Opole 2024
Reklama

Marcin Daniec zaliczył wpadkę na festiwalu w Opolu

Po sobotnich Superjedynkach na festiwalu w Opolu najgłośniej jest o wpadce prowadzącego Marcina Dańca, który pomylił wokalistę Oddziału Zamkniętego. "Wywołany do tablicy" Krzysztof Jaryczewski odpowiedział w mediach społecznościowych.

Po sobotnich Superjedynkach na festiwalu w Opolu najgłośniej jest o wpadce prowadzącego Marcina Dańca, który pomylił wokalistę Oddziału Zamkniętego. "Wywołany do tablicy" Krzysztof Jaryczewski odpowiedział w mediach społecznościowych.
Marcin Daniec i Oddział Zamknięty, przy mikrofonie Wojciech Łuczaj-Pogorzelski /AKPA

Podczas sobotniego koncertu Superjedynki na festiwalu w Opolu w amfiteatrze wystąpili Lady Pank, Wilki, Big Cyc, Bajm, Proletaryat, Kobranocka, Kasia Kowalska, Krzysztof Zalewski, Tomek Lipiński, Oddział Zamknięty, Sztywny Pal Azji i Chłopcy z Placu Broni.

Koncert przygotowany przez Cypriana Ziąbskiego poprowadził Marcin Daniec. Widzowie zwrócili uwagę na fakt, że nagradzani statuetkami wykonawcy często nie mieli nawet czasu, by podziękować ze sceny.

Reklama

"Formuła festiwalu to jakiś dramat. Super muzyka, wychodzi Daniec, wręcza jakąś statuetkę i wygania, bo czas goni, nie dając artystom powiedzieć kilku słów. Dramat pośród super muzyki" - to jeden z komentarzy.

Festiwal w Opolu. Marcin Daniec z wpadką podczas Superjedynek

Jedną z gwiazd była grupa Oddział Zamknięty, która przypomniała utwory "Ten wasz świat", "Obudź się". Liderem tej formacji jest gitarzysta i współtwórca największych przebojów Wojciech Łuczaj-Pogorzelski. W roli wokalisty od 2016 r. z powrotem występuje Krzysztof Wałecki, który wcześniej w zespole śpiewał w latach 1995-2000.

"Jaryczewski, idę do ciebie" - powiedział przed oczami milionów widzów Marcin Daniec, kilkakrotnie powtarzając to nazwisko, myląc go z pierwszym wokalistą Krzysztofem Jaryczewskim, który obecnie stoi na czele konkurencyjnej grupy Jary Oddział Zamknięty. Na twarzy muzyków Oddziału malowało się zażenowanie, jednak nie skomentowali na żywo wpadki prowadzącego.

Pomyłkę odnotował za to wspomniany Jary Oddział Zamknięty, który w sobotni wieczór występował w Puławach.

"Uprzejmie informujemy że Krzysztof Jaryczewski nie rozdwoił się dzisiejszej nocy i jest właśnie na scenie w Puławach, w jedynej osobie osobistej swojej. Co do wykonu bandu pewnego w Opolu, to prosimy bez hejtu i dyskusji na profilu naszym" - napisali muzycy na Facebooku.

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy