Reklama

Eurowizja 2019

Kim jest zwycięzca Eurowizji Duncan Laurence i o czym jest piosenka "Arcade"?

Duncan Laurence został zwycięzcą 64. Konkursu Piosenki Eurowizji. Faworyt bukmacherów podbił serca jurorów i widowni piosenką "Arcade". Kim jest 25-letni Holender?

Duncan Laurence zgodnie z przewidywaniami wygrał tegoroczna Eurowizję

Duncan Laurence tak naprawdę nazywa się Duncan de Moor. Urodził się 11 kwietnia 1994 roku w Spijkenisse. Kształcił się w Rockacademie w Tilburgu. W czasach szkolnych udzielał się w kilku zespołach.

Reklama

W 2014 roku wziął udział w piątej edycji talent show "The Voice of Holland", jednak programu nie udało mu się wygrać. Warto dodać, że jego trenerką w "The Voice" była Ilse DeLange - połowa duetu The Common Linnets, który w 2014 roku z piosenką "Calm After the Storm" (posłuchaj!) zajął na Eurowizji drugie miejsce.

Ilse DeLange była też jedną z osób w wewnętrznej komisji, która postawiła na Laurence'a. Ta nie miała żadnych wątpliwości, kogo wybrać.

"Jesteśmy pod niesamowitym wrażeniem wybranej piosenki. Utwór ma taką siłę, że cały komitet anonimowo i jednogłośnie zdecydował się postawić na Duncana" - informował dyrektor generalny nadawcy AVROTROS.

Sprawdź tekst utworu "Arcade" w serwisie Teksciory.pl!

Holender zaprezentował się w Izraelu z piosenką "Arcade", która została świetnie przyjęta. Lokalne media wręcz były przekonane, że numer może zawojować świat.

Singel opowiada o  rozstaniu i złamanym sercu.

"Kiedy chodziłem do Rockacademie, nauczyłem się, że można trafiać do dużej publiczności, nie zatracając przy tym swojej historii. Szukałem ujmujących historii, które poruszą ludzi, z mojego lub z czyjegoś życia. Zainspirowałem się historią ukochanej osoby, która odeszła w młodym wieku. (...) W tworzeniu 'Arcade' pomogli mi Joel Sjöö i Wouter Hardy, z tego powodu to stało się naszą wspólną historią, a nie tylko moją własną. 'Arcade' to opowieść o poszukiwaniu miłości życia. To nadzieja na - czasami - nieosiągalne" - mówił o swoim utworze 25-letni reprezentant Holandii.

Duncan napisał piosenkę po śmierci przyjaciółki.

"Kochała kogoś, kto ją zostawił. A jednak aż do śmierci tęskniła i miała nadzieję, że ten ktoś do niej wróci "- mówił w jednym z wywiadów.

Podczas konferencji prasowej po zwycięstwie w Tel Awiwie Duncan Laurence mówił o sobie: "Jestem istotą ludzką, biseksualistą i muzykiem. Jestem z tego dumny". Powiedział, że ujawnił swój biseksualizm kilka lat temu i była to najlepsza rzecz, jaką zrobił w swoim życiu.

Laurence od początku był faworytem bukmacherów. Klip do "Arcade" cieszył się natomiast największą popularnością wśród wszystkich eurowizyjnych propozycji. Do tej pory obejrzano go ponad 11 milionów razy.

Holender w finale Eurowizji zdobył 492  punkty (231 od jury i 261 od głosujących widzów) - w tyle zostawił m.in. reprezentanta Włoch Mahmooda oraz przedstawiciela Rosji Sergieja Łazariewa. Laurence był też wielkim faworytem dla Artura Orzecha.

"Rok temu byłem zwyczajnym muzykiem, piszącym piosenki w swojej sypialni, a teraz siedzę tutaj" - stwierdził zwycięzcą konkursu, który był prześladowany w szkole, a dziś kocha go cała Europa.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Eurowizja 2019 | duncan laurence | Holandia