Reklama

Mam talent

Poruszający występ w "Mam talent". Widzowie płakali po tym, co powiedziała

Do wzruszających scen doszło podczas występy 27-letniej Lily Meoli w "Mam talent". Wokalistka opowiedziała swoją smutną historię, a jej wykonanie oryginalnego utworu "Daydream" zostało nagrodzone złotym przyciskiem przez jedną z jurorek.

Do wzruszających scen doszło podczas występy 27-letniej Lily Meoli w "Mam talent". Wokalistka opowiedziała swoją smutną historię, a jej wykonanie oryginalnego utworu "Daydream" zostało nagrodzone złotym przyciskiem przez jedną z jurorek.
Lily Meola w "Mam talent" wzruszyła nie tylko Simona Cowella / Youtube /

Lily Meola ma 27 lat i jak sama o sobie mówi, jest wokalistką i autorką piosenek. "Co czyni cię inną niż tysiące innych osób, które próbują tutaj się przebić?" - pytał Simon Cowell.

Uczestniczka przyznała, że do programu zgłosiła się z własnym utworem - "Daydream". "Znaczenie tego utworu ewoluowało w ciągu kilku ostatnich lat" - tłumaczyła.

"Napisałam ją w bardzo dobrych dla mnie czasach. Wydawało mi się, że śnię. Podpisałam umowę z dużą wytwórnią muzyczną, miałam kontrakt z wydawcą. To był magiczny czas. Chciałam więc, aby inni ludzie też mogli to poczuć" - wspominała Meola.

Reklama

"Następnie moje życie wywróciło się do góry nogami. U mojej mamy zdiagnozowano raka. Stałam się jej opiekunem na pełen etat. Straciłam kontrakt. Ale myślę, że to mogło być błogosławieństwo, bo dostałam więcej czasu, aby przy niej być" - mówiła wokalistka, która ujawniła, że jej mama zmarła.

"Była moją największą fanką. Chcę sprawić, by była ze mnie dumna" - dodała Meola, zapytana przez Cowella czy będzie w stanie zaśpiewać w programie po tragedii.

Widownia "Mam talent" we łzach po występie uczestniczki

Ostatecznie Lily Meola znalazła w sobie siły, by wystąpić. Swoim wykonaniem "Daydream" doprowadziła do łez ludzi będących na sali. Realizator co chwilę pokazywał zapłakane osoby na widowni. Publiczność i jurorzy zgotowali uczestniczce owacje na stojąco.

"Masz piękny głos, czuję twoje emocje. Przed występem opowiedziałaś nam też o lepszych czasach i o tym, że czułaś się wtedy jak motyl. Teraz jesteś tym motylem" - mówił Howie Mandel.

"Twoja mama na pewno oglądał cię z góry. To, że czułaś, to co robisz, to było niezwykłe w tym występie. Ponadto podobała mi się twoja piosenka" - dodała Sofia Vergara.

"Jest w sobie coś specjalnego. Trudne wspomnienia na pewno wracały, gdy śpiewałaś ten utwór. Wiem, że przeszłaś wiele i to, że wróciłaś świadczy tylko dobrze o tobie" - stwierdził Simon Cowell.

Heidi Klum natomiast przyznała, że nie wie, jak wyrazić słowami to, co czuje. Była też przekonana, że w tym roku nie nagrodzi nikogo śpiewającego złotym przyciskiem. Jednak nie mogła się powstrzymać.

Dzięki jej decyzji Lily Meola awansowała do odcinków na żywo (ten etap w podobny sposób przeszła już Sara James dzięki złotemu przyciskowi od Simona Cowella).

Nagranie z wykonaniem piosenki "Daydream" obejrzano w sieci 4,5 miliona razy. Według widzów Meola może być jedną z faworytek do zwycięstwa w talent show.