Reklama

Mam talent

Reklama

Jurorzy "Mam talent" łapali się za głowy. Sara James musiała uznać jego wyższość

Drugi odcinek gwiazdorskiej edycji "Mam talent" za nami. Sara James, która wzięła udział w programie, niestety musiała uznać wyższość innych uczestników. Jednym z finalistów show został akrobata powietrzny Aidan Bryant. 18-latek w spektakularny sposób zapewnił sobie przejście do kolejnego etapu.

Drugi odcinek gwiazdorskiej edycji "Mam talent" za nami. Sara James, która wzięła udział w programie, niestety musiała uznać wyższość innych uczestników. Jednym z finalistów show został akrobata powietrzny Aidan Bryant. 18-latek w spektakularny sposób zapewnił sobie przejście do kolejnego etapu.
Sara James nie awansowała do finału gwiazdorskiego "Mam talent" /Elizabeth Morris/Trae Patton/NBC /Getty Images

Aidan Bryant zdobył popularność za sprawą występu w 16. sezonie "Mam talent", gdzie dotarł do finału i zajął w nim drugie miejsce. Lepszy okazał się jedynie magik Dustin Tavella.

"Tego właśnie szukamy w tym programie", "Robisz to od dwóch lat i to niesamowite, jak dobry już jesteś", "Każdego tygodnia ryzykujesz swoje życie" - mówili mu w trakcie wszystkich etapów jurorzy.

Aidan Bryant wrócił do "Mam talent" z jednym celem

18-latek do "AGT: All-Stars powrócił z jednym celem - chciał pokonać swojego największego rywala, którym był wspomniany komik. Organizatorzy zestawili ich nawet w tym samym odcinku.

Reklama

Bryant zaprezentował spektakularny podniebny spektakl, a w dodatku wystąpił bez jakichkolwiek zabezpieczeń. Nie był przypięty linami, nie rozłożono również żadnych siatek ochronny, o czym widzów poinformował Terry Crews.

Szczęśliwie uczestnik nie popełnił żadnego poważnego błędu podczas występu i oczarował wszystkich na sali, przy okazji pokazując, jak elastyczne i silne jest jego ciało.

"Sprawiłeś, że mocno się denerwowałam. Był taki krótki moment, że prawie spadłeś" - mówiła podekscytowana Heidi Klum. Bryant przyznał, że faktycznie miał niewielki problem, ale szybko sobie z nim poradził. "Było tam trochę ślisko, ale udało się wybronić - komentował.

"Osobiście nie jestem wielkim fanem solowych akrobacji w powietrzu, jednak twój występ trzymał mocniej w napięciu i był bardziej niebezpieczny. Byłeś dużo lepszy niż inni akrobaci" - mówił Howie Mandel.

"Nie mamy prawa decyzji, ale gdybym był Super Fanem (osoby głosujące na uczestników - przyp. red.) oddałbym na ciebie głos" - stwierdził Simon Cowell

Ostatecznie Bryantowi udało się pokonać swojego największego rywala, a przy okazji razem z Detroit Youth Choir (dostali Złoty Przycisk) dotarł do finału show. Sara James uplasowała się natomiast poza pierwszą czwórką. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mam Talent | Sara James | Aiden Bryant

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy