Reklama

Eurowizja 2021

Maria Szabłowska lub Marek Sierocki skomentują Eurowizję 2021? Są nowe informacje

Jak podają Wirtualne Media, Telewizja Polska bierze pod uwagę co najmniej dwie osoby, które mogłyby komentować Eurowizję 2021. Co planuje Artur Orzech?

Artur Orzech jest związany z Eurowizją od 1992 r.

Wielu fanów konkursu nie wyobraża sobie innego komentatora - Artur Orzech z Eurowizją związany jest od 1992 r. (Polska pojawiła się w tym konkursie dwa lata później). Od 2004 r. komentował również Konkursy Piosenki Eurowizji Junior (z przerwą związaną z brakiem udziału Polski).

Reklama

W marcu jednak TVP zerwała umowę z Orzechem. Doszło do tego, gdy nie pojawił się na planie charytatywnego odcinka "Szansy na sukces". O swojej nieobecności miał nie poinformować produkcji i współpracowników. Gdy wreszcie udało się do niego dodzwonić, okazało się, że jest niedysponowany.

"Zmiana prowadzącego nastąpiła w wyniku niedotrzymania przez Artura Orzecha warunków umowy z TVP. Nieprzewidywalne zachowanie pana Artura Orzecha mogło narazić na niezasłużone przykrości zaproszone dzieci, które przyjechały do TVP specjalnie z Kraśnika, aby wziąć udział w tym nagraniu. Z powodu niedyspozycji i absencji Artura Orzecha, Telewizja Polska narażona została na straty finansowe i wizerunkowe, które powstałyby w przypadku niezrealizowania audycji" - można było przeczytać w oświadczeniu TVP.

"Drodzy Państwo, zgodziłem się prowadzić Szansę, bo Skrętkowska [Elżbieta Skrętkowska, pomysłodawczyni i producentka "Szansy na sukces"] po odejściu Manna [Wojciech Mann prowadził "Szansę" w latach 1993-2012] mi to zaproponowała. Ale Boys i Pietrzaka nie dźwignę" - napisał później Orzech. W roli prowadzącego "Szansy na sukces" zastąpił go Marek Sierocki. 

Według portalu Wirtualne Media TVP nie chce współpracować z Orzechem również podczas Eurowizji, jednak trwają rozmowy m.in. z Marią SzabłowskąMarkiem Sierockim.

Orzech zaznaczył, że nie zamierza rezygnować z komentowania konkursu. Można podejrzewać, że zrobi to na swoim nowopowstałym kanale na platformie YouTube. Do tej pory zasubskrybował wyłącznie jeden profil - oficjalny kanał Eurowizji. W opisie jego kanału możemy przeczytać: "Wyprzedź prezesa, zanim Ci oświadczy, że nie skomentujesz Eurowizji!".

"Być może. Oczywiście nie w streamingu live, bo nie mam do tego praw, ale wyprzedzam chyba nieuniknione. Bo kończy się kwiecień, a TVP milczy. A ten konkurs to w znacznym stopniu moje życie zawodowe i ogromna radość komentowania" - przekazał Orzech portalowi Wirtualnemedia.pl, zapytany o to, czy będzie chciał komentować Eurowizję. "Panie Kurski. Zatrzymał się Pan w czasie. Skomentuję Eurowizję, jak będę chciał. Pan mi w tym nie przeszkodzi" - miał również napisać na swoim Facebooku, szybko jednak wpis zniknął z sieci. 

Przypomnijmy, że z powodu pandemii koronawirusa odwołano Konkurs Piosenki Eurowizji 2020 w Rotterdamie (Holandia). Choć sytuacja na całym świecie wciąż nie jest ustabilizowana, w tym roku festiwal ma się odbyć zgodnie z planem w dniach 18, 20 (półfinały) i 22 maja (finał).

Organizująca konkurs Europejska Unia Nadawców (EBU) pozostawiła krajom decyzję, czy w tym roku wystawią tych samych wykonawców, którzy mieli pojawić się w 2020, czy zdecydują się na nowych reprezentantów.

TVP nie zdecydowała się ponownie wybrać Alicji Szemplińskiej, która miała reprezentować Polskę w 2020 r. z piosenką "Empires". Reprezentantem został znany z "Koła fortuny" i "Jaka to melodia?" Rafał Brzozowski (w konkursie jako Rafał). Wokalista w Rotterdamie wykona piosenkę "The Ride".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Eurowizja 2021 | Marek Sierocki | Maria Szabłowska | Artur Orzech