Zaz z wyznaniem w "halo tu polsat". "To był dobry moment, aby stawić czoła rzeczywistości"
"Myślę, że najważniejsze jest dostarczanie sobie samemu tego, czego potrzebujemy" - opowiedziała Zaz Maksowi Behrowi podczas niedzielnego wydania "halo tu polsat". Zaz, a właściwie Isabelle Geffroy, zyskała popularność dzięki unikalnemu stylowi śpiewania, łączącego jazz i soul. Największym przebojem francuskiej piosenkarki jest hit "Je veux", który stał się hymnem pokolenia. Teraz wokalistka opowiedziała o swoim nowym albumie oraz o zmianach, które zaszły w jej życiu.

Zaz to jedna z najbardziej znanych francuskich artystek. Wokalistka sprzedała ponad pięć milionów albumów, wyśpiewała wiele przebojów i podbiła serca słuchaczy na całym świecie, w tym w Polsce, gdzie za każdym razem była gorąco przyjmowana. W lutym tego roku zadebiutowała jako jurorka francuskiej edycji popularnego telewizyjnego programu "The Voice".
19 września br. artystka wydała nową płytę, a promują ją single: (tytułowy) "Saints et saufs" oraz "Je perdonne". Pierwszy, bardzo osobisty i emocjonalny, czerpie z życiowych doświadczeń wokalistki. Opowiada m.in. o uzdrawiającej mocy miłości i o tym, co może nam pomóc, gdy przyjdzie nam zmierzyć się ze społeczną presją.
Zobacz również:
Zaz w "halo, tu polsat". "Wszyscy jesteśmy tacy sami"
"Podczas pandemii wszyscy się zatrzymaliśmy. Przestałam pić, palić, pić kawę i jeść zwierzęta. Nigdy do tego nie wróciłam. Alkohol piłam od 13 roku życia. Stosowałam używki, a mój mózg też nie jest taki, jak u innych. Jestem bardziej podatna na uzależnienia - pełna pasji i szybko dostaję obsesji na punkcie różnych rzeczy. Więc myślę, że był to dobry moment, aby stawić czoła rzeczywistości. I to był trudny moment, ale jednocześnie najpiękniejszy prezent, jaki mogłam sobie dać. Nie żałuję. Mam większą świadomość" - opowiedziała dla "halo tu polsat" Zaz.
"Konfrontacja ze sobą przez ciemność pozwoliła mi znaleźć w sobie jeszcze więcej światła. Myślę, że ten album pojawia się w tym momencie, kiedy chcę się tym podzielić, aby pomóc ludziom. Jeśli to przeszłam, znaczy, że jestem człowiekiem. Wszyscy jesteśmy tacy sami" - dodała Zaz.









