Reklama

Mam talent

Ustawiony występ w "Mam talent"? Juror gęsto się tłumaczył!

W drugim odcinku półfinałowym w "Mam talent" USA wystąpiła 12-letnia Maddie, która okazała się sensacją castingów. Młoda uczestniczka została wyłowiona z publiczności, a następnie otrzymała złoty przycisk. Teraz Simon Cowell zapewnił, że cała sytuacja nie była ustawką producentów.

Przypomnijmy Maddie Baez podczas jednego z castingu została zaproszona z widowni, aby zaśpiewać przed jurorami.

Podczas przerwy animator tłumu poprosił kilka siedzących na widowni osób, aby zaśpiewały i rozruszały publiczność. Wykonanie "Amazing Grace" przez dziewczynkę oczarowało widownię, a siedzący plecami do widowni jurorzy zaskoczeni obrócili się na fotelach. Zdziwienia nie krył również wchodzący po przerwie do studia Simon Cowell.

Animator tłumu natychmiast zaprowadził Madison do Cowella. "Nie chcesz wejść na scenę?" - zapytał juror i zaprosił dziewczynkę do występu przed resztą jury.

Reklama

"Wracałem z przerwy i usłyszałem twój głos. Pomyślałem 'kto to do diaska?'. I zobaczyłem potem małą ciebie na widowni i to byłaś ty" - mówił Cowell.

Złoty przycisk dla 11-letniej Maddie i pytania o ustawkę w programie

"Przez tyle lat, odkąd to robimy, nigdy podobna sytuacja nie miała miejsca. Naprawdę nie żartuję. Podczas przerwy wiem, że ludzie będą śpiewać i wychodzę z sali. Teraz było na odwrót, ściągnęłaś mnie swoim głosem" - przyznał Cowell.

Po jej występie Baez wyznała, że jej ojciec ma raka okrężnicy, a wygrane pieniądze przeznaczyłaby na badania nad nowotworami. Howie Mandel chwilę później nagrodził ją złotym przyciskiem.

Nagranie z Maddie Baez obejrzano prawie 15 milionów razy na Youtube. Jednak błyskawicznie pojawiły się też pytania, czy przypadkiem produkcja, aby podkręcić liczby programu, nie posadziła z premedytacją uczestniczki, aby potem ją stamtąd "przypadkiem" wyciągnąć.

Wątpliwości w półfinale programu starał się rozwiać Simon Cowell.

Ustawka w "Mam talent"? Simon Cowell zabiera głos

W półfinale programu Maddie Baez wykonała przebój Whitney Houston "Higher Love" i potwierdziła swój wielki talent. Po jej występie pierwszy głos zabrał Simon Cowell i postanowił rozwiać wątpliwości wokół castingu 11-latki.

"Wszyscy są przekonani, że twój występ na castingu był ustawiony. Ale prawda jest taka, że byłem na zewnątrz, bo zawsze wychodzę podczas przerw, aby nie słyszeć, jak śpiewają ludzie z widowni, bo są fatalni, ale wtedy usłyszałem twój głos i pomyślałem, nareszcie trafił się ktoś dobry. Wszystko, co wtedy się wydarzyło, było spontaniczne. Nie miałem pojęcia, co zrobił Terry" - tłumaczył.

"Myślę, że sporo poprawiłaś od swojego pierwszego występu i to było naprawdę dobre" - stwierdził. Uczestniczkę pochwaliły również Heidi Klum i Sofia Vergara.