kręcił głową uczestnik, ale jurorzy przekonali go do tego, by nie był dla siebie tak surowy, dając mu przepustkę do kolejnego etapu.

Trzy razy "tak" usłyszał również znany już widzom "Mam talent" Krystian Herba, który 10 lat wcześniej w drugiej edycji dotarł do półfinału. 37-latek z Rzeszowa ponownie dał popis w trialu rowerowym. Za swoje największe osiągnięcia uważa 5 rekordów Guinnessa w zdobywaniu na rowerze najwyższych budynków na świecie. Do tej pory zdobył 17 budynków w 13 krajach - nikt na świecie nie zdobył ich więcej.

"Jesteśmy spokojni, że możemy sobie pozwolić na relaks, bo to jest klasa" - chwaliła Chylińska, a Krystian z wzruszenia ocierał łzy.

Masę komplementów zebrała także Oliwia Dąbrowska. 15-letnia wokalistka z Dąbia koło Rojewa sięgnęła po przebój "Something Got A Hold On Me" (posłuchaj!) w wersji Christiny Aguilery z filmu "Burleska" (w oryginale śpiewała Etta James).

"Jestem ci wdzięczna, że zaśpiewałaś to po prostu po swojemu. Mnie kompletnie zatkało" - mówiła Chylińska. Podobne wrażenie nastolatka zrobiła na pozostałych jurorach.

"Śpiewasz jak dojrzała kobieta. No nie wiem, co mam powiedzieć" - dodał Egurrola. "Dziewczyno, jesteś niesamowita, po raz trzeci opadła mi szczęka" - to głos Małgorzaty Foremniak. Cała trójka nie mogła uwierzyć, że uczestniczka ma zaledwie 15 lat.

Krakowska grupa taneczna Wormzzy powstała w 2017 roku. Podczas dwuletniego okresu funkcjonowania członkowie grupy stali się "robaczkową rodziną", jak nazywa swoich podopiecznych Natalia Kliś. "Nie daliście przysnąć, jeszcze mocniej, to się nazywa wbić gwóźdź jednym uderzeniem" - chwalił taneczny ekspert wśród jurorów Agustin Egurrola, a z jego opiniami zgodziły się Chylińska i Foremniak.

14-letnia Alicja i 11-letnia Marta to siostrzany duet akrobatyczny, a starsza z nich dotarła do półfinału ósmej edycji "Mam talent". Dziewczyny traktują swoje umiejętności jako zabawę i pasję. Obie ćwiczą w Piotrkowskiej Fundacji Talentów w zespole Fabryka Cudów pod okiem swoich rodziców, którzy są absolwentami szkoły cyrkowej w Julinku.

W tym roku obie startowały jako solistki w Mistrzostwach Polski w Akrobatyce Powietrznej w kategorii aerial hoop. Za najważniejszy sukces uważają drugie miejsce na Ogólnopolskim Festiwalu Grup Cyrkowych i Akrobatycznych "Estrada".

"Jestem pod wielkim wrażeniem i podziwem, jesteście przeurocze i profesjonalne" - mówiła Małgorzata Foremniak. "Całość była na bardzo wysokim poziomie" - dodał Agustin Egurrola". "Ależ mamy zdolnych ludzi w kraju" - podsumowała Agnieszka Chylińska głosowanie trzy razy "tak".

Just Edi Show to iluzjonista z Radomia, który w dziewiątej edycji "Mam talent" dotarł do finału. Do swojego pokazu na scenę zaprosił prowadzących Marcina Prokopa i Szymona Hołownię. Jedyna na "nie" była Foremniak, dla której pokaz Adriana był "kompletnie niewiarygodny".

Kasia Florczuk w wieku 6 lat zaczęła jeździć figurowo na łyżwach. Należała do kadry reprezentującej Polskę na zawodach międzynarodowych. Po zakończonej karierze sportowej, w wieku 21 lat zaczęła samodzielnie uczyć się sztuk cyrkowych. Zaczynała od szarf. Podglądała artystów, z którymi występowała w rewii cyrkowej w Malezji. Przez większość czasu szkoliła się sama, ale uczyła się również od byłych i obecnych artystów z Cirque Du Soleil i innych światowych produkcji.

Od 6 lat występuje na arenie międzynarodowej. Jest jedyną osobą w branży, która połączyła pokaz powietrzny z ogniem na przenośnym lodowisku. Z powodzeniem przeszła casting do Cirque Du Soleil. Występowała w Azji, Kolumbii, Maroko i Australii. Jej ostatnim kontraktem był tour po Francji i Niemczech z najbardziej prestiżową rewią na lodzie - Holiday On Ice.

"Widzę cię w kolejnej odsłonie Jamesa Bonda" - chwaliła Chylińska. "Świetna choreografia, nie było ani jednego pustego momentu" - dodał Egurrola.

Rockowo-metalowy zespół The Kroach w 2017 r. reprezentował Polskę podczas przeglądu Wacken Metal Battle w Niemczech. W dorobku mają też występy u boku m.in. Turbo i Nocnego Kochanka.

"Bardzo mi się podobało, to było świetne, wszystko ma ręce i nogi, jestem zachwycona" - cieszyła się Chylińska. "Odbieram was jako bardzo zgrany zespół" - dodała Foremniak.

Gdy Agnieszka Chylińska chciała przejść do głosowania, na scenie pojawił się Szymon Hołownia, który wcisnął złoty przycisk dający grupie od razu awans do półfinału. "Nigdy tego nie pojmę, Szymon wciskający przycisk zespołowi metalowemu, co tu się stało?" - komentował osłupiały Marcin Prokop.

Cezary Borowik to półfinalista dziewiątej edycji i zarazem bardzo utytułowany tancerz. Jego pokaz zrobił ogromne wrażenie na jurorach.

"Twoje ciało jest narzędziem do wyrażania czegoś więcej. Możesz malować obrazy swoim tańcem" - chwaliła Chylińska. "Możesz dawać pretekst ludziom do refleksji" - dodał Agustin Egurrola.

Na koniec swoje muzyczne popisy przedstawił kwartet Ahaju Fushion Bolivia. Zespół tworzą Alberto i Regis z La Paz w Boliwii oraz dwóch górali z Nowego Targu. Ekipa może się pochwalić trzecim miejscem na festiwalu im. Marka Grechuty w Krakowie. Muzycy koncertują na festynach, bankietach, weselach, imprezach rodzinnych.

W programie wykonali swoją wersję discopolowego przeboju "Przez twe oczy zielone" Zenka Martyniuka i jego grupy Akcent.

"W występach mężczyzn szukam czegoś seksi. Skarpety w twoich sandałach załatwiły cały występ" - zwróciła się do Alberto Agnieszka Chylińska. "Ocena nasza jest mało ważna, bo widownia pokazała, że jesteście szołmenami" - dodał Agustin Egurrola. "Zaśpiewaliście 'Oczy zielone' nie tracąc charakteru swojej kultury, publiczność was kupuje, jesteście cudowni" - podsumowała Małgorzata Foremniak, a polsko-boliwijska formacja otrzymała trzy razy "tak".


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mam Talent