Reklama

Eurowizja 2021

Eurowizja 2021: Maniża śpiewa o silnych kobietach ("Russian Woman"). Kontrowersje w Rosji

Mająca tadżyckie korzenie Maniża jest tegoroczną przedstawicielką Rosji na Eurowizji. Jak się jednak okazało to kraj, który reprezentuje, miał do niej najwięcej pretensji. Dlaczego "Russian Woman" budzi kontrowersje?

Maniża na scenie Eurowizji

Maniża urodziła się w Duszanbe w 1991 roku, kiedy to Tadżykistan był jeszcze częścią Związku Radzieckiego. Do stolicy Rosji trafiła w 1994 roku, a z rodzinnego kraju musiała uciekać z powodu wojny domowej.

Obecnie jest jedną z najbardziej charakterystycznych artystek w Rosji, która chwalona jest przede wszystkim za niebanalne teksty i nietypowe teledyski.

Maniża jest również aktywistką. W 2020 roku została Ambasadorem Dobrej Woli ONZ ds. uchodźców. Wokalistka wspiera również ruch body positive i środowiska feministyczne, przez co stała się wrogiem konserwatywnych środowisk w Rosji.

Reklama

Nic więc dziwnego, że piosenka "Russian Woman" ("Russkaja żeńszczina") niemal natychmiast wzbudziła ogromne kontrowersje.

Manizha i jej "Russian Woman":

Przewodniczą Rady Federacji - Walentina Matwijenko - nazwała piosenkę "największą wybraną przez Rosję bzdurą". Natychmiast poprosiła również o wyjaśnienia, kto odpowiadał za taki wybór na Eurowizję.

Tekst utworu, który opowiada o silnych kobietach przełamujących stereotypy, został wzięta pod lupę przez Rosyjski Komitet Śledczy. Wszystko po donosie przedstawicieli konserwatywnych środowisk (Unia Ortodoksyjnych Kobiet oraz redakcja "Weterańskich Wiadomości"), którzy stwierdzili, że piosenka i sceniczny występ Maniży "obraża godność rosyjskich kobiet, narusza jedność narodową oraz nawołuje do nienawiści do mężczyzn". Artystka według zgłaszających sprawę miała również złamać artykuł 282 Kodeksu Karnego, który mówi o podżeganiu do nienawiści i wrogości.

Ostatecznie jednak piosenka nie została wycofana z konkursu. To nie oznacza jednak, że atmosfera wokół Maniży uległa poprawie. W rozmowie z BBC wokalistka przyznała, że regularnie dostaje pogróżki.

"Bardzo trudno było mi zrozumieć, że ktoś może tak bardzo nienawidzić. Pewna kobieta, która jest matką dwójki dzieci, napisała mi wiadomość: 'Będę modlić się do Boga, żeby twój samolot rozbił się w trakcie lotu do Rotterdamu'" - opowiadała młoda wokalistka.

Maniża podczas pierwszego półfinału na Eurowizji:

Podczas swojego występu Maniża łączy tradycyjne elementy z bardziej nowoczesnym podejściem (wizualizacje, na których pojawiają się osoby LGBT+).

Wokalistka podczas swojego występu na Eurowizji na początku pojawia się na scenie w zbyt dużej kreacji, aby za chwilę wyskoczyć z niej w czerwonym kombinezonie, który na plecach miał napisane "Rosyjska Kobieta".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Manizha | Eurowizja 2012 | Maniża | Rosja