Reklama

Eurowizja 2016

Eurowizja 2016: Michał Szpak na 8. miejscu. Pierwsze opinie

Michał Szpak sprawił sporą sensację zajmując 8. miejsce w trakcie 61. koncertu Eurowizji. Co najważniejsze dla jego fanów, Polak zajął 3. miejsce w głosowaniu publiczności. Co powiedział wokalista po imprezie oraz jakie są pierwsze opinie dot. zajętej przez niego pozycji.

61. Konkurs Eurowizji wygrała Ukrainka Jamala (czyt. Dżmala), pokonując reprezentującą Australię Dami Im oraz Rosjanina Sergieja Łazariewa. Polak Michał Szpak zajął wysokie, 8. miejsce.

Reklama

Na konferencji prasowej po koncercie,  pochodząca z Kirgistanu wokalistka stwierdziła, że jeżeli śpiewa się o prawdziwych wydarzeniach, to jest duża szansa, że poruszy się publikę. Dodała również, że piosenkę (dotyczącą wysiedlenia tatarów krymskich przez Stalina w 1944 r.) zadedykowała ona swojej babci, która była świadkiem tragicznych wydarzeń. Następnie podziękowała swojej ekipie, publiczności i konkurentom. Dżamala przyznała, że swój głos oddałaby na Australię. Przyznała ona również, że pracuje nad płytą i ma się ukazać jeszcze w tym roku.

Sprawdź tekst "1944" w serwisie Teksciory.pl

Michał Szpak w głosowaniu jurorów zdobył zaledwie siedem punktów. Otrzymał głosy od Azerbejdżanu (2 pkt.), Norwegii (1 pkt.), Litwy (3 pkt.) oraz Czarnogóry (1 pkt.).

Po wynikach od komisji jurorskich artysta był na przedostatnim miejscu, wyprzedzając jedynie Niemcy. Skok o kilkanaście miejsc zaliczył dzięki wynikom głosowania publiczności. Zdobywając 222 punkty (łącznie 229) zajął 8. miejsce. Warto zauważyć, że jest to trzeci najlepszy występ Polski na Eurowizji w historii. Lepiej spisała się tylko Edyta Górniak w 1994 roku (była druga) oraz Ich Troje w 2003 roku (zespół zajął 7. miejsce).

W sieci po zakończeniu koncertu natychmiast zawrzało i pojawiło się mnóstwo opinii, że polityczne głosowanie skrzywdziło Szpaka. Fani wokalisty oraz postronni widzowie zwrócili uwagę, że jurorzy nie docenili Polaka i ich wybory zupełnie pokryły się z wyborami publiczności. W przypadku Polski można było zauważyć ogromne dysproporcje w głosowaniu sędziów i widzów. Część komentujących Eurowizję zwróciło uwagę, że świetny wynik głosowania publiczności był zasługą zorganizowanej Polonii, która rozsiana jest po wszystkich krajach.

Jak natomiast na swój rezultat zareagował Szpak? W wywiadzie dla Programu Pierwszego Polskiego Radia wokalista powiedział:

"Tak naprawdę to zdobyliśmy trzecie miejsce - trzecie miejsce dała nam publika. Mnie satysfakcjonuje bardziej to, co dostaliśmy od publiki, to dla niej śpiewałem. Jury jest bardzo polityczne i to wyszło. Trzeba o tym głośno mówić, może kiedyś to się zmieni i będą mogli głosować tylko ludzie - stwierdził.

"Cieszę się, że publika Europy mnie pokochała - w ciągu jednego dnia półfinałowy występ zdobył milion odsłon na YouTube - dodał Szpak".

Sprawdź tekst "Color of Your Life" w serwisie Teksciory.pl

Polski reprezentant przyznał natomiast, że jego faworytem od początku była Dami Im:

"Od początku moim faworytem numerem jeden, była Australia. Ale Dżamala też miała cudowny numer. Absolutnie jestem szczęśliwy, że Ukraina zdobyła pierwsze miejsce" - podkreślił Szpak.

Podobnie jak Szpak, wielu internautów również uważa, że tak naprawdę nie ma co patrzeć na głosowanie jurorów i dla nich Szpak znalazł się na podium. Na Twitterze niezwykle popularny stał się hasztag #MichalWonEurovision, gdzie sympatycy talentu Szpaka przekonują, że to on jest największym wygranym imprezy.

Na temat finałowego występu Michała Szpaka wypowiedzieli się m.in.: Filip Chajzer, Dominika Gwit, Kayah, Karolina Korwin Piotrowska,  a nawet autorka serii powieści o Harrym Potterze, J. K. Rowling. Przypomnijmy, że w półfinale o Szpaku wspomniał natomiast znany na całym świecie Hozier.

Punkty od telewidzów z innych krajów dla Polski prezentowały się następująco:

Ukraina - 8 pkt.
Albania - 5 pkt.
Belgia - 12 pkt.
Czechy -7 pkt.
Holandia - 10 pkt.
Azerbejdżan - 3 pkt.
Węgry - 8 pkt.
Włochy - 10 pkt.
Izrael - 4 pkt.
Bułgaria - 6 pkt.
Szwecja - 10 pkt.
Niemcy - 10 pkt.
Francja - 7 pkt.
Cypr - 2 pkt.
Litwa - 6 pkt.
Chorwacja - 4 pkt.
Rosja - 5 pkt.
Hiszpania - 5 pkt.
Łotwa - 5 pkt.
Austria - 12 pkt.
Wielka Brytania - 10 pkt.
Armenia - 1 pkt.
Białoruś - 6 pkt.
Dania - 5 pkt.
Estonia - 1 pkt.
Macedonia - 2 pkt.
Finlandia - 5 pkt.
Gruzja - 4 pkt.
Grecja - 3 pkt.
Islandia - 10 pkt.
Irlandia - 10 pkt.
Szwajcaria - 5 pkt.
Norwegia - 10 pkt.
San Marino - 7 pkt.
Słowenia - 4 pkt.

INTERIA.PL

Reklama