Zniknęła w chwili największej sławy. Tak potoczyło się życie Justyny Majkowskiej po odejściu z Ich Troje
Na początku lat 2000. była jedną z najważniejszych postaci polskiego popu. Jej głos rozbrzmiewał w największych hitach Ich Troje, a popularność zespołu sięgała zenitu. Niespodziewanie jednak Justyna Majkowska zniknęła ze sceny. Dziś, po latach, wiadomo, co skłoniło ją do tej decyzji i jak wygląda jej życie poza blaskiem reflektorów - choć muzyki nigdy nie porzuciła całkowicie.

Justyna Majkowska dołączyła do Ich Troje dołączyła w 2001 roku, zajmując miejsce Magdy Femme. Choć początki nie były oczywiste, szybko stała się jednym z filarów zespołu. Jak wspominała:
"Długo trzeba było mnie namawiać, żeby się spotkać z Michałem Wiśniewskim. Pojechałam ociągając się, ubrana najgorzej jak się dało, a i tak już mnie nie puścili".
Z jej udziałem powstały albumy "Ad. 4" oraz "Po piąte… a niech gadają", które osiągnęły w Polsce status diamentowych płyt. To właśnie wtedy powstały przeboje "Powiedz", "Zawsze z tobą chciałbym być" czy "Wypijmy za to". Zespół koncertował bez wytchnienia, a jego popularność przekładała się na ogromne zainteresowanie mediów i fanów.
Za kulisami spektakularnej kariery kryło się jednak zmęczenie i presja. Intensywne tempo życia zaczęło odbijać się na wokalistce.
"W Ich Troje musiałam żyć w stresie na okrągło. Czasami miałam na scenie przyklejony uśmiech i zaciskałam zęby" - przyznała po latach. Życie w trasie i brak prywatności nie współgrały z jej naturą. Jak sama podkreślała, zawsze była osobą rodzinną, szukającą spokoju.
Decyzja, która zaskoczyła wszystkich
W 2003 roku, u szczytu popularności zespołu, Majkowska zdecydowała się odejść. Informacja ta wywołała ogromne poruszenie, zwłaszcza że zbiegła się z przygotowaniami do Eurowizji. Ostatecznie artystka wystąpiła jeszcze z zespołem w Rydze z utworem "Keine Grenzen", zajmując 7. miejsce. Jak wspominała:
"Wszyscy mówili, że trzeba być szaloną, żeby odchodzić w takim momencie. A ja byłam po prostu zmęczona".
Michał Wiśniewski komentował jej decyzję krótko: "Justyna wybrała miłość".
Powrót na własnych zasadach
Choć po odejściu z zespołu wycofała się z pierwszych stron gazet, nie porzuciła muzyki. Już w 2004 roku wydała solowy album "Nie czekam na cud". Dwa lata później ponownie pojawiła się u boku Ich Troje, biorąc udział w jubileuszu 10-lecia zespołu, trasie koncertowej oraz Eurowizji 2006.

Jak sama podkreśla na swojej oficjalnej stronie, ten etap był dla niej ważnym domknięciem pewnego rozdziału.
W 2011 roku zaprezentowała kolejny album "Zakochana od jutra", który powstał już z perspektywy dojrzałej kobiety: "Płytę nagrałam jako osoba świadoma, wiedząca, czego chce, gotowa na nowe wyzwania".
Jej muzyczna droga zaczęła wtedy zmierzać w zupełnie innym kierunku niż popowe początki.
Muzyka bardziej osobista i refleksyjna
Z czasem Majkowska coraz wyraźniej odchodziła od komercyjnego brzmienia na rzecz bardziej kameralnych form. Jak podkreśla: "Głęboko wierzyłam, że moja droga muzyczna prowadzi do spokojniejszej, bardziej nostalgicznej krainy dźwięków".
Twórczość, którą rozwija, nawiązuje do klimatu piosenki autorskiej i poetyckiej. To muzyka oparta na emocjach, relacjach i refleksji, daleka od radiowych hitów.
"Wracamy do piosenek, które są ukojeniem dla zmysłów, spokojem i klimatem wieczorów spędzanych przy świecach" - opisuje.
Artystka podkreśla, że jej koncerty przyciągają zarówno osoby pamiętające czasy Ich Troje, jak i młodsze pokolenie, które odkrywa ją na nowo.
Nowe życie z dala od show-biznesu
Poza muzyką Majkowska postawiła na zupełnie inną ścieżkę zawodową. Ukończyła pedagogikę specjalną i dziś pracuje w szkole, zajmując się terapią dzieci z autyzmem.
"Dogaduję się z tymi dzieciakami. Dobrze mi się z nimi pracuje" - mówiła w jednym z wywiadów. W jej życiu ważne miejsce zajmuje również rodzina. Wyszła za mąż i jest mamą trójki dzieci, konsekwentnie chroniąc prywatność.
Choć nie wróciła do intensywnej kariery scenicznej, muzyka wciąż pozostaje ważną częścią jej życia. Tworzy, nagrywa i występuje - ale już na własnych zasadach.
Równolegle angażuje się społecznie, działa w samorządzie i podkreśla swoje przywiązanie do lokalnej społeczności. Zapytana o dawną karierę, odpowiada bez wahania:
"Nie wiem, jak miałabym tęsknić za show-biznesem. Pracuję na pełen etat i mam troje dzieci w domu".



![Babie Lato: "To, że się spotkałyśmy, to ogromny dar" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MRAAJ7R7OU9QY-C401.webp)





